Liga Światowa | 2009-07-11 19:08:28 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.com
W meczu piątego weekendu LŚ, w grupie C, Bułgaria pokonała w tie-breaku reprezentację Kuby.
Mecz nie rozpoczął się po myśli gospodarzy. Na boisku prym wiedli Kubańczycy, którzy za sprawą silnej zagrywki i ataku bez problemów punktowali Bułgarów. Wątpliwości nie pozostawiały ataki Leona i Sancheza. Kuba gładko wygrała pierwszą partię 25:13. W drugiej odsłonie meczu wyraźnie "przebudziły" się bałkańskie gwiazdy Matey Kazyiski i Vlado Nikolov. Pomimo ich dobrej postawy to goście po raz drugi w tym meczu byli górą.
Trzecia odsłona meczu była już zupełnie inna niż dwie poprzednie. Kubańczycy nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie Kazyiskiego. Bułgarski rozgrywający Andrey Zhekov zaufał także swoim środkowym Gaydarskiemu i Tsvetanovowi, którzy go nie zawiedli. Pewna siebie Bułgaria zwyciężyła 25:23. Zgodnie ze starą siatkarską maksymą "kto, prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0 przegrywa 2:3", czwarta partia ponownie padła łupem gospodarzy 26:24. W tie-breaku podopieczni Silviano Prandiego dopełnili formalności pokonując swoich rywali 15:10.
Bułgaria-Kuba 3:2 (13:25, 23:25, 25:23, 26:24, 15:10)
Składy
Bułgaria: Zhekov 5, Tsvetanov 9, Kazyiski 22, Ivanov 2, Nikolov V. 21, Penev 3, Salparov (l) oraz Gaydarski 6, Ananiev 6, Bratoev, Aleksiev 3, Sokolov.
Kuba: Leon 15, Leal 14, Camejo 6, Sanchez 19, Simon 9, Hierrezuelo 5, Alvarez (l) oraz Dalmau, Guiterrez, Cepeda 1, Diaz, Dominico 11.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.