Liga Światowa | 2009-07-11 07:39:45 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: inf. własna/FIVB
W meczu otwierającym piątą kolejkę Ligi Światowej w grupie B reprezentacja Argentyny niespodziewanie pokonała u siebie Serbię 3-1. Gospodarze tym samym umocnili się na drugiej pozycji w tabeli, a do Serbów tracą już tylko jeden punkt.
Argentyna rozpoczęła ten mecz od skutecznego ataku i bloku na zespole Serbii. Następnie popełnili błąd w serwisie, jednak po chwili zaliczyli skuteczny blok, 3:1. Dobra gra w ataku Starovicia doprowadziła do remisu, 4:4. Rozpoczęła się gra punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej Serbowie prowadzili 8:7. Argentyna wyszła na prowadzenie przy stanie 10:9, którego wobec dobrej gry Serbii w żaden sposób nie mogła powiększyć. Udało się to dopiero w końcowej fazie seta, 19:17. Wtedy to pierwszy czas po prosił Kolakovic. Błąd Starovicia zmusił trenera Serbów do wzięcia kolejnego czasu. Dokonane zmiany w zespole Serbii zniwelowały przewagę do wyniku 23:22 dla Argentyny. Ostatnie dwie piłki należały już do zespołu gospodarzy.
Drugi set otworzył Quiroga asem serwisowym. Dzięki błędom gości Argentyńczycy szybko wyszli na bezpieczne prowadzenie i po kolejnym asie, tym razem w wykonaniu De Cecco było już 6:2. Wtedy o czas poprosił trener Serbii. Na pierwszej przerwie gospodarze prowadzili tylko 8:6. Serbowie szybko doprowadzili do remisu, 9:9, a po chwili wyszli na prowadzenie 10:9. Powiększyli je jeszcze bardziej, 13:11 i pierwszy czas dla zespołu Argentyny. Po drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Webera rozpoczęli odrabianie strat. Z dobrym skutkiem. Przy stanie 23:23 o czas po prosił Kolakovic. Błąd Nikicia zakończył seta 27:25 na korzyść Argentyny.
Argentyńczycy zaczęli trzecią partię od agresywnej zagrywki, która dotychczas była skuteczną bronią na zespół z Serbii. Gospodarze prowadzili 5:3, jednak Serbowie szybko doprowadzili do remisu 6:6 po asie serwisowym Nikica. Na pierwszej przerwie goście prowadzili 8:7. Zdobyte przez nich dwa punkty pod rząd, 14:11, zmusiły trenera Webera do wzięcia czasu. Na drugiej przerwie przewaga Serbii utrzymywała się, 16:13. Weber poprosił o kolejny czas, kiedy ta przewaga wzrosła do czterech punków, 20:16. Kluczem do zwycięstwa Serbii 25:21 w tym secie okazał się serwis – w tym elemencie zdobyli oni dwa punkty, gospodarze natomiast nie zdobyli ani jednego punktu.
Czwartego seta Argentyna rozpoczęła od prowadzenia, które utrzymali do pierwszej przerwy technicznej, 8:5. Wtedy to punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Scholtis i o czas poprosił trener gości. Przewaga ta wzrosła jeszcze bardziej,10:5, 12:5. Zmiany dokonane w zespole Serbii nie przynosiły progresu w ich grze. Nie byli oni w stanie znaleźć skutecznego sposobu na pokonanie mocnego, argentyńskiego bloku. Kolejny as, tym razem w wykonaniu Arroyo spowodował, że Argentyńczycy byli o krok od zwycięstwa w tym meczu, 20:11. W efekcie zakończyli tego seta wygraną 25:18 i 3-1 w całym spotkaniu.
Argentyna - Serbia 3:1 (25:22, 27:25, 21:25, 25:18)
Argentyna: Arroyo 13, Scholtis 17, Quiroga 13, Spajic 10, Garcia 12, De Cecco 5, Meana (libero) oraz Filardi, Uriarte, Conte 2, Chavez 1
Serbia: Maric 12, Bjelica 6, Janic 14, Petkovic 1, Starovic 24, Podrascanin 10, Rosic (libero) oraz Stankovic, Nikic 5, Mitic
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.