Liga Światowa | 2009-06-21 18:26:46 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.com
W spotkaniu drugiego weekendu LŚ, w grupie C, Japonia pokonała Bułgarię 3:1.
W dzisiejszym spotkaniu Japończycy wzięli odwet na Bułgarach za wczorajszą porażkę. Tym razem to goście pokazali ogrom „dobrej” siatkówki. A gospodarze, ku rozpaczy zgromadzonych w Warnie kibiców, nie potrafili odnaleźć się na boisku i tracili masowo punkty po własnych błędach.
Japonia przystąpiła do meczu bardzo zdeterminowana. Już pierwsza partia była ostrzeżeniem dla Bułgarii. Ta odsłona meczu bezwzględnie należała do Kunihiro Shimizu, który z ogromną siłą przełamywał bułgarski blok. Shimizu z pomocą znakomitej japońskiej obrony poprowadził swój team do zwycięstwa w pierwszym secie.
Bułgarzy powrócili do gry w drugiej partii za sprawą swojej największej gwiazdy Matey’a Kazyiskiego. Po stronie Japonii nadal dobrze spisywał się Shimizu. To jednak nie wystarczyło i drugi set padł łupem gospodarzy 25:14.
Kolejna partia była zdecydowanie bardziej zacięta niż dwie poprzednie. Po stronie Bułgarii wyraźnie osłabł Kazyiski, czego nie można było powiedzieć o niezmordowanym Shimizu. Jego znakomita postawa utwierdziła podopiecznych trenera Tatsui Uety w przekonaniu, że mogą w tym pojedynku powalczyć o zwycięstwo. Pewność siebie ekipy z Japonii wzięła górę nad umiejętnościami Bułgarów. Ekipa bezsilnego Silviano Prandiego oddała seta 24:26.
W czwartej odsłonie meczu nie udało się już „podnieść” gospodarzom. Będąca „na fali” Japonia bezwzględnie wykorzystywała niemoc Bułgarów. Ze stoickim spokojem zawodnicy z „kraju kwitnącej wiśni” doprowadzili do szczęśliwego dla siebie końca. Wygrali ostatnią partię 25:21 i cały mecz 3:1, pozostawiając daleko w tyle zaskoczonych takim obrotem sprawy gospodarzy.
Bułgaria - Japonia 1:3 (16:25, 25:14, 24:26, 21:25)
Składy:
Bułgaria: Zhekov 4, Gaydarski 7, Kazyiski 13, Ananiev 1, V.Nikolov 11, Bogdanov 1, Salparov (l) oraz Bratoev, Tsvetanov 4, Ivanov 1, Aleksiev, Sokolov.
Japonia: Usami 5, Matsumoto 7, Yamamura 3, Shimizu 27, Fukuzawa 17, Yoneyama, Inoue (l) oraz Abe, Matsuta, Tomimatsu, Otake.
Powiedzieli po meczu:
Silviano Prandi – trener Bułgarii
Gratulacje dla Japonii. Rozegrali dzisiaj bardzo dobre zawody. Za to my zagraliśmy słabo. Drugi set był naszą mentalną reakcją, tak jak początek trzeciego. Ale później Japonia „powróciła” do gry, a my z kolei do naszego słabego poziomu. Zupełnie nie wiem dlaczego. Zwłaszcza w trzecim secie straciliśmy bardzo wiele okazji. Myślę, że to kwestia sfery psychologicznej, ale nie potrafię tego teraz wyjaśnić. Przepraszam naszych kibiców. Cóż, z doświadczenia wiem, że drużyny często grają kiepsko, kiedy zmienia się sztab szkoleniowy, ale później przełamują się w trudnych meczach.
Po takich porażkach jak ta dzisiejsza trudno jest coś powiedzieć. Zagraliśmy swój najgorszy mecz w tej edycji LŚ. Biorę odpowiedzialność za słaby początek meczu. Później staraliśmy się to nadrobić, ale było już za późno.
U ubiegłym tygodniu rozegraliśmy dwa mecze z trudnym rywalem – Rosją, trzecią drużyną świata. W ten weekend przyszło nam zmierzyć się z czwartym zespołem na świecie, Bułgarią. Ciężko gra się przeciw takim oponentom. Zarówno w pojedynkach z Rosjanami, jak i w pierwszym z Bułgarami prezentowaliśmy się słabo w ataku. Ale dziś zdołaliśmy poprawić swoją grę. Myślę, że w trzecim i czwartym secie pokazaliśmy pełnię swoich umiejętności.
Jestem szczęśliwy, że dzisiaj wygraliśmy oraz bardzo zadowolony z poziomu naszej gry. Każdy z zawodników reprezentacji Japonii wykonał ogromną pracę. Gratulacje!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.