Grand Prix | 2008-07-09 13:45:16 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. własna / reprezentacja.net
Brazylijki w pierwszym meczu w Finale WGP w Jokohamie, rozprawiły się w trzech setach z siatkarkami Stanów Zjednoczonych. W drugim meczu wygrały Włoszki 3:2 z reprezentacją Chin, deklasując swoje rywalki w tie-breaku, którego wygrały 9:15. W ostatnim meczu, gospodynie uległy 1:3 w meczu przeciwko reprezentacji Kuby.
W pierwszej partii spotkania obie drużyny popisują się wspaniałą grą w obronie. Amerykanki zaczynają popełniać więcej błędów w ataku, stąd prowadzenie Brazylii 11:7. Na drugiej przerwie technicznej Brazylijki prowadzą już pięcioma punktami 16:11. Przewagi nie oddają już do końca seta i w pierwszej partii zwyciężają do 19. Drugi set spotkania rozpoczyna się podobnie, podopieczne Lang Ping mają wyraźne problemy przy siatce, dzięki czemu Brazylia na drugiej przerwie technicznej prowadzi identycznie jak w secie pierwszym 16:11. Seta kończy Walewska 25:19. Po dwóch partiach Brazylijki mają na koncie 6 błędów własnych, podczas gdy ich rywalki 13. Trzecia partia okazuje się najbardziej zaciętą. Brazylijki w pierwszym fragmencie partii wychodzą na prowadzenie 14:10, ale dobra postawa Haneef-Park i Glass pozwalają na odrobienie strat 18:17. Rozpoczyna się walka punkt za punkt do stanu 24:23. USA prosi o czas. Haneef-Park uderza piłkę w aut i tym samym Brazylia cieszy się z pierwszego zwycięstwa w Jokohamie 3:0.
Najwięcej punktów w zespole Brazylii zdobyła Steinbrecher Marianne - 14. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktowała Logan Tom - 12 pkt.
Brazylia - USA 3:0
(25:19, 25:19, 25:23)
Składy zespołów:
Brazylia: Walewska 12, Mari 14, Paula 14, Thaisa 8, Fafao 8, Sheilla 7, Fabi (libero) oraz Caroline, Fabiana 2, Sassai
USA: Scott-Arruda 7, Haneef-Park 11, Berg, Bown 5, Glass 8, Tom 12, Sykora (libero) oraz Nnamani 6, Davis, Barboza, Robyn
Jose Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii – Było to dla nas ważne spotkanie. Rozpoczęliśmy je całkiem dobrze, ale nie jestem zachwycony stylem gry moich zawodniczek. Nie graliśmy dobrze w kontrataku, a nasza obrona nie ustrzegła się kilku prostych błędów. Grając z takim zespołem jak USA zawsze mamy kłopoty. W tej drużynie są dobre zawodniczki, skuteczne w obronie i nie możemy zapominać, że nie zagrały dzisiaj w optymalnym składzie.
Fafao, kapitan reprezentacji Brazylii – W pierwszym i drugim secie łatwo odniosłyśmy zwycięstwo. W trzeciej partii grało nam się bardzo ciężko. Potrzebujemy takich spotkań by zwiększyć motywację przed turniejem olimpijskim.
Jenny Lang Ping, trener reprezentacji USA – Jeszcze przed spotkaniem wiedziałyśmy, że będzie ono bardzo trudne i ciężkie. Brazylia to drużyna numerem jeden w światowym rankingu i dziś była także najlepsza. Nasze rywalki nie maja słabości, a my musimy grać lepiej. Nie gramy jeszcze w swoim normalnym rytmie. Mamy wiele problemów z obroną i serwisem. Musimy ciężko pracować, czas ucieka, a do turnieju olimpijskiego pozostał miesiąc. Postaramy zaprezentować się w Japonii w następnych meczach jak najlepiej, by zdobywać doświadczenie przed IO. One są naszym najważniejszym celem.
Lindsey Berg, kapitan reprezentacji USA – Dzisiejsza mecz był trudny. Brazylia ponownie pokazała, że jest bardzo wymagającym przeciwnikiem. Jeżeli nie gra się agresywnie, to Brazylia w łatwy sposób odniosie zwycięstwo. Musimy popracować nad naszą obroną i agresywnym atakiem, bo te elementy nie są jeszcze na dobrym poziomie.
***
Włoszki w zaciętym pięciosetowym pojedynku pokonały Chinki. Najwięcej punktów w drużynie Włoch zdobyła Francesca Piccinini – 27 pkt., u Chinek najlepsza była Hao Yang – 21 pkt. W dzisiejszym spotkaniu Włoszki zagrały lepiej w polu zagrywki, zaserwowały 4 asy, przy jednym punkcie przeciwniczek. Chinki z kolei zagrały lepiej blokiem zatrzymując skutecznie 12 ataków rywalek, siatkarki z Półwyspu Apenińskiego w tym elemencie punktowały 9 razy. – Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy tak ważne spotkanie przeciwko silnym Chinkom. Wygraliśmy, choć wcale nie graliśmy dobrze – mówił po spotkaniu trener Massimo Barbolini. – Poprawiliśmy przyjęcie i zagrywkę w porównaniu z meczem w Hong Kongu – dodał selekcjoner zwycięskiej drużyny.
Chiny - Włochy 2:3
(25:22, 27:29, 25:20, 20:25, 9:15)
Składy zespołów:
Chiny: Feng Kun 9, Yang Hao 21, Zhou Suhong 8, Zhao Ruirui 18, Xue Ming 5, Li Juan 12, Zhang Na (libero) oraz Wang Yimei 1, Liu Yanan, Xu Yunli 8, Ma Yunwen
Włochy: Aguero 20, Guiggi 9, Barazza 13, Ortolani 2, Piccinini 27, Lo Bianco 2, Cardullo (libero) oraz Anzanello, Croce, Secolo 11, Bosetti
***
Gospodynie rozpoczęły bardzo pewnie, grały szybko. Kubanki seryjne traciły punkty i w konsekwencji przegrały pierwszego seta. W drugim dość wysoko prowadziły Japonki, ale sytuacja odwróciła się i tym razem, mimo świetnych obron i za sprawą błędów w ataku, musiały uznać wyższość rywalek. Podobnie było w trzeciej partii, gdzie jednak drużyna gości przez całego seta dyktowała warunki. Początek czwartej odsłony meczu dawał jeszcze Japonii szansę na wyrównanie. Będąca już wówczas "na fali" Kuba nie dała sobie wydrzeć inicjatywy, a co za tym idzie również zwycięstwa w całym meczu. - Zwyciężyłyśmy, ale Japonia nie poddawała się do końca - stwierdziła po meczu kapitan zwycięskiego zespołu Yumilka Ruiz. - Cieszę się ze zwycięstwa nad tak dobrze dysponowanymi gospodyniami.
Japonia - Kuba 1:3
(25:19, 23:25, 18:25, 19:25)
Składy zespołów:
Japonia: Kurihara Megumi 19, Takeshita Yoshie, Takahashi Miyuki 13, Sugiyama Sachiko 11, Araki Erika 11, Kimura Saori 12, Sano Yuko (libero) oraz Omura Kanako
Kuba: Ruiz Luaces Yumilka 17, Santos Allegne Yanelis 12, Carrillo de la Paz Nancy 10, Ramirez Echevarria Daimi 13, Sanchez Perez Rachel 8, Calderon Diaz Rosir 12, Mesa Luaces Liana (libero) oraz Silie Frometa Yusedey, Barros Fernández Zoila
* Wkrótce więcej o spotkaniu
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.