Liga Światowa | 2009-07-11 11:26:28 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Po czterech setach ciekawej walki, mimo przegranej pierwszej partii, zwycięstwo za komplet punktów w starciu ze Stanami Zjednoczonymi zapisała dziś sobie na koncie reprezentacja Włoch. Dzięki wygranej tej, Italii brakuje już tylko jednego punktu, by zrównać się z liderem tabeli grupy A, w postaci USA.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia podopiecznych trenera Anastasiego i na pierwszą przerwę techniczną, drużyny schodziły przy stanie 4:8. Bardzo dobrą postawą w elemencie zagrywki popisał się Savani, jednak niebawem siatkarze USA powrócili do gry i na tablicy widniał już remis po jedenaście. Decydujące znaczenie dla tego seta miało pojawienie się na polu serwisowym Touzinsky'iego, który dobrą zagrywką pomógł kolegom w zdobyciu czterech kolejnych punktów. Włosi nie byli już w stanie zniwelować tej straty, przegrywając tę partię 25:20.
Początek drugiego seta wyglądał bardzo podobnie do pierwszego i znów przewagę 4:8 objęli Włosi. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy Italii prowadzili już pięcioma punktami, zdając się całkowicie kontrolować sytuację. Nieoczekiwanie Amerykanom udało się wyciągnąć wynik, na jedynie dwupunktową stratę, 14:16. Mimo dalszych prób gonitwy rezultatu podjętych przez gospodarzy, siatkarze Italii powoli, aczkolwiek pewnie zmierzali do zakończenia tej partii. Pomocny w zapisaniu kolejnych punktów przez ekipę Włochów okazał się dobrze serwujący Vermiglio, a decydujący punkt na 20:25 zdobył Birarelli.
Pierwsze piłki trzeciej partii to prowadzenie siatkarzy USA, wynikiem 4:3, jednak kiedy na zagrywce pojawia się cichy bohater poprzedniej partii, Vermiglio, do głosu powracają ponownie Włosi, co wysuwa ich na stan 5:8. Od wyniku 16:16 do 19:19 ma miejsce walka praktycznie punkt za punkt, żaden z zespołów nie myśli odpuścić. Ostatecznie drużynie trenera Anastasiego udaje się jednak uciec rywalom na 19:23, a cała partia kończy się kilka piłek później, wynikiem 22:25.
Czwarta partia zdawała się nie zapowiadać żadnej niespodzianki, a na tradycyjną już przewagę wysunęli się Włosi. Kiedy wynik spotkania uznać można było prawie za przesądzony, przy stanie 16:21, gospodarze ruszyli bez ostrzeżenia w szaleńczą iście pogoń, zdobywając sześć kolejnych punktów, co wysunęło ich na prowadzenie 22:21. Mimo emocjonującej końcówki tego seta, który rozstrzygnięty został dopiero po grze na przewagi wynikiem 24:26, siatkarzom Stanów nie udało się jednak rozstrzygnąć tej partii na swoją korzyść.
USA - Włochy 1:3 (25:20, 20:25, 22:25, 24:26)
USA: Stanley, Hansen, Touzinsky, Rooney, Lee, Hein, Lambourne (libero) oraz Patak, Smith, Suxho, Jablonsky
Włochy: Sala, Cernic, Lasko, Savani, Birarelli, Travica, Mania (libero) oraz Vermiglio, Parodi, Martino
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.