Liga Światowa | 2008-06-14 20:54:00 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: fivb.com/ inf. własna
W drugim spotkaniu pierwszego weekendu LŚ w grupie C Bułgarzy pokonali w Warnie aktualnych Mistrzów Europy Hiszpanów 3:0 (33:31, 25:21, 25:17). Bułgaria nie dała złotym medalistom z Moskwy żadnych szans na wygraną. Już jutro o 17:30 te dwie drużyny spotkają się po raz kolejny.
Bułgaria pokonała Mistrzów Świata – Hiszpanów, pozostawiając im niemiłe wspomnienia z powrotu do rozgrywek LŚ. Na trybunach w Warnie zasiadło ponad 5 tysięcy kibiców, w tym prezydent kraju, Georgi Parvanov. Gospodarze swoją wspaniałą siatkówką dostarczyli tłumnie zgromadzonym fanom wielu emocji.
W pierwszym, pełnym emocji secie Hiszpanie nie wykorzystali aż czterech piłek setowych. W drugim mimo różnicy w postawie Bułgarzy nie zbudowali znaczącej przewagi punktowej. Tylko trzecia odsłona meczu była „ucieczką” gospodarzy pod wodzą lokalnego bohatera – Danaila Milusheva.
Dobry początek meczu Hiszpanie zawdzięczają kilku asom Garcia-Torres’a oraz blokowi Molto (5:0). Bułgarzy zareagowali szybko i na pierwszą przerwę techniczną schodzili, tracąc do rywali już tylko dwa punkty (8:6). Pierwsze wyrównanie nastąpiło przy stanie 12:12 dzięki atakowi Yordanova. Taka sytuacja utrzymywała się do remisu 21:21, wówczas to błąd zagrywki oraz skuteczny blok Molto dały Hiszpanii prowadzenie 23:21. 24. punkt dla swojego zespołu zdobył Sevillano, ale już po chwili tę dwupunktową przewagę zniwelowali Aleksiev i Tsvetanov. Do stanu 31:31 Hiszpanie nie wykorzystali aż czterech piłek setowych. Ostatecznie seta wygrali gospodarze (33:31) po ataku z drugiej linii oraz ataku z krótkiej Tsvetanova.
Drugiego seta Bułgarzy zaczęli z Aleksievem, który zastąpił Penev’a. Podczas pierwszej przerwy technicznej gospodarze prowadzili 8:6. Dobry blok Zhekova oraz atak Aleksieva z czwartej strefy zmusiły hiszpańskiego trenera do wzięcia czasu dla swoich podopiecznych (10:6). Przy stanie 14:11 dla Bułgarii trener Stoev desygnował do gry ulubieńca publiczności w Warnie, Danaila Milusheva. Bułgaria ciągle utrzymywała przewagę, chociaż Hiszpanie próbowali się do nich zbliżyć (21:19). Dwa błędy gości oraz dwa bułgarskie ataki ustaliły wynik partii na 25:21.
W trzeciej odsłonie meczu na boisku pozostał Milushev. Blok Gaydarskiego na Perezie, zmusił trenera Mendeza zmiany atakującego na Barcalę, przy stanie 6:2 na korzyść Bułgarii. Do końca spotkania nie wydarzyło się nic emocjonującego, między innymi dzięki silnej zagrywce Milusheva.
Składy zespołów:
Bułgaria: Zhekov 3, Tsvetanov 7, Yordanov 7, Gaydarski 9, Kazyiski 17, Penev 2, Salparov (libero) oraz Aleksiev 8, Milushev 10, Bogdanov
Hiszpania: Falasca 2, Perez 10, Sevillano 5, Molto 10, Garcia-Torres 3, De la Fuente 4, Valido(libero) oraz Rodriguez, Subiela 5, Barcala, Suela 4
Opinie kapitanów i trenerów obu zespołów:
Martin Stoev – trener Bułgarii:
Hiszpania sprawiła nam trudności w pierwszym secie swoją szybującą zagrywką. Byliśmy pod ogromną presją, grając przez tak liczą oraz wspaniałą publicznością i potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. To jest nasz pierwszy mecz, który rozegraliśmy w takim składzie. Pierwszy skuteczny blok zapisaliśmy na swoim koncie dopiero przy wyniku 24:23. Na szczęście później nasza gra „zaskoczyła”. Hiszpanie są oczywiście Mistrzami Europy, ale nie mają takiej kondycji fizycznej jak my. Jutro powinniśmy zagrać spokojniej, żeby cieszyć się drugą wygraną.
Andrey Zhekov – kapitan Bułgarii:
Zaczęliśmy tegoroczne rozgrywki LŚ od zwycięstwa, co nas bardzo cieszy. Z ledwością pokonaliśmy presję w pierwszym secie, ale później już znaleźliśmy drogę do zwycięstwa. Nasz blok oraz obrona funkcjonowały dobrze i dzięki temu pokonaliśmy Mistrzów Europy. Mam nadzieję, że łatwo zregenerujemy siły i będziemy w dobrej formie w jutrzejszym meczu.
Marcelo Mendez – trener Hiszpanii:
Bułgaria osiągnęła bardzo dobry poziom. Grają świetnie i wyraźnie widać, że są w lepszej formie. Nasza opracowana na pierwszy set strategia nie powiodła się i przegraliśmy. Musimy radzić sobie z naszą kondycją i sprawić, żeby młodzi trenowali więcej. Potrzebujemy wielu treningów i więcej agresji aby pokonać taki zespół jak Bułgaria.
Miguel Angel Falasca – kapitan Hiszpanii:
Różnica między naszymi zespołami jest wyraźnie zbyt duża. Nie mamy zbyt dobrego kontrataku i to nas zgubiło. Niektórzy z zawodników powinni pracować więcej, aby występować w pierwszej szóstce. Byliśmy pod olbrzymią presją, którą powodowała świetna forma naszych rywali.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.