Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Grand Prix

Grand Prix | 2008-06-28 18:27:00 | Nadesłał: Michał Kępiński | Źrodlo: inf. własna

Polki rozgromione w tie-breaku

Fot.: FIVB

W drugim meczu kolejnego weekendu Grand Prix reprezentacja Polski siatkarek uległa drużynie Tajlandii 2:3, który świetnie zaprezentowała się w piątym secie.

Świetną akcję kibice zgromadzeni w Hali Stulecia we Wrocławiu obejrzeli już na samym początku spotkania. Doskonale w obronie grała Milena Rosner, skutecznie kontry nie mogła zakończyć Joanna Frąckowiak. Zawodniczki obu zespołów ryzykowały zagrywką. Powodowało to w konsekwencji również liczne błędy w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Polki grały nerwowo co pozwoliło ich rywalkom na osiągnięcie trzypunktowej przewagi (4:7). Nasze reprezentantki szybko jednak poukładały swoją grę i po dynamicznym ataku z obiegnięcia Katarzyny Gajgał doprowadziły do remisu (7:7). „Złotka” grały z wielkim animuszem, walczyły o każdą piłkę, dobrze funkcjonował blok i obrona. Tajki chodź mają znacznie gorsze warunki fizyczne dzielnie stawiały opór naszym siatkarkom, głównie za sprawą niesamowitej zwinności i gibkości w obronie. Dołożyły do tego mierzoną, trudną technicznie zagrywkę i wyszły na prowadzenie 10:13. W polu zagrywki zameldowała się Ania Barańska i nasza reprezentacja zdobyła trzy punkty z rzędu (13:13). W Polskim zespole nie najlepiej funkcjonowało przyjęcie a co z tym się wiąże Katarzyna Skorupa nie mogła „uruchomić” swoich środkowych. Na drugą przerwę techniczną gospodynie tego turnieju schodziły prowadząc 16:15. Po czasie pojedynczym blokiem popisała się Kasia Gajgał (17:15). Trener reprezentacji Tajlandi Srisamutnak Nataphon, próbował odwrócić losy spotkania prosząc o pauzę przy wyniki 20:17. Niewiele to jednak dało, w bloku dobrze spisywał się duet Barańska – Bednarek, skutecznie ze skrzydeł atakowała Joanna Kaczor i Milena Rosner. Wszystkie te czynniki złożyły się na końcowy wynik pierwszego seta (25:19), który zakończył się dynamicznym zbiciem z lewego skrzydła kapitan reprezentacji Polski, Mileny Rosner.

Świetny doping publiczności zgromadzonej w Hali Stulecia we Wrocławiu wyraźnie uskrzydlił nasze reprezentantki. Grały one bardzo ambitnie, walczyły o każda piłkę. Takie poświęcenie przyniosło pożądany efekt w postaci zwycięstwa w pierwszej partii. Dobre zawody od początku grała Milena Rosner i Katarzyna Gajgał.

Drugi set to od początku bardzo wyrównana walka. Żadna z drużyn nie była w stanie uzyskać większej, niż jednopunktowej przewagi (2:2, 3:2, 4:4 i 5:5). Trwała bardzo mocna wymiana ognia, w której najwięcej do powiedzenia miały Joanna Kaczor i Onuma Sittirak. Na przerwę techniczną oba zespoły udały się przy wyniku (7:8). Szybko jednak do wyrównania skutecznym zbiciem doprowadziła Katarzyna Gajgał (8:8). Kolejne dwie akcje padły łupek zawodniczek z Tajlandii i to one jako pierwsze osiągnęły dwupunktowe prowadzenie (8:10). Polki doprowadziły już po chwili do remisu, głównie za sprawą dobrych zagrywek Ani Barańskiej i skutecznej gry na środku Agnieszki Bednarek. Tajki mimo niewielkiego wzrostu bardzo umiejętnie blokowały ataki naszych zawodniczek i odskoczyły naszym zawodniczkom na kilka oczek ( 12:16).Z trudną zagrywką Maliki Kanthong nie potrafiły sobie poradzić reprezentantki naszego kraju . Przy wyniku 16:19 o czas poprosił wyraźnie podenerwowany trener Marco Bonitta, jego podopieczne grały nerwowo, popełniały masę własnych błędów. Do końca seta utrzymała się już ta niewielka, ale jak się później okazało wystarczająca przewaga. Drugą odsłonę tego pojedynku zakończył atak z lewego skrzydła Wilavan Apinyapong (21:25).

Z determinacji i tej wielkiej ochoty do gry z pierwszego seta u naszych reprezentantek nie pozostało już nic. Polki popełniały sporo prostych błędów, które złożyły się na końcowy wynik w drugim secie. W drużynie z Tajlandii kluczowymi postaciami były Wilavan Apinyapong i Malika Kanthong, zdobywczynie sześciu punktów.

Trzeci set to od początku dobra gra naszych zawodniczek, które prowadziły 2:0 i 3:1. Tajki popełniały błędy w ataku, miały również problemy z przyjęciem zagrywki rywalek. Polki natomiast świetnie spisywały się w obronie, a skutecznością w kontrze imponowała Milena Rosner. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny udały się przy wyniku 8:4. Po czasie utrzymywało się nasze czteropunktowe prowadzenie (10:6 i 11:7). „Złotka” wyraźnie kontrolowały już przebieg trzeciej partii. Świetnie czytały grę, były w stanie dojść do każdej piłki a następnie ją dynamicznie zaatakować. Jedynym mankamentem była duża ilość popełnianych błędów na zagrywce. Dziś tak jak i wczoraj bardzo dobre zawody rozgrywała Agnieszka Bednarek. Ania Barańska dołożyła punktową zagrywkę i było 18:13. Swój „piąty bieg” włączyła dodatkowo Joanna Kaczor, która szalała na prawym skrzydle. Trener z Tajlandii próbował ratować sytuację wprowadzając na parkiet Chaisri Tapaphaipun. Ta zmiana za dużo mu nie dała i po zagrywce w siatkę jednej z jego podopiecznych set trzeci dobiegł końca (25:18).

Polki ponownie odzyskały przyjemność z grania. Na ich twarzach dostrzec można było uśmiech. Dobrze w ataku tradycyjnie radziła sobie Agnieszka Bednarek i Ania Barańska. Do tego duetu dołączyła jeszcze Joanna Kaczor i pozwoliło to zapisać trzecią partię na swoją korzyść.

Czwarty set i jak się później okazało ostatni zaczął się ponownie od dobrej gry naszych zawodniczek. Dobrą serię z trzeciej partii kontynuowała Joanna Kaczor, której ataki ze skrzydeł i środka były nie dość, że efektowne to na dodatek bardzo efektywne. Tajki tanio skóry nie zamierzały sprzedawać i po atakach Amporn Hyapha doprowadziły do remisu (6:6) a po chwili prowadziły już 6:8. Polki choć nie grały źle nie mogły odrobić straty do rywalek. Stale oscylowała ona w okolicach dwóch punktów. Nasze zawodniczki złapały w końcu wiatr w żagle, trudna zagrywka Mileny Rosner i dobra gra Ani Barańskiej pozwoliły doprowadzić do remisu (14:14). Po skutecznym ataku tej drugiej obie drużyny udały się na przerwę techniczną przy wyniku 16:15. Od tego momentu toczyła się zażarta walka punkt za punkt. Bardzo ważne, bo pozwalający odskoczyć rywalkom oczko zapisała na swoim koncie Ania Barańska, która posłała atomową zagrywkę (96km/h). Tajki szybko odrobiły straty (20:20)i po chwili wyszły na prowadzenie (20:21). Polki raz jeszcze zagrały ambitnie, zdobyły punkt blokiem (23:21). Następne trzy akcje na swoją korzyść zapisały zawodniczki z Azji i to one jako pierwsze miały w górze piłkę setową, którą wykorzystały już przy pierwszej próbie (23:25).

Polki miały przestoje w grze i zostało to skutecznie wykorzystane przez zawodniczki z Tajlandii. Nasze reprezentantki nerwowo atakowały i gubiły się w obronie i przyjęciu.

Tie-break rozpoczął się nie po myśli naszego zapolu. Tajki mocno zagrywały, czym sprawiły nam ogromne problemy. W tym elemencie siatkarskiego rzemiosła najgorzej, co dziwne, radziła sobie polska libero, Agata Sawicka. Siatkarki z Azji grały jak z nut, wychodziło im po prostu wszystko, dynamicznie atakowały, świetnie grały w obronie. Polki przegrywały już 0:6. Pierwszy punkt dla naszego zespołu zdobyła Joanna Kaczor. Reakcją Marco Bonitty na zaistniałą sytuację było wprowadzenie na plac gry rezerwowej rozgrywającej Magdy Godos. Jednak i ona nie była w stanie rozrzucić szczelnie ustawionego tajskiego bloku. O drugi czas przy stanie 3:11 poprosił polski szkoleniowiec. To wszystko na niewiele się już zdało, nasze reprezentantki były kompletnie rozbite i nie nawiązały równorzędnej walki w tie-breaku. Piąty set zakończył się pogromem Polek (4:15).

MVP spotkania wybrana została Malika Kanthong

Polska - Tajlandia 2:3
(25:19, 21:25, 25:18, 23:25, 4:15)

Składy drużyn:
Polska: Joanna Frąckowiak, Katarzyna Gajgał, Agnieszka Bednarek, Milena Rosner, Joanna Kaczor, Katarzyna Skorupa, Agata Sawicka (libero) oraz Magdalena Godos, Anna Barańska

Tajlandia: Rattanaporn Sanuanram, Pleumjit Thinkaow, Onuma Sittirak, Narumon Khanan, Nootsara Tomkom, Malika Kanthong, Wanna Buakaew (libero) oraz Saymai Paladsrichuay, Amporn Hyapha, Tapaphaipun Chaisri, Wilavan Apinyapong

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane