Liga Światowa | 2009-06-20 19:56:22 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.com
W meczu drugiego weekendu LŚ, w grupie C, Bułgaria na własnym parkiecie pokonała Japonię 3:1.
Japończycy rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze. Za sprawą nieprzewidywalnych i dokładnych ataków kontrolowali grę. Gospodarze tracili łatwo punkty. W końcówce to jednak im dopisało szczęście i wygrali 26:24.
W drugiej odsłonie meczu fortuna sprzyjała Japonii. Podopieczni Tatsui Uety pokazali się z jak najlepszej strony i wygrali 25:18.
Przegrana w drugiej partii „obudziła” Bułgarów, którzy niesieni dopingiem powrócili do gry. Niewątpliwym liderem okazał się weteran Vlado Nikolov. Tak krok po kroku Bułgarzy dążyli do zwycięstwa w trzeciej odsłonie meczu. Pomimo licznych błędów ich doświadczenie wzięło górę nad umiejętnościami Japończyków. Podopieczni trenera Silviano Prandi’ego wygrali tę partię 25:21.
Czwarty set bezwzględnie padł łupem Bułgarów, którzy odzyskali swoją siłę. Prowadzili grę spokojnie i w ten sposób wygrali czwartą partię 25:22 i całe spotkanie 3:1. Mecz ten był szczególnie ważny dla nowego szkoleniowca Bułgarów, który pojedynkiem z Japonią zadebiutował przed bułgarską publicznością.
Bułgaria - Japonia 3:1 (26:24, 19:25, 25:21, 25:22)
Składy:
Bułgaria: Zhekov 4, Gaydarski 8, Kazyiski 12, Ananiev 14, Nikolov V. 23, Bogdanov 5, Salparov (l) oraz Bratoev, Tsvetanov 1, Aleksiev, Sokolov
Japonia: Matsuta 1, Usami, Shimizu 20, Fukuzava 5, Tomimatsu, Yoneyama, Inoue (l) oraz Abe 1, Madea 12, Matsumoto 8, Yamamura.
Powiedzieli po meczu:
Silviano Prandi – trener Bułgarii
Dziś najważniejsze było dla nas zwyciężyć. Na początku nie prezentowaliśmy się najlepiej, jednak poprawiliśmy naszą grę w miarę upływu czasu. Mam nadzieję, że w kolejnych pojedynkach stworzymy lepsze widowisko. W dzisiejszym pojedynku warto wyróżnić Vladimira Nikolova za jego silny atak oraz Krasimira Gaydarskiego, który dobrze zagrał tak w bloku jak i w ataku. To było dla mnie niesamowicie emocjonujące doświadczenie po raz pierwszy spotkać się z tłumnie zgromadzonymi w Warnie kibicami.
Najważniejsza była dla nas dziś wygrana. Zaczęliśmy nerwowo i tym samym pozwoliliśmy grać Japończykom „swoją siatkówkę”. Nie mniej jednak jestem szczęśliwy, że wygraliśmy, bo to było dla nas niesamowicie ważne.
Nie zagraliśmy dzisiaj dobrze. Mogę jedynie wyróżnić środowych Matsuta i Tomimatsu. Te mecze to sprawdzian dla moich zawodników. Spodziewałem się więcej po Shimizu, który grał na 40-50 % skuteczności.
To był dla nas dobry mecz, ale straciliśmy szanse na wygraną. Mam nadzieję, że jutro zaprezentujemy się lepiej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.