Grand Prix | 2008-07-05 13:43:00 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf.własna
Kolejne zwycięstwo w Grand Prix zanotowały na swoim koncie włoskie siatkarki, pokonując Polską reprezentację dopiero po zaciętej walce w tie-breaku. Polki pomimo prowadzenia 2:0, uległy świetnie dysponowanym Włoszkom.
Polki w tej edycji World Grand Prix prezentują się bardzo słabo. Dość nieoczekiwanie w dzisiejszym meczu stawiały upór włoskim siatkarkom, mając w zasięgu ręki wygraną. Jednak po raz kolejny sprawdziło się siatkarskie powiedzenia, że “ kto nie wygra 3:0, ten przegra 2:3”.
Pierwsza odsłona spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry po obydwu stronach siatki. Kiedy przy stanie 2:3 doszło do niespotykanie długiej wymiany piłek skutecznym blokiem popisała się Joanna Kaczor. Wtedy po zagraniu ze środka punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Milena Rosner i Polki wyszły na dwupunktowe prowadzenie, 4:6. Na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem zeszły reprezentantki Polski. Tuż po przerwie przyjmująca polskiej drużyny, Anna Woźniakowska skutecznie zaatakowała w szósty metr boiska, powiększając przewagę nad Włoszkami, które miały spore problemy z dograniem piłki w punkt.Przewaga podopiecznych Marco Bonitty utrzymywała się także do drugiej przerwy technicznej (16:14). Od tego momentu rywalki zaczęły odrabiać straty. Najpierw doprowadziły do wyrównania 19:19, by następnie objąć prowadzenie 22:21. Jednak nie przeszkodziło to Polkom, które z piłki na piłkę grały coraz pewniej. Spowodowało to, że podopieczne Massima Barbolini pogubiły się w grze, zaczęły popełniać błędy. Reprezentantki Polski sukcesywnie je wykorzystywały, zwiększając przewagę nad rywalkami. Od stanu 23:23 punktowały już tylko Polki, blok Anny Woźniakowskiej dał im piłkę setową, którą w oczko blokując zmieniła Bednarek.
Początek drugiego seta tym razem należał do mistrzyń Europy, które prowadziły już nawet 4:1. Na pierwszej przerwie technicznej trzy "oczka" więcej miały reprezentantki Włoch. Po powrocie na parkiet zmobilizowany polski zespół wyszedł na prowadzenie, głównie za sprawą dobrej gry Gajgał oraz Rosner, 15:14. Znów dobrze funkcjonowała gra blokiem naszych siatkarek. Tuż po drugiej przerwie technicznej dzięki prostym błędom polskich zawodoniczek, serię punktów zdobyły Włoszki, które doprowadziły do remisu, 17:17. Jednak po chwili biało-czerwone ponownie wyszły na prowadzenie 19:17, którego nie oddały już do końca seta głównie za sprawą doskonałej postawy Bednarek oraz Barańskiej, wygrywając go 25:23.
W trzeciej partii prowadzenie 2:0 objęły Polski, ale mistrzynie Europy szybko wyrównały i następnie odskoczyły Polkom na cztery punkty. Włoszki wiedziały, że jest to ich ostatnia szansa na pozostanie w tym meczu. Podobnie jak i w pierwszym secie, tak i teraz na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem schodziły reprezentantki Włoch. Po przerwie punkt zdobyła Bednarek. Dwie kolejne akcje w wykonaniu włoskich siatkarek oddalały nasz zespół od rywalek. Podczas drugiej było 16:13 dla Włoszek, które powiększyły jeszcze przewagę. Mimo że Polki nie zamierzały rezygnować z walki i skutecznie grały w ataku, włoskie siatkarki pewnie wygrały seta do 20.
Kolejny set przebiegał wyraźnie pod dyktando Włoszek, które od razu objęły wysokie prowadzenie, 6:1. Polskie zawodniczki pogubiły się w grze, a popełnione przez nie błędy w przyjęciu zaowocowały ósmym punktem na koncie reprezentacji Włoch, 8:3. W dalszej części tej włoskie siatkarki cały czas utrzymywały prowadzenie. Niewymuszone błędy własne reprezentacji Polski dały Włoszkom sposobność do wyrównania stanu setów. Dobra dyspozycja rywalek w bloku zmusiła nasze rodaczki do wzięcia czasów aby poukładać swoją grę. Nie przyniosło to jednak efektu. Polskie siatkarki męczyły się nie umiejąc skończyć ataku podczas gdy Włoszki skutecznie wykorzystywała kontry i zwyciężyła w czwartej odsłonie 25:14.
Tie-break rozpoczął się od remisu 1:1, ale Włoszki szybko odskoczyły na 4:1. Polkom udało się jednak wyrównać na 7:7, głównie dzięki Milenie Rosner, która była niezawodna we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Od tego momentu gra toczyła się właściwie punkt za punkt. Przy stanie 14:12 Polki obroniły dwa meczbole, by ostatecznie przegrać 16:18. Dramatyczne spotkanie trwało blisko dwie godziny.
Włochy - Polska 3:2
(23:25, 23:25, 25:20, 25:14, 18:16)
Składy zespołów:
Włochy: Anzanello 11, Barazza 12, Secolo 12, Ortolani 26, Ferretti 5, Bosetti 17, Cardullo (libero) oraz Croce, Guiggi 2, Piccinini, Lo Bianco
Polska: Gajgał 17, Bednarek 18, Wozniakowska 5, Rosner 16, Kaczor 16, Skorupa 2, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Godos, Baranska 7, Tomsia
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.