Grand Prix | 2011-08-07 20:38:13 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Polskie siatkarki fatalnie rozpoczęły mecz z Włoszkami, przegrywając po pierwszych akcjach 0:7. Zdaniem Zuzanny Efimienko, to ten fragment spotkania mógł zaważyć nawet na całym wyniku rywalizacji.
- Zaczęło się od nieciekawego wyniku i ciężko było odrobić straty. Myślę, że gdyby ten pierwszy set potoczył się inaczej, to cały mecz również mógł zakończyć się lepszym dla nas wynikiem - stwierdziła środkowa polskiego zespołu.
Utalentowana zawodniczka upatruje przyczyn porażki m.in. w zbyt dużej liczbie błędów w przyjęciu. - W ataku popełniałyśmy mniej błędów, na pewno więcej ich było w przyjęciu. Włoszki mają ciężką zagrywkę i nie było łatwo z przyjęciem. Za dużo było spięcia i nerwowości - mówi Efimienko.
W trzeciej odsłonie Polki były o krok od wygranej. Ostatecznie uległy na przewagi i w czwartym secie nie były już w stanie podjąć równorzędnej walki. - Każdy set to nowa historia. Zapominamy o tym, co było wcześniej. Chciałyśmy zagrać pięć setów i powalczyć chociaż o ten jeden punkt, ale niestety się nie udało - oznajmiła Zuzanna Efimienko.
Podopieczna Alojzego Świderka dostrzega plusy występu polskiej reprezentacji w Bydgoszczy, mimo że udało się wygrać tylko jedno spotkanie. - Różnie to bywa. Czasami zdarzają się nam przestoje i gra się nie klei. Były też momenty dobre, trzeba szukać pozytywów. Z każdym meczem będziemy grały coraz lepiej i tego od siebie oczekujemy - zakończyła Efimienko.
* opracował Michał Sobczak (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.