Grand Prix | 2008-06-27 15:41:00 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: lsk.net.pl
Źle się stało, że nie gramy w Grand Prix - mówi smutno trener reprezentacji Rosji Giovanni Caprara. - Nasze najgroźniejsze rywalki zobaczymy dopiero w Pekinie. Meczów w telewizji nie oglądam. Nie wiem nawet jaka stacja je transmituje. Wydarzenia śledzę w internecie.
W dotychczasowych spotkaniach trenera mistrzyń świata najbardziej zaskoczyły Turczynki, które pokonały USA. Wszystkich innych rezultatów, jego zdaniem, należało się spodziewać.
"Wygrana Chin nad Brazylią nie jest dla mnie zaskoczeniem - powiedział Caprara. - Gospodynie igrzysk doskonale grają w przyjęciu oraz obronie. W dodatku ich poczynania są bardzo szybkie. Chiny oraz Włochy są głównymi kandydatami do zdobycia złotych medali. Jednak u nas, podobnie jak w Brazylii, Kuby, Polski oraz paru innych ekip są szanse na odniesienie sukcesu."
Giovanni Caprara podkreślił bardzo dobrą grę polskiego bloku. "To dzięki temu elementowi Polska zdobyła w 2005 roku złoty medal mistrzostw Europy - powiedział. - Teraz jednak mamy lepszy blok niż Polska."
Trener reprezentacji Rosji powiedział, że "dla siebie skład reprezentacji Rosji na igrzyska ustali za około trzy tygodnie, po meczach z Serbią, z których pierwszy rozegrany zostanie 9 lipca w Moskwie. Oficjalnie skład ogłoszę przed odlotem do Pekinu, dokąd udamy się z Belgradu, gdzie pod koniec miesiąca będziemy mieli serię sparingów."
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.