Liga Światowa | 2009-06-27 13:13:57 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.com
"Porównując to spotkanie do pojedynku z Bułgarią można zauważyć, że dzisiaj nie tworzyliśmy zespołu. Musimy pamiętać, że gramy po tej samej stronie i mam ten sam cel." - tak przegraną z Kubą podsumwoał kapitan Japonii, Daisuke Usami.
Roberlandy Simon - kapitan Kuby
Rozegraliśmy dzisiaj wspaniałe zawody. Jesteśmy szczęśliwi ze zdobytych punktów, ale musimy wygrywać nadal, aby uzyskać lepsze miejsce w tabeli Ligi Światowej i awansować do finału. Graliśmy dzisiaj dobrze, jednak musimy poprawić kilka elementów. Japonia jest trudnym rywalem, gra szybko i nieźle w obronie. My dysponujemy wzrostem, a nie szybkością. Myślę, że trochę wysiłku sprawi, że Japonia będzie lepszym zespołem.
Dzisiejszy pojedynek nie wyglądał najlepiej. Japończycy się starali, ale popełnili wiele błędów, zwłaszcza serwisowych. Po naszej stronie najlepsze było przyjęcie. Poleciłem moim zawodnikom postawić rywali pod presją, zwłaszcza podwójnym i potrójnym blokiem. Jutor musimy poprawić nasze przyjęcie i zagrywkę.
To trzeci weekend LŚ, więc mieliśmy okazję zagrać ze wszystkimi rywalami w naszej grupie. Myślę, że grupa C jest trudniejsza niż pozostałe. Dziś nie wypełniliśmy planu taktycznego jakim była gra blokiem na środku. Liczne błędy na przyjęciu w ważnych momentach popełnił Fukuzawa. Dzisiaj będziemy na odprawie rozmawiać o tym pojedynku.
Dzisiaj Kubańczycy zagrali tak jak się tego spodziewaliśmy po analizie danych. Nasz sztab szkoleniowy dał nam pewne rady, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Musimy to przemyśleć, podobnie jak nasze błędy. Mieliśmy szansę wygrać podążając za wskazówkami sztabu. W kolejnym meczu musimy się na nich bardzo skoncentrować. Porównując to spotkanie do pojedynku z Bułgarią można zauważyć, że dzisiaj nie tworzyliśmy zespołu. Musimy pamiętać, że gramy po tej samej stronie i mam ten sam cel.
Pierwszy set był najważniejszy. Powinniśmy byli go wygrać, jednak z powodu prostych błędów, które wymuszali na nas rywale, stało się inaczej. Wydaje mi się, że pierwsza połowa pojedynku była w naszym wykonaniu lepsza, później karta się odwróciła. W trzecim secie Bułgaria przejęła kontrolę nad grą i zasłużenie wygrała. Bułgarzy zaskoczyli mnie dobrą postawą w przyjęciu. Zwłaszcza rezerwowy Metodi Ananiev.
Jestem bardzo zasmucony z powodu wyniku. Nie jestem zadowolony ze stylu naszej gry. Nie byliśmy w formie jako zespół oraz jako indywidualni zawodnicy.
Chciałbym pochwalić mój zespół za postawę w dzisiejszym meczu, którego wygranie dało nam szansę na grę w rundzie finałowej. Zgodzę się z Danielem Bagnolim, że pierwszy set był bardzo ważny. W miarę upływy czasy mieliśmy coraz więcej pewności siebie. Pojedynek stał się dla nas łatwiejszy, kiedy graliśmy bez presji.
Jestem szczęśliwy, że pokonaliśmy jeden z najlepszych zespołów na świecie. Myślę, że kluczem do sukcesu był nasz blok. Ciężko grało się, przy tak licznymtłumie dopingującym naszych rywali.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.