Liga Światowa | 2009-07-04 09:05:15 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: reprezentacja.net
- Spodziewałem się, że Wenezuelczycy postawią trochę twardsze warunki, ale cieszę się oczywiście z wyniku, jaki jest na tablicy - podsumował pierwsze spotkanie we Wrocławiu Piotr Nowakowski.
Karol Kłos zanotował wczoraj debiut w seniorskiej reprezentacji. Na boisku pojawił się w trzeciej partii i już w pierwszej akcji popisał się punktowym blokiem. Jak sam zawodnik odebrał ten pierwszy występ w „dorosłej” kadrze? – Wrażenia są niesamowite, szczególnie po Mazurku Dąbrowskiego i po tym, jak się wybiega na samym początku na halę, a wokół mnóstwo ludzi i wszyscy bardzo pozytywnie nastawieni. Naprawdę kibice w Polsce są wspaniali. Mogłem się o tym przekonać – stwierdził. Czy był dreszczyk emocji związany z występem przed tak liczną publicznością? - Był, najbardziej w drugim secie, a potem już w trzecim spokojnie odetchnąłem. Na boisku było jeszcze lepiej niż w kwadracie dla rezerwowych – zdradził.
Polacy wygrali wczoraj 3:0. Czy można jednak powiedzieć, że to spotkanie było szybkie i łatwe? - Może nie było to szybkie i łatwe spotkanie, ale na pewno przyjemne dla nas, bo zakończone 3:0 – podsumował z uśmiechem Karol Kłos.
Można jednak powiedzieć, że Wenezuelczycy zagrali nieco poniżej oczekiwań. Takiego zdania był drugi z polskich środkowych, Piotr Nowakowski. - Spodziewałem się, że Wenezuelczycy postawią trochę twardsze warunki, ale cieszę się oczywiście z wyniku, jaki jest na tablicy – stwierdził. - Zwycięstwo 3:0 pozwoliło zaoszczędzić trochę sił przed kolejnym meczem. Mam nadzieję, ze będzie stał na podobnym poziomie, żeby był czas na zregenerowanie sił.
Co zatem było kluczem do wygranej we Wrocławiu? - Popełnialiśmy mniej błędów. Poprawiliśmy zagrywkę w stosunku do spotkań z Brazylią w Łodzi. Do tego należy dodać dobrą współpracę bloku z obroną i długie wymiany, których większość rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Myślę, że to były główne elementy, dzięki którym wygraliśmy – podsumował bardziej doświadczony środkowy.
Zwycięstwo 3:0 na własnym terenie podbudowało zawodników po porażkach z Brazylią w Łodzi. - Na pewno humor powrócił, chociaż nastroje mamy tutaj cały czas bardzo dobre, ale oczywiście każda następna wygrana podbudowuje i motywuje do dalszego grania – zakończył Nowakowski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.