Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Grand Prix

Grand Prix | 2008-07-11 13:38:19 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna

Zwycięstwo Brazylijek, Kubanek i Japonek

W pierwszym spotkaniu trzeciego dnia finałów World Grand Prix w Yokohamie reprezentacja Brazylii odniosła kolejne zwycięstwo, tym razem nad drużyną z Chin 3-1. W drugim spotkaniu pomiędzy Amerykankami i Kubankami po morderczym tie-breaku, lepsze okazały się po raz kolejny reprezentantki Kuby. Z kolei dość nieoczekiwanie zespół Japonii potrzebował tylko trzech setów, aby pokonać Włoszki.

Chinki, które w drugim dniu uległy ekipie Kuby, i tym razem nie potrafiły sprostać rywalkom. Brazylijki nie miały większych problemów z pokonaniem chińskich przeciwniczek. Na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy prowadzeniu 8:6, dzięki dobrym atakom Mari Steinbrecher. W kolejnych minutach spotkania przewaga zespołu brazylijskiego rosła. Podopieczne trenera Guimaraesa grały znakomicie na siatce raz po raz blokując „armaty" chińskie Wang Yimei i Yang Hao. Przy stanie 17:11 Walewska popisała się skutecznym blokiem na Zhao. Chinki co prawda próbowały odrobić jeszcze straty, jednak Brazylijki kontrolowały grę i spokojnie dowiozły kilkupunktową przewagę do końca seta, wygrywając do 18.

Świetnie dysponowane Brazylijki kontynuowały swoją dobrą grę w kolejnej odsłonie spotkania. Chinki były trochę podłamane porażką w drugiej partii, nie potrafiły się pozbierać, co spowodowało mnóstwo błędów własnych po chińskiej stronie siatki. Dobra postawa Zhou w polu zagrywki nie pozwoliła dogonić brazylijskich siatkarek, 14:9. Castro oraz Walewska pewnie atakowały na kontrach, przez co Chinki nie dawały sobie rady i przegrały seta do 19.

Set potoczył się zdecydowanie odmiennie od partii pierwszej i drugiej. Tym razem przewagę na parkiecie miały siatkarki Chin. Pomimo prowadzenia brazylijskich siatkarek na pierwszej przerwie technicznej, Chinkom udało się odrobić straty, 10:10. Podopieczne Zhonghe'a na drugiej przerwie wyszły na prowadzenie, 16:15, głównie dzięki skutecznej grze Ma Yunwen. Brazylijkom udało się jednak ponownie odprowadzić do wyrównania, 19:19 i w końcówce byliśmy świadkami emocjonującego pojedynku, z którego zwycięsko wyszły Chinki wygrywając 25:21.

W czwartym i jak się później okazało ostatnim secie sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Znów zawodniczki z Chin próbowały walczyć z Brazylijkami jak równy z równym, lecz dobra postawa Castro dała reprezentantkom Brazylii prowadzenie, 13:9. Od drugiej przerwy technicznej Brazylijki znów narzuciły swój styl rywalkom i pewnie zwyciężyły seta do 18 oraz całe spotkanie 3:1.


Brazylia - Chiny 3:1
(25:18, 25:16, 21:25, 25:18)


Składy zespołów:
Brazylia: Oliveira Walewska 16, Steinbrecher 19, Pequeno 17, Menezes T. 7, Souza 3, Castro 14, De Oliveira Fabiana (libero) oraz Albuquerque, Menezes V. i Claudino 4
Chiny: Wang Yimei 2, Feng Kun 4, Zhou Suhong 10, Zhao Ruirui 7, Xue Ming 7, Li Juan 12, Zhang Na (libero) oraz Yang Hao 11, Liu Yanan, Wei Qiuyue 1 i Ma Yunwen 11

Wypowiedzi po meczu:

Jose Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii:
- Jestem usatysfakcjonowany zwycięstwem oraz faktem, że moje zawodniczki zdobywały punkty w ważnych momentach. Dwa pierwsze sety zagrały bardzo dobrze, jednak w trzecim Chinki poprawiły grę i nie mogliśmy ich punktować zagrywką. Sądzę, że oba zespoły na dzień dzisiejszy są w stanie dobrze zagrać na Olimpiadzie.

Chen Zhonghe, trener reprezentacji Chin:
- Źle zaczęliśmy to spotkanie, zaś Brazylijki grały dobrze w bloku i ataku. W trzecim secie wprawdzie ulepszyliśmy nasz atak, jednak zawodniczki nie grały skutecznie przez cały mecz. Nie punktowały w momentach kiedy miały szansę zdobyć nawet kilka oczek pod rząd.


***


Do bardzo zaciętego spotkania doszło w Yokohamie pomiędzy zespołami Kuby i USA. W każdym z setów toczyła się wyrównana walka po obu stronach siatki. Na początku pierwszej partii od mocnego uderzenia rozpoczęły Kubanki, dzięki skutecznej grze w bloku i ataku Barros, przewaga kubańskich siatkarek wynosił już cztery punkty, 6:2. Jednak w środkowej fazie seta po dobrej postawie Tom Logan, Amerykanki doprowadziły do remisu. Popełnione błędy własne przez Kubanki dały reprezentantkom USA zwycięstwo w tej partii do 22.

Początek drugiej partii był już nieco bardziej wyrównany, ale to Amerykanki popisywały się świetnymi atakami i blokami, na które rywalki nie potrafiły odpowiedzieć, co zaowocowało przewagą po stronie reprezentacji USA. Jeszcze większą przewagę amerykańskich siatkarek spowodowały potężne ataki i serwisy Haneef-Park. Kubanki podłamane porażką z pierwszego seta nie potrafiły wyprowadzić skutecznej kontry, co Amerykanki wykorzystały bezlitośnie. Podopieczne Lang Ping pewnie dążyły do zwycięstwa, nie oddając ani razu inicjatywy rywalkom. Ostatecznie wygrały seta do 17.

W trzecim secie podopieczne trenerki Ping były o krok od zwycięstwa. W końcówce jednak zdekoncentrowały się i to zadecydowało o ostatecznym rozstrzygnięciu. Kubanki nabrały wiatru w żagle. Mimo nienajlepszego przyjęcia i kiepskiego rozegrania bombardowały rywalki w ataku nic sobie nie robiąc z ich podwójnego czy potrójnego bloku. W początkowej fazie seta żaden z zespołów nie wypracował sobie wysokiej przewagi, jednak po raz kolejny w decydujących akcjach lepsze okazały się Kubanki. Amerykanki prowadziły już 2:0, więc mogło się wydawać, że trzeci set będzie tym ostatnim. Ponownie doszło w nim do wymiany cios za cios, w której tym razem najważniejsze uderzenia zadały kubańskie siatkarki i wygrały do 18.

Kontynuowały swoją świetną grę w kolejnej odsłonie spotkania. Amerykanki były trochę podłamane porażką w trzeciej partii, nie potrafiły się pozbierać, a rywalki dzięki skutecznych kontrach doprowadziły do tie breaka.

Kubańskie siatkarki po wygranej czwartego seta poczuły swoją szansę i od początku tie-breaka ruszyły do ataku. Jednak rywalki nie poddawały się i walka rozstrzygnęła się w samej końcówce, kiedy to pierwszą piłkę setową wykorzystały Kubanki, wygrywając tego seta do 11, a całe spotkanie 3:2.

Kuba - USA 3:2
(22:25, 17:25, 25:18, 25:21, 15:11)


Składy zespołów:
Kuba: Ruiz 20, Santos 9, Ramirez 12, Sanchez 7, Calderon 4, Barros 12, Mesa (libero) oraz Carcaces 20, Silie
USA: Nnamani 12, Haneef-Park 16, Berg, Bown 7, Tom 15, Akinradewo 10, Sykora (libero)oraz Scott-Arruda 4, Davis, Barboza, Glass

Wypowiedzi po meczu:

Antonio Perdomo, trener reprezentacji Kuby:
- To była bardzo trudny mecz. Stany Zjednoczone są zespołem bardzo dobrym technicznie oraz grającym na wysokim poziomie. Bardzo ciężko było dziś wygrać, a jeszcze trudniej utrzymać wysoką koncentrację przez całe spotkanie.

Jenny Lang Ping, trenerka reprezentacji USA:
- To było dość ciężkie spotkanie. Kiedy nasz zespół jest pod presją popełnia błędy w bloku i obronie. Tak było szczególnie w trzecim secie. Możemy grać lepiej, ale na razie musimy jeszcze trenować.


***


Japonki rozpoczęły mecz bardzo dynamicznie. Udało im się odskoczyć na dwa punkty po pewnych atakach Miyuki Takahashi i już na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:7. Po powrocie na parkiet gospodynie jeszcze bardziej zmobilizowały się i odskoczyły na kilka „oczek” głównie za sprawą błędów i braku skuteczności w ataku po stronie siatkarek z Włoch, 18:14. Podopieczne trenera Yanagimoto były stroną dominującą przede wszystkim w zagrywce. Odrzucenie rywalek od siatki umożliwiło im ustawienie szczelnego bloku. Pomimo próby zniwelowania strat przez włoskie siatkarki, Japonki zdominowały parkiet i wygrały seta do 23.

Druga odsłona rozpoczęła się bardzo dobrze dla Japonek, prowadziły aż czterema punktami. Włoszki zaczęły popełniać mnóstwo błędów własnych, jednak mimo tego w środkowej fazie seta szybko odrobiły straty, przybliżając się do swoich rywalek. Reprezentantki Japonii grały bardzo konsekwentnie. Ponownie zdominowały grę. Ich przewaga wzrosła do pięciu punktów. Rywalki starały się odwrócić sytuację przede wszystkim bardzo ambitną grą w obronie. Po raz kolejny musiały jednak uznać wyższość rywalek, przegrywając do 22 po dynamicznym ataku Kurihury.

Trzecia partia okazała się najbardziej zaciętą. Włoszki postawiły wszystko na jedną kartę i w pierwszym fragmencie partii wyszły na prowadzenie 17:14, ale dobra postawa Sugiyama w bloku pozwoliła Japonkom na odrobienie strat i wyrównanie wyniku, 23:23. W końcówce siatkarki z Włoch nie wytrzymały presji i po bloku Araki na Aguero przegrały seta 24:26 i całe spotkanie 3:0.


Japonia - Włochy
(25:23, 25:22, 26:24)


Składy zespołów:
Japonia: Kurihara 13, Takeshita, Takahashi 10, Sugiyama 14, Araki 8, Kimura 14, Sano (libero) oraz Sano Yuko, Omura, Kano Miyuki, Kawai Yuki
Włochy: Anzanello 12, Guiggi 12, Ortolani 2, Piccinini 11, Lo Bianco 2, Bosetti 1, Cardullo (libero) oraz Croce, Aguero 10, Barazza, Secolo 6, Ferretti

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane