Grand Prix | 2011-08-05 23:21:35 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Zwycięstwo z Argentyną podtrzymało dobre nastroje w kadrze polskich siatkarek. Jedną z wyróżniających się zawodniczek pierwszego spotkania turnieju WGP w Bydgoszczy była Karolina Kosek, mająca pewne miejsce w wyjściowym zestawieniu.
- Mecz był troszkę nerwowy na początku. Być może za bardzo się spięłyśmy, ale później wszystko wróciło do normy. W ostatnim secie miałyśmy wszystko pod kontrolą. Na moment tylko spuściłyśmy z tonu i mecz się wyrównał, ale w końcówce nie zadrżała nam ręka, dzięki czemu pewnie wygrałyśmy - oceniła przyjmująca reprezentacji Polski.
Drużyna, którą od niedawna szkoli Alojzy Świderek, nie ustrzegła się błędów, ale w takim zestawieniu personalnym, jak obecnie, Polki trenują zaledwie kilkanaście dni. - Troszkę brakuje nam zgrania. Cały czas uczymy się siebie, nowych zagrań. Mamy zupełnie inny styl gry, jaki zaproponował trener Świderek. Miałyśmy dosłownie dwa tygodnie, by wszystko przećwiczyć i momentami wychodzi nam to bardzo dobrze - uważa siatkarka łódzkiej Organiki.
Choć Kosek grała na najwyższej skuteczności przyjęcia w polskim zespole, to jej zdaniem właśnie ten element najbardziej szwankuje w grze Biało-Czerwonych i wymaga poprawy przed kolejnymi potyczkami. - Na pewno musimy pracować nad dokładnością przyjęcia, bo tu mamy rezerwy. W drużynie jest ogromny potencjał i trzeba go wykorzystać - zakończyła Karolina Kosek.
* rozmawiał Michał Sobczak (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.