Liga Światowa | 2008-06-13 13:50:00 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
Liga Światowa to nie tylko prestiżowe rozgrywki. To również długie i wyczerpujące podróże w najdalsze zakątki świata. O tym, jak zawodnicy znoszą trudy podróży dookoła globu opowiada Łukasz Kadziewicz.
Niespełna dwa tygodnie temu wywalczyliście w Espinho olimpijską kwalifikację. Emocje z nim związane nadal są silne czy wróciliście już do codzienności?
- Emocje po Espinho już opadły. Rozegraliśmy naprawdę fajny turniej, wygranie go było dla nas osiągnięciem pewnego minimalnego celu. Teraz już wszyscy koncentrują się na bardzo ciężkiej w tym roku Lidze Światowej i jak najlepszym graniu podczas Igrzysk Olimpijskich.
Po powrocie z Portugalii Raul Lozano dał wszystkim swoim zawodnikom kilka dni wolnego. Udało Ci się zregenerować siły przed kolejnymi meczami?
- Bardzo się cieszę, że dostaliśmy te parę dni wolnego, udało nam się złapać taki głębszy oddech. Teraz zaczynamy podróże dookoła świata (śmiech).
Słyszałam, że sam prosiłeś trenera Lozano o możliwość dodatkowego grania...
- Miałem słaby sezon i potrzebuję grania. Cieszę się, że dostałem szansę od Raula. Każdy z nas walczy o IO, ja nie jestem pierwszoplanowym zawodnikiem w tej reprezentacji, więc muszę swoje wytrenować, wygrać i wylatać, żeby otrzymać możliwość wyjazdu do Pekinu. W tym momencie jest to dla mnie najważniejsze.
* więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.