Grand Prix | 2015-08-02 00:12:03 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Polski wygrała z Portoryko 3:1 w półfinale II dywizji World Grand Prix. Biało- czerwone w niedzielnym finale spotkają z Holandią o awans do grona najlepszych WGP. – Na pewno Holenderki tak łatwo skóry nie sprzedadzą – mówi środkowa reprezentacji Polski, Zuzanna Efimienko.
Można powiedzieć, że oprócz drugiego seta i końcówki czwartego, ten mecz należał do was.
Zuzanna Efimienko: - Można tak powiedzieć, ale my mamy jeszcze dużo do dopracowania, bo ten mecz to nie było nasze 100 procent możliwości. Absolutnie każdy to widział, że było kilka niepotrzebnych przestojów, czy niepotrzebnie straconych piłek. Mam nadzieję, że w finale wyjdziemy w pełnej koncentracji, bo w półfinale było trochę nerwowości z racji tego, że to pierwszy mecz turnieju i że trochę gramy w nowym składzie. Widać było, że trochę zaczęłyśmy nerwowo. Później, w trakcie meczu, było też czasami nerwowo. To, że zagrałyśmy sparingi z Holenderkami, to nie do końca to samo co mecz i nie to samo co turniej finałowy. Fajnie, że to spotkanie nam się udało i że się skończyło tak, jak się skończyło.
Ale wspólne treningi z Holenderkami jakie mieliście w Szczyrku napawają optymizmem i chyba będzie trochę łatwiej…
- Ciężko powiedzieć. Znamy już te zawodniczki, wiemy mniej więcej, jak się zachowują, wiemy czego możemy się po nich spodziewać, to nie będzie dla nas jakaś nowość – to z jednej strony. Z drugiej, sparingi to nie mecze. Sparingi to treningi, gdzie głównie skupiamy się na swojej grze, a nie na przeciwniczkach. W tym przypadku też tak właśnie było. W finale też musimy zacząć od siebie. Najpierw jesteśmy my i nasza gra, a na drugim miejscu przygotowanie taktyczne. Mam nadzieję, że będzie to mecz walki. Na pewno Holenderki tak łatwo skóry nie sprzedadzą, trener Guidetti na pewno na to nie pozwoli. Liczę, że kibice będą nas bardzo mocno wspierać i fajnie będzie wyglądał ten mecz, bo na pewno będzie ciężki.
Widzicie się już w I dywizji, w gronie najlepszych i najsilniejszych drużyn?
- Aż tak się o tym nie myśli. Raczej skupiamy się na tym jaki skład Holenderek wyjdzie na boisko, czy na ich grze. Myślę, że za bardzo nie można wybiegać w przyszłość, bo to jest po prostu za szybko. Jeżeli w finale faktycznie się uda wygrać, to będzie super i dopiero później będziemy o tym myśleć. Na chwilę obecną musimy myśleć o meczu i o tym jak zagrać.
*więcej na pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.