Liga Światowa | 2009-07-11 16:36:29 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.com
W rewanżowym pojedynku piątego weekendu LŚ Rosja uległa na własnym parkiecie Japonii 1:3.
Japończycy przystąpili do spotkania bardzo zdeterminowani, chcąc zaprezentować się z dużo lepszej strony niż wczoraj. Po drugiej stronie siatki stanęli zaś rozluźnieni Rosjanie. Gospodarze rozpoczęli pojedynek z rezerwowym rozgrywającym Alexandrem Butko na parkiecie i dość szybko objęli prowadzenie (8:5). Japończykom udało się jednak wyrównać stan seta po 12. Azjaci w wyniku dobrej, konsekwentnej gry objęli nawet prowadzenie. Po bloku ma Maximie Mikhailovie na tablicy widniał wynik 22:20 dla gości. Za sprawą kilku udanych bloków gospodarze doprowadzili w końcówce do remisu po 23. Wówczas o czas poprosił trener Tatsuya Ueta. Posunięcie to przyniosło oczekiwany efekt i Japonia wygrała pierwszą partię 25:23.
Druga odsłona meczu to pokaz gry Azjatów. Rosjanie nie potrafili znaleźć recepty na kombinacyjne, szybkie akcje gości. W wyniku tego gospodarze przegrywali kolejno 3:8 i 11:16. Wówczas trener Daniele Bagnoli postanowił wkroczyć do akcji i desygnować do gry weterana Alexey'a Kuleshova. Do kwadratu rezerwowych został natomiast odesłany młody środkowy Alexander Volkov. W wyniku tej zmiany rosyjski blok zaczął należycie funkcjonować. To z kolei dało gospodarzom możliwość wyrównania stanu seta po 19. Siatkarze z "Kraju kwitnącej wiśni" nie mieli zamiaru się poddać. Znaleźli w sobie olbrzymie pokłady siły oraz motywacji i wygrali 25:23.
Trzeci set w wykonaniu Rosjan wyglądał zdecydowanie lepiej. Na boisku pozostawali najbardziej doświadczeni reprezentanci "Sbornej". To wystarczyło, żeby gospodarze objęli subtelne prowadzenie. Jednak Japończycy nie pozwalali zbyt bardzo "odskoczyć" z wynikiem rywalom, głównie za sprawą niezłej obrony i bloku. W końcówce goście popełnili kilka błędów, a to zaowocowało wygraną Rosji 25:22.
W czwartej partii wszystko "wróciło do normy". Japończycy, jak w całym dzisiejszym spotkaniu, brylowali w obronie i bloku. Zawodnicy "Sbornej" nie mogli znaleźć sposobu na będącego w dobrej dyspozycji japońskiego rozgrywającego Daisuke Usami, który niemiłosiernie rozrzucał ich blok. Po stronie Rosji mnożyły się też błędy serwisowe. Nic więc dziwnego, że Japonia mogła się cieszyć ze zwycięstwa w czwartym secie 25:21 oraz w całym meczu 3:1.
Rosja - Japonia 1:3 (23:25, 23:25, 25:22, 21:25)
Składy
Rosja: Poltavskiy 7, Sivozhelez 12, Kazakov 6, Berezhko 16, Butko 1, Volkov 8, Verbov (l) oraz Mikhaylov 8, Grankin 2, Kuleshov, Yanutov (l)
Japonia: Usami 2, Maeda 18, Matsumoto 10, Fukuzawa 18, Tomimatsu 7, Yoneyama 10, Inoue (l) oraz Matsuta, Ishijima.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.