Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2009-07-12 12:08:01 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: inf. własna/FIVB

LŚ, gr. B: Udany rewanż Serbii, Francja znowu lepsza od Korei

Fot.: FIVB

Nadal niewyjaśniona zostaje sprawa, która drużyna z grupy B awansuje do Final Six rozgrywanego w Belgradzie. Po wygranej Serbii 3:2 z Argentyną i Francji 3:1 z Koreą szanse na awans mają aż trzy zespoły. Wszystko wyjaśni się zatem dopiero za tydzień.

Pierwszy set rozpoczął się od punktowego blokuSpajicia, a odpowiedź Serbów pokazała, że będzie to niezwykle wyrównane spotkanie. Garcia wyprowadził swój zespół na dwupunktowe prowadzenie, 3-1, jednak po ataku Podrascanina był już remis, 3-3. Gospodarze znowu wyszli na prowadzenie po dwóch asach serwisowych De Cecco. Po kolejnym błędzie Serbów, 7-3, o czas poprosił Kolakovic. Kolejny blok Argentyny dał im prowadzenie 8-3 na pierwszej przerwie technicznej. Wobec tak świetnej Argentyny, selekcjoner Serbii był zmuszony do wprowadzenia zmian w zespole. Nie przyniosły one jednak progresu w grze i na drugiej przerwie technicznej Serbia przegrywała już 16-7. O drugi czas Kolakovic poprosił przy stanie 18-9. Set zakończył się pewną wygraną Argentyny 25-16.

Drugi set obie drużyny zaczęły równo, nie unikając drobnych błędów. Na niewielkie prowadzenie Argentyna wyszła dopiero na pierwszej przerwie technicznej, 8-6 i utrzymywała je przez dłuższą część partii. Serbowie odrobili te straty na drugiej przerwie, na której to prowadzili 16-14. Udało im się powiększyć tą przewagę do trzech punktów. Szybko jednak roztrwonili ją i po asie serwisowym De Cecco, przegrywali 18-19. Wtedy o czas poprosił Kolakovic. Przy stanie 19-22 dla gości czas wziął Weber. Pierwsza piłkę setową, 20-24, udało się Argentyńczykom obronić. Set zakończył atak Starovicia, 21-25.

Trzeci set zaczął się pomyśli Serbów, jednak Argentyńczycy robili wszystko, by wyjść na prowadzenie. Dwa skuteczne ataki Garci dały im prowadzenie 5-3. Gospodarze nie stracili koncentracji i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8-5, na drugiej 16-13. Niebezpiecznie zrobiło się dopiero pod koniec, kiedy to Serbowie tracili do Argentyny tylko jeden punkt, 21-20. Weber jednak szybko zareagował, prosząc o czas. Ostatnie piłki należały już do jego zespołu. Argentyna wygrała tego seta 25-21 i była o krok od wygrania całego spotkania.

Czwarty set obie drużyny rozpoczęły bardzo równo. Po pierwszej przerwie, na której Argentyna prowadziła jednym punktem świetną serie zanotowali goście wychodząc na trzypunktowe prowadzenie, które gospodarze zniwelowali do dwóch punktów, 10-12, 14-16. Przy stanie 15-20 o czas poprosił Weber. Stało się jasne, że zwycięzcę poznamy dopiero w tie-breaku. Czwartego set Serbowie zakończyli na swoją korzyść, 25-21.

Decydujący set lepiej rozpoczęli goście, zmuszając trener Argentyny do wzięcia czasu, 1-4. Przy zmianie stron Serbowie prowadzili już 3-8. Gospodarze zaczęli grać skutecznie w ataku, a po asie serwisowym Chaveza było już 7-9 dla Serbii. Nadzieje Argentyńczyków na wygraną odżyły. Na krótko. Końcówka tego seta należała do Serbów, którzy zakończyli go wynikiem 15-10.

Dzięki wygranej za dwa punkty Serbia nadal zajmuje pierwsze miejsce w tabeli grupy B. Jednak przewaga nad Francją i Argentyną jest niewielka. Kto pojedzie do Belgradu? O tym zadecydują mecze ostatniej kolejki.

Argentyna - Serbia 2:3 (25:16, 21:25, 25:21, 20:25, 10:15)

Argentyna: Arroyo 8, Quiroga 14, Spajic 10, Garcia 21, De Cecco 2, Chavez 22, Gonzales (libero) oraz Filardi, Uriarte 1, Conte

Serbia: Kovacevic 18, Janic 15, Petkovic, Stankovic 11, Starovic 19, Podrascanin 11, Samardzic (libero) oraz Maric 2, Mitic

Powiedzieli po meczu:

Javier Weber (trener Argentyny): Chciałbym pogratulować Serbii lepszej gry w ostatnich dwóch setach. Pierwszy set zagraliśmy najlepiej w ciągu tej całej edycji Ligi Światowej.

Rodrigo Quiroga (kapitan Argentyny): Przegraliśmy ciężki mecz. Graliśmy dobrze. Nasz atak był lepszy niż wczoraj, ale popełniliśmy więcej niewymuszonych błędów. Mamy jeden punkt więcej do tabeli.

Igor Kolakovic (trener Serbii): Ciężki mecz. Nie zagraliśmy dobrze w pierwszym i trzecim secie, ale za to bardzo dobrze zagrywaliśmy.

Bojan Janic (kapitan Serbii): Dzisiaj graliśmy dobrze, z pozytywnym skutkiem. Zagraliśmy jak zespół co umożliwiło nam wygraną. Zareagowaliśmy dopiero po drugim secie.

***

Korea - Francja 1:3 (21:25, 25:21, 29:31, 23:25)

Korea: Si-Hyoung Lim 10, Sung-Min Moon 21, Sun-Soo Han 1, Hak-Min Kim 5, Kyoung-Min Ha 8, Yung-Suk Shin, Oh-Hyun Yeo (libero) oraz Chul-Woo Park 5, Young-Min Kwon, Young-Soo Shin 1, Yo-Han Kim 1, Kang-Yo Lee

Francja: Rouzier 22, Vadeleux 5, Antiga 14, Pujol 1, Geiler L. 16, Kieffer 11, Exiga (libero) oraz Sol 6, Le Marrec, Geiler B., Ragondet

Powiedzieli po meczu:

Philippe Blain (trener Francji): Dzisiaj mieliśmy trudniejszy mecz niż ten wczorajszy. Koreańczycy pokazali się z lepszej strony, a moi zawodnicy popełnili sporo błędów. Na początku czwartego seta szczęśliwie zdobyliśmy parę punktów dzięki czemu mogliśmy grać i zakończyć grę na swoją korzyść.

Oliver Kieffer (kapitan Francji): Fakt, że zdobyliśmy dużo punktów na początku czwartego seta był głównym powodem tego, że później grało nam się zdecydowanie łatwiej.

Kim Ho-chul (trener Korei): Moi zawodnicy byli dziś w lepszym stanie psychicznym niż wczoraj.W skrócie, Francuzi zawstydzili nas. Nasi gracze muszą nieustannie polepszać swoje umiejętności w przyszłości. Uważam, że jednym z powód naszych porażek były długie wyjazdy do Francji i Argentyny, jakie odbyliśmy ostatni. Jednakże wierzę, że mamy potencjał, by być jeszcze lepszym zespołem. Jesteśmy młodą ekipą i jeśli tylko ulepszymy przyjęcie zagrywki, będziemy stanie zdecydowanie lepiej grać. Postaramy się pokazać to już w trakcie meczy przeciwko Serbii.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane