Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Grand Prix

Grand Prix | 2011-08-05 20:01:23 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

WGP, gr. A: Polki wygrywają na inaugurację turnieju

Fot.: Piotr Wolankiewicz

Polki wygrały pierwszy mecz w tegorocznej edycji World Grand Prix. Bez problemu pokonały w Bydgoszczy reprezentantki Argentyny 3:0. Jutro biało-czerwone zmierzą się z reprezentacją Dominikany.

Polska reprezentacja, pomimo wielu zmian w kadrze oraz zawirowaniach na pozycji trenera, udanie rozpoczęła tegoroczne rozgrywki World Grand Prix. W Bydgoszczy podopieczne Alojzego Świderka w trzech setach pokonały reprezentację Argentyny.

Polki rozpoczynają pierwszego seta od mocnego uderzenia Katarzyny Koniecznej. Debiutujące w WGP Argentynki nie radzą sobie w obronie i po chwili jest 2:0. Po skosie atakuje Nizetich. Konieczna posyła piłkę w aut i to rywalki wychodzą na prowadzenie (2:3). Konieczna niedługo potem rehabilituje się i piłka ląduje w boisku (4:5). Reprezentantki Argentyny zdobywają kolejne trzy punkty z rzędu i to one schodzą na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc (4:8). Po przerwie Fresco serwuje w siatkę. Kasprzak kiwką zaskakuje przeciwniczki, których przewaga topnieje do jednego punktu. Znakomity blok Efimienko daje Polkom remis (8:8). W tym momencie o czas prosi szkoleniowiec Argentyny. Trochę chaosu w grze, jednak to biało-czerwone skutecznie kiwają. W ataku myli się Nizetich i prowadzenie podopiecznych trenera Świderka - 10:9. Siatkarki z Ameryki Południowej popełniają serię błędów, natomiast bardzo dobrze funkcjonuje polski blok (13:9). Z piłki przechodzącej atakuje Anna Podolec i przy stanie 16:11 Polki schodzą na drugą przerwę techniczną. Biało-czerwone grają coraz lepiej, zdecydowanie i skutecznie, zdobywając seryjnie punkty (18:11). Po bloku piłka spada w boisko gospodyń, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ Argentynki nie radzą sobie nawet z dosyć łatwymi zagraniami. Przy stanie 21:12 trener Horacio Bastit prosi o czas. Po przerwie przeciwniczki zdobywają kilka punktów, m. in. po przesuniętej krótkiej (21:13). W siatkę wpada Radecka (22:16) i szkoleniowiec Alojzy Świderek jest zmuszony przerwać grę na 30 sekund. Argentynki nie tracą wiary w dogonienie biało-czerwonych, obijają nasz blok i same skutecznie blokują Karolinę Kosek (22:18). W tej sytuacji trener Polek musi znów poprosić o czas dla swojej drużyny. Po przerwie as serwisowy siatkarek z Argentyny. Jednak rywalki reprezentacji Polski również popełniają błąd - w aut atakuje Castiglione. Kwiatkowska radzi sobie w trudnej sytuacji (24:19), co oznacza, że biało-czerwone za chwilę będą miały piłkę setową. Niestety, pierwsza szansa na skończenie seta zostaje zmarnowana. W zagrywce mylą się Albicelestes i podopieczne Alojzego Świderka wygrywają 25:20.

Druga odsłona nie zaczyna się dobrze dla Polek. Nieskuteczna obrona, a potem pomyłka w polu zagrywki i siatkarki z Ameryki Południowej prowadzą (1:2). Po przeciwnej stronie siatki również pomyłka w polu serwisowym. Po chwili Fresco uderza w antenkę (3:2). Kasprzak kończy atak z drugiej linii, lecz Argentynki skutecznie plasują i znów jest remis - 4:4. Asem serwisowym popisują się podopieczne Horacio Bastity. Mecz toczy się punkt za punkt, żadna z drużyn nie jest w stanie uzyskać nawet dwupunktowej przewagi. Efimienko dobrze kiwa, Argentynki odpowiadają tym samym (6:7). Podolec skutecznie blokuje i Polki prowadzą na pierwszej przerwie technicznej, ale tylko jednym punktem. Po czasie siatkarki z Ameryki Południowej zatrzymują Konieczną. Kolejna akcja to atak Fresco (8:9). Polki znów doprowadzają do remisu - ze środka kończy Podolec. Karolina Kosek przedziera się przez blok rywalek, ale Argentynki atakują po rękach biało-czerwonych (10:10). Niewiele później to samo robi Kosek i jest 13:12. Kolejne "oczko" zapisuje na swoim koncie Kasprzak. W ataku mylą się zawodniczki Horacio Bastity, czego nie można powiedzieć o siatkarkach prowadzonych przez Alojzego Świderka. Biało-czerwone z trzypunktową przewagą schodzą na drugą przerwę techniczną. Nizetich atakuje w antenkę. Błąd w zagrywce popełnia Efimienko (17:14). Konieczna bez wahania atakuje po bloku, chwilę potem punktowo blokuje i Polki prowadzą 19:15. Sędzia odgwizduje błąd ustawienia siatkarek z Argentyny, dzięki czemu na koncie gospodyń ląduje kolejny punkt. Fresco myli się w ataku z przechodzącej (21:16), dlatego trener Bastit prosi o przerwę dla swoich zawodniczek. Po czasie Anna Podolec zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki (22:16). Polki pewnie zmierzają do prowadzenia 2:0 w całym spotkaniu, a zdenerwowany selekcjoner Argentyny wykorzystuje drugi czas. Nic to nie daje, ponieważ Kosek niedługo potem kończy drugiego seta - 25:17.

Trzecią i ostatnią partię rozpoczyna mocnym atakiem po prostej Kinga Kasprzak. Chwilę później Polki mylą się w ataku (1:1), lecz rehabilitują się, bezwzględnie wykorzystując dziurę w bloku Argentynek. Asem serwisowym popisuje się Kasprzak (4:2). Z przechodzącej kolejne oczko zdobywa Katarzyna Konieczna, powiększa się przewaga biało-czerwonych (6:2). Po stronie argentyńskiej atakuje Nizetich, Paulina Maj nie radzi sobie z tym zagraniem. Technicznie plasuje Kosek (6:3). Zepsuty serwis Podolec nie ma większych konsekwencji, ponieważ fenomenalnie po skosie atakuje Konieczna. Podopieczne Alojzego Świderka na pierwszej przerwie technicznej prowadzą czterema punktami. Znakomicie grająca dzisiaj Konieczna zdobywa kolejne "oczko" bezpośrednio z zagrywki. Gildenberger uderza w siatkę i przewaga Polek wzrasta (10:4). Konieczna zagrywa bardzo mocno - niestety piłka uderza w taśmę. Błąd popełnia Kinga Kasprzak (10:6), jednak Kosek zauważa dziurawy blok Argentynek i zdobywa jedenasty punkt. Kolejny błąd Koniecznej - przekroczenie linii 3. metra. Dobra kiwka Polek i jest 12:8. Maj zostaje trafiona piłką. Kasprzak popełnia błąd, jednak w kolejnej akcji próbuje to naprawić i kiwa. Zaskoczone Argentynki nie bronią (13:10). Trzy punkty z rzędu tracą biało-czerwone i trener Alojzy Świderek chce porozmawiać ze swoimi siatkarkami. Po czasie Konieczna zdobywa punkt (14:13). Fresco bezlitośnie obija ręce Polek. Maj nie jest w stanie obronić piłki. Na drugiej przerwie technicznej to Albicelestes prowadzą, jednak tylko jednym "oczkiem". Katarzyna Konieczna obijając blok rywalek po raz kolejny doprowadza do wyrównania. Kwiatkowska zostaje zablokowana (16:17). Kosek plasuje piłkę do linii, a niedługo potem błąd popełnia reprezentantka Argentyny - piłka po jej uderzeniu dotyka antenki (18:17). Błąd na zagrywce Karoliny Kosek, myli się Kruk i Argentynki czują, że mogą nawiązać walkę w tym secie. Po znakomitym ataku siatkarki Horacio Bastity prowadzą już dwoma punktami. Na szczęście Kasprzak udaje się umieścić piłkę w boisku rywalek (19:20). Punktowy blok Anity Kwiatkowskiej, która niedługo potem obija ręce blokujących z Ameryki Południowej i jest po 21. Milena Radecka dwudzieste drugie "oczko" zdobywa bezpośrednio z zagrywki. Szkoleniowiec Albicelestes prosi o czas. Konieczna bez problemu kończy atak (23:21) i Horacio Bastit znów chce porozmawiać z Argentynkami. Radecka znakomicie serwuje i dzięki niej Polska ma piłkę meczową. Nie udaje się jednak serwis Radeckiej (24:22). Konieczna obija ręce zawodniczek z Ameryki Południowej i cała "Łuczniczka" może cieszyć się z triumfu biało-czerwonych, które trzeciego seta wygrywają 25:22, a całe spotkanie 3:0.

Polska - Argentyna 3:0 (25:20, 25:17, 25:22)

Składy drużyn:

Polska: Podolec, Konieczna, Kosek, Kasprzak, Radecka, Efimienko, Maj (libero) oraz Wołosz, Kruk i Kwiatkowska

Argentyna: Nizetich, Fresco, Gildenberger, Sosa, Carlotto, Curatola, Gaido (libero) oraz Boscacci, Castiglione, Jersonsky i Bortolozzi

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane