Liga Światowa | 2009-06-12 22:07:21 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: inf. własna/fivb.org
Trzy sety wystarczyły reprezentacji Francji, by mecz z Serbią rozstrzygnąć na swoją korzyść. Trójkolorowi cały czas kontrolowali przebieg gry. Serbowie od początku grali bardzo nierówno, a w końcówce trzeciej partii nie wykorzystali piłek setowych. Kolejny mecz drużyny te rozegrają w niedzielę.
Francuzi, prowadzeni przez sławnego trenera Philipa Blain'a mecz rozpoczęli bardzo agresywnie, szczególnie jeśli chodzi o serwis. Skuteczna gra w bloku i w obronie szybko wyprowadziła ich na czteropunktowe prowadzenie.
Serbowie, mimo ciężkiej sytuacji, nie poddawali się. Po punktowych blokach Patrovicia i serii skutecznych ataków Stankovicia i Nikicia był remis - 11:11. Blain tym samym został zmuszony do wzięcia pierwszej przerwy dla swojego zespołu. Trzeci punktowy blok Petrovicia, dla którego był to debiut w reprezentacji Serbii, wyprowadził swój zespół na jednopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej.
Po przerwie toczyła się zacięta walka punkt za punkt. Dopiero dwa skończone pod rząd kontrataki Ragondeta dały "Trójkolorowym" dwa punkty przewagi nad rywalem, 23:21. Nerwowej końcówki nie wytrzymali Maric i Stankovic[/b] - ich zepsute serwisy dały Francuzom pierwszą piłkę setową. Seta zakończył Marechal skutecznym atakiem po kontrze.
W drugim secie Serbia prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:5, ale to Francuzi grali bardziej solidnie w ataku i wykorzystywali większość kontr. Dzięki temu szybko wyszli na prowadzenie, 19:12. Wprowadzeni przez Kolakovicia rezerwowi zawodnicy również nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie tak świetnie grających Francuzów i po 23 minutach trwania seta musieli uznać wyższość podopiecznych Blain'a.
Trzeci set świetnie rozpoczęli Francuzi, zapewniając sobie od razu czteropunktowe prowadzenie, 4:0. Serbowie nadal nie wiedzieli jak zatrzymać przeciwnika na siatce. Przy stanie 15:11 zaczęli grać skuteczniej blokiem, dzięki przewaga ta szybko zmalała. Blain został zmuszony do wzięcia przerwy dla swojego zespołu. Nie poprawiło to jednak gry "Trójkolorowych" i chwilę potem poprosił o kolejną przerwę. Przy stanie 23:23 o czas poprosił Kolakovic. Końcówka tego seta należała do Samicy i Rouziera. Serbowie wyraźnie opadli z sił i musieli uznać wyższość Francji w tym pojedynku.
Serbia - Francja 0:3 (22:25, 17:25, 27:29)
Serbia: Janic Bojan 8, Petkovic Vlado 1, Stankovic Dragan 9, Nikic Milos 7, Starovic Sasa 7, Petrovic Borislav, Rosic Nikola (l) oraz Maric Goran 1, Bjelica Novica, Mitic Mihajlo, Dokic Tomislav, Petric Nemanja
Francja: Hardy-Dessources Gérald 4, Rouzier Antonin 17, Vadeleux Romain 6, Samica Guillaume 19, Pujol Pierre 4, Ragondet Emmanuel 11, Exiga Jean-François (l) oraz Bazin Yannick, Sol Jean-Philippe 1, Marechal Nicolas 1
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.