Grand Prix | 2011-08-06 20:17:20 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Przyjmująca reprezentacji Polski, Klaudia Kaczorowska zwraca uwagę, iż porażka z Dominikaną wynika głównie z błędów popełnianych przez jej drużynę. Tych punktowych Polki popełniły aż 36.
Pięciosetowy bój zakończył się wygraną Dominikany, choć gospodynie spotkania miały już trzy meczbole. - Ciężko powiedzieć, czego zabrakło. Walczyłyśmy o każdy punkt, na pewno brakowało troszeczkę szczęścia, a czasami determinacji i konsekwencji. W końcówkach setów nie powinno nam się przytrafić tyle błędów. Ryzykowałyśmy w ataku, bo w końcówkach nie można grać na pół gwizdka. Z czasem jednak powinno być lepiej - twierdzi Kaczorowska.
W niedzielę Polki stoczą najtrudniejsze zawody na turnieju w Bydgoszczy, bo zmierzą się z Włoszkami. - Trzeba wyeliminować liczbę błędów, by myśleć o wygranej. Musimy grać i nie poddawać się po sobotniej porażce. Turniej się jeszcze nie skończył - zapewnia nas przyjmująca polskiej kadry.
Kaczorowska spędziła w sobotę na parkiecie większość czasu, zastępując w drugim secie Kingę Kasprzak. Sama zawodniczka cieszy się, że otrzymała szansę od trenera Alojzego Świderka. - Zawsze może być lepiej. Ogólnie jestem zadowolona z występu, bo starałam się pomóc zespołowi. Grałyśmy dobrze i gdyby nie błędy, to cieszyłybyśmy się z wygranej - przekonuje siatkarka.
Dłuższy występ przeciwko Dominikanie i dobra gra przede wszystkim w obronie może zaowocować sytuacją, iż w niedzielnym pojedynku z Włoszkami Kaczorowska pojawi się w wyjściowym zestawieniu. - Jestem cały czas gotowa, a decyzja należy do trenera. Każda z dziewczyn jest przygotowana na grę - zakończyła Klaudia Kaczorowska.
* rozmawiał Michał Sobczak (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.