Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2009-06-13 10:22:22 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna/FIVB

LŚ: Kubańczycy i Rosjanie zwycięscy

Fot.: FIVB

Za nami pierwsze mecze grupy C. Ciekawe widowisko zaprezentowały kibicom reprezentacje Kuby i Bułgarii. Lepsi okazali się siatkarze z Ameryki Środkowej, którzy pokonali rywali 3:1. Z kolei Rosjanie zwyciężyli z japońskim zespołem 3:0. Tylko drugi set przyniósł namiastkę emocji, w pozostałych dwóch dominowali goście.

W pierwszym secie kibice na Hawanie mogli obejrzeć kawałek dobrej siatkówki. Oba zespoły toczyły wyrównaną walkę raz po raz przechylając szalę zwycięstwa na jedną bądź drugą stronę. Mało widoczny na początku meczu Kaziyski wyraźnie się rozegrał. Skutecznie atakował i zagrywał również Nikolov. Samuel Blackwood zmieniał swoich zawodników, jednak ani Leon Venero Wilfredo ani Simón Aties Roberlandy nie poprawili jakości przyjęcia. Bułgarzy po zaciętej walce wygrali 26:24 i objęli prowadzenie w meczu 1:0.

Wspierani przez liczną grupę fanów z Kuby, zawodnicy pod wodzą Samuela Blackwooda na początku drugiego seta uzyskali kilkupunktową przewagę, której nie oddali prawie do końca tej odsłony spotkania. Taki dystans punktowy utrzymywali do stanu 20:24, kiedy to gospodarze próbując odrabiać straty zdobyli trzy punkty z rzędu. Decydujący punkt zdobyli jednak Kubańczycy, mogący cieszyć się w wyrównania wyniku meczu.

Sytuacja zmieniła się diametralnie w trzecim secie. Kubańczycy wzmocnili zagrywkę, a także złapali rytm bloku dzięki czemu bardzo szybko odskoczyli na kilka punktów. Skutecznie grał Leal Hidalgo Joandry. W końcówce skutecznymi zagrywkami popisał się Tsvetanov Hristo, ale gospodarze mieli zbyt dużą przewagę aby pozwolić rywalom na pościg.

Ostatni set, podobnie jak i trzeci był jednostronny. Ponownie doskonałą grę obronną prezentowała publiczności drużyna gospodarzy. Libero zespołu kubańskiego miał dobrą pomoc ze strony swoich kolegów z zespołu popisujących się efektownymi obronami czy też przyjęciem w punkt. Elementem punktującym w te partii również był blok oraz zagrywka. Kubańczycy nie pozostawili rywalom cienia nadziei na doprowadzenie do tie-breaka zwyciężając pewnie do 22.

Kuba - Bułgaria 3:1
(24:26, 29:27, 25:18, 25:22)


Składy zespołów:
Kuba
: Leon, Leal Hidalgo, Camejo, Cepeda, Simón, Díaz, Gutierrez (libero) oraz Estrada, Dalmau, Dominico
Bułgaria: Cwetanow, Żekow, Gajdarski, Kazijski, Nikołow, Aleksiew, Salparow (libero) oraz Iwanow, Ananiew, Bogdanow, Penew, Sokołow

Wypowiedzi po meczu:

Orlando Samuels (trener reprezentacji Kuby
): "Chciałbym pogratulować moim zawodnikom za ich determinację. Przegraliśmy pierwszego seta, jednak nie poddaliśmy się i poprawiliśmy się w elemencie zagrywki, zwłaszcza Rolando Cepeda, który rozegrał dobry mecz i był głównym graczem, który przyczynił się do tego zwycięstwa. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z wygranej."

Roberlandy Simon (kapitan reprezentacji Kuby): "Byliśmy bardzo zdeterminowani dzisiaj i jutrzejszy mecz także postaramy się wygrać. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mieliśmy wsparcie kibiców podczas tego spotkania. Bułgaria to świetny zespół, dlatego porażka z nimi w drugim meczu może nas wyeliminować z rundy finałowej. Musimy udoskonalić nasz blok oraz obronę."

Silvano Prandi (trener reprezentacji Bułgarii): "Kubańczycy byli zdecydowanie lepsi w elemencie zagrywki, co przyczyniło się do większej ilości błędów w naszym wykonaniu. Są również bardzo silni psychicznie, dlatego drugi mecz musimy wygrać."

Andrey Zhekov (kapitan reprezentacji Bułgarii): "Kubańczycy mieli bardzo silny serwis, na którego nie mieliśmy sposobu. Mamy nadzieję, że w drugim meczu zagramy o poziom wyżej i wyjedziemy z Kuby z jednym zwycięstwem. "

***

Rosjanie wytrzymali nerwowe końcówki dwóch pierwszych setów a także świetnie bronili. Semen Poltavskiy był najskuteczniejszym zawodnikiem na boisku, zdobywając 16 punktów. Kolejne 12 dołożył Berezhko Yury. Z kolei w drużynie japońskiej najlepszym zawodnikiem był Shimizu Kunihiro, uzyskując 18 oczek dla swojego zespołu.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od dobrego bloku i zagrywki, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:7. Rosjanie odpowiedzieli jeszcze skuteczniejszą grą na siatce obejmując prowadzenie 16:15. Mimo prowadzenia siatkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni w końcówce, goście zdołali doprowadzić do remisu, a następnie po zaciętej walce wygrać seta do 22.

Spotkanie mogło się jednak podobać. W drugim secie to Rosjanie schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6, jednak po wyrównanej grze, zmobilizowani Japończycy wyszli na prowadzenie 16:15. Gospodarze zagrywali ryzykownie, co z kolei przysparzało wielu problemów Rosjanom. Podopieczni Ueta prowadzili nawet 22:21, ale skuteczny blok Rosjan ponownie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść zespołu Bagnoliego.

Podrażnieni porażką w drugim secie, Japończycy rzucili się do walki prowadząc w trzecim secie, ale chwilę później to goście przejęli kontrolę nad setem. Gospodarze zaczęli popełniać wiele błędów własnych, a skuteczna gra w obronie Rosjan pozwoliła im zakończyć seta wynikiem 25:16 i cały mecz 3:0.

Japonia - Rosja 0:3
(22:25, 23:25, 16:25)


Składy zespołów:
Japonia
: Usami, Kitajima, Matsumoto, Yamamura, Shimizu, Fukuzawa, Tanabe (libero) oraz Abe, Maeda, Tomimatsu, Yoneyama, Furuta
Rosja: Melnik, Połtawski, Grankin, Kazakow, Bierieżko, Wołkow, Wierbow (libero) oraz Siwożelez, Czeremisin, Samsonyszew, Kalinin, Astaszenkow

Wypowiedzi po meczu:

Daniele Bagnoli (trener reprezentacji Rosji)
: "Największą radość sprawili mi zawodnicy rezerwowi, którzy rozegrali dobry mecz i wywalczyli zwycięstwo dla całej drużyny. Jest to siła naszego zespołu, jednak wciąż musimy pracować i wyeliminować błędy. Był to nasz pierwszy mecz, więc wszystko było pod znakiem zapytania. Jednak chęć wygrania meczu przez wszystkich zawodników spowodowała, że mogliśmy wyjść zwycięsko z tego spotkania."

Alexey Kazakov (kapitan reprezentacji Rosji): "Japończycy zagrali lepiej niż tego oczekiwaliśmy. Mieli 2-3 zawodników, którzy byli naprawdę dobrzy. Sądzę, że najlepszym z nich był jednak Shimizu. Podczas jutrzejszego meczu Japończycy rozegrają z pewnością lepsze spotkanie."

Tatsuya Ueta (trener reprezentacji Japonii): "Przed meczem, jednym z naszych celów, było zgranie się nowych zawodników. Jednak mieliśmy na to za mało czasu, dlatego też tak często pojawiał się na boisku Shimizu. Dzisiaj niestety przegraliśmy, zagraliśmy na 38% swoich możliwości i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej."

Daisuke Usami (kapitan reprezentacji Japonii): "Początek meczu był dobry, jednak z czasem zaczęliśmy popełniać mnóstwo błędów własnych, szczególnie w obronie i przyjęciu. W ostatnim secie straciliśmy wolę walki. Dostaliśmy dzisiaj dobrą lekcję siatkówki od przeciwników i postaramy się w kolejnym meczu zagrać o poziom wyżej."

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane