Grand Prix | 2011-08-07 20:27:09 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Anita Kwiatkowska rozpoczęła niedzielny pojedynek z Włochami na ławce rezerwowych, ale mimo to była najlepiej punktującą zawodniczką w polskim zespole.
Kwiatkowska z powodzeniem zastąpiła w drugim secie Katarzynę Konieczną, zdobywając w sumie 14 punktów. - Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc zespołowi. Nie jestem jednak w pełni szczęśliwa, bo chciałyśmy wygrać, a to nam się nie udało - mówi skrzydłowa polskiej reprezentacji.
Atakująca Organiki Budowlanych Łódź przyznała, że jej drużyna chciała zmazać plamę po sobotniej porażce z Dominikaną, toteż do meczu z Włochami przystąpiła mocno zdeterminowana. - Zabrakło niewiele. Troszeczkę nerwowo zaczęłyśmy na zagrywce i w przyjęciu. Gdy to uspokoiłyśmy, było lepiej. Po wczorajszym meczu czułyśmy spory niedosyt. Dzisiaj chciałyśmy udowodnić swoją wartość, ale rywalki pokazały, że na chwilę obecną są lepsze - zapewniła Kwiatkowska.
Mimo dwóch porażek w bydgoskim turnieju z optymizmem można patrzeć na kolejne zmagania polskich siatkarek, które długimi fragmentami prezentowały dobrą siatkówkę. - Jesteśmy nowym zespołem i upłynie trochę czasu, zanim wszystko poukładamy na boisku. Z turnieju na turniej będzie już tylko lepiej. Współpraca ze sztabem szkoleniowym układa się bardzo dobrze, atmosfera jest wspaniała - zakończyła Anita Kwiatkowska.
* opracował Michał Sobczak (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.