Grand Prix | 2008-06-27 13:07:00 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. własna
W Wietnamie obok Brazylijek, które dzisiaj dość łatwo pokonały Kazachstan w trzech setach, swoje mecze rozgrywają Niemki i Turczynki. W drugim meczu wygranym 3:1 przez Turcję, oglądliśmy niestety sporo błędów w wykonaiu obu ekip.
Całe spotkanie bardzo łatwo wygrały Brazylijki. Emocje pojawiły się tylko w partii trzeciej, gdzie od początku partii prowadził Kazachstan.
W pierwszym secie Brazylia, dosłownie zmiażdżyła swoje rywalki. Od początku do końca seta prowadziła z dużą przewagą (7:2, 22:7). Kazachstan zdobył ostatecznie tylko 10 punktów (8 z ataku i 2 po błędach rywalek). Spora przewaga Brazylijek wynikała z mądrej zagrywki, co przekładało się na punktowy blok (7 punktów w tym elemencie).
Druga partia do pierwszej przerwy technicznej (8:6) miała wyrównany przebieg. W środkowej fazie seta, kolejny raz odskoczyły Brazylijki. Dzięki udanym akcjom Thaisy oraz Sheilli w końcówce seta, Brazylia prowadziła 19:14, by ostatecznie wygrać tą partię, 25:17.
Set trzeci mimo, że ostatni przyniósł najwięcej emocji. Brazylijki poczuły się zbyt pewnie prowadząc 2:0 i zaczęły popełniać błędy. Sytuację tę wykorzystały siatkarki Kazachstanu, które prowadziły czterema oczkami na pierwszej przerwie technicznej, 4:8. Po wznowieniu gry, swoje akcje skutecznie zakończyły Zaitseva oraz Matveyeva i Kazachstan utrzymał prowadzenie. W środkowej fazie seta Brazylijki kolejny raz zagrały dobrze blokiem i doprowadziły do wyrównania, 11:11. Na drugiej przerwie technicznej sytuacja wróciła do normy, bowiem 16:14 prowadziły Brazylijki. W decydujących fragmentach spotkania siatkarki z Kazachstanu nie wytrzymały napięcia i zaczęły popełniać błędy. Brazylia szybko powiększyła swoje prowadzenie do czterech punktów, 22:18. Pukty na wagę zwycięstwa, zdobyły najlepiej punktujące, Thaisa (15) i Sheilla (13). Wygrana 25:19 w trzecim secie i szybkie 3:0 dla Brazyli w pierwszym meczu w grupie D.
Brazylia - Kazachstan
(25:10, 25:17, 25:19)
Składy zespołów:
Brazylia: Carolina 2, Thaisa 15, Fabiana 8, Welissa 10, Jaqueline 6, Sheilla 13, Oliveira Fabiana (libero) oraz Marianne, Paula 4, Joyce 1
Kazachstan: Zhukova 5, Karpova, Ilyuchshenko, Grushko 8, Zaitseva 7, Matveyeva 11, Ezau (libero) oraz Nassedkina 1, Yavorskaya, Ishimtseva 3, Kutsko 1
Jose Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii: Zagraliśmy dobrze w tym spotkaniu. Naszym celem jest Olimpiada i cały czas musimy poprawiać swoją grę.
Viktor Zhuravlev, trener reprezentacji Kazachstanu: Postawa moich zawodniczek jest zadowalająca. Graliśmy nieźle, ale to było za mało na taką drużynę, jak Brazylia. Nasze pierwsze mecze nie były najlepsze, ale mam nadzieję, że w kolejnych będzie coraz lepiej. Dzisiaj pokazaliśmy się z dobrej strony mimo, że przegraliśmy.
Albuquerque Carolina, kapitan reprezentacji Brazylii: Nie pokazałyśmy się z dobrej strony dzisiaj. Duże słowa uznania dla siatkarek Kazachstanu, za to co pokazały w meczu.
Olga Grushko, kapitan reprezentacji Kazachstanu: Bardzo trudno się gra przeciwko Brazylii, bo to bardzo mocna drużyna. Starałyśmy się grać jak najlepiej potrafimy i mam nadzieję, ze w następnym meczu zaprezentujemy się o wiele lepiej.
***
Turcja rozpoczęła ten mecz fantastycznie wygrywając pierwszą partię, 25:21. Siatkarki z Niemiec były bezradne i trener Guidetti zdecydował się na dość szybkie zmiany w zespole. W drugim secie gra była bardziej wyrównana. Niemki były cały czas bardzo blisko Turcji. Z dobrej strony pokazały się młode, niemieckie siatkarki, Kozuch i Furst. W końcówce konsekwentna i dobra gra Sedy w bloku i ataku dała zwycięstwo 25:22 Turcji. Partia trzecia była zdecydowanie najsłabsza, obie ekipy popełniły bardzo dużo błędów, przez co poziom spotkania znacznie się obniżył. Dodatkową "atrakcją" była awaria oświetlenia przy stanie 23:24. Po 20-minutowej przerwie, seta wygrały na przewagi Niemki, 25:27. Set czwarty od początku należał do Turcji, w ataku brylowały Seda oraz Toksoy, podczas gdy młode siatkarki z Niemiec, nie mogły sobie poradzić z własną grą.
Podopieczne trenera Guidetti'ego mimo, że popełniły aż 35 błędów (przy 31 rywalek), osiągnęły zdecydowaną przewagę w ataku (54 do 41) oraz w bloku (12 do 8), co miało przełożenie na końcowy wynik spotkania.
Turcja - Niemcy 3:1
(25:21, 25:22, 25:27, 25:18)
Składy zespołów:
Turcja: Bal 6, Toksoy 13, Kirdar 8, Çelik 1, Gumus 18, Tokatlioglu 20, Yeldan (libero) oraz Hakyemez 1, Ozsoy 2, Aydemir
Niemcy: Brinker 5, Hanke 1, Dumler 12, Fürst 15, Kozuch 14, Ssuschke 1, Tzscherlich (libero) oraz Kauffeldt, Hippe 2, Matthes 2, Möllers 1
Giovanni Guidetti, trener reprezentacji Niemiec: Turcja zagrała dobry mecz, my natomiast zagraliśmy po prostu źle, z wieloma błędami.
Allesandro Chiappini, trener reprezentacji Turcji: Wygraliśmy to spotkanie niespodziewanie. Graliśmy dzisiaj niezbyt dobrze, ale staraliśmy się kontrolować przebieg meczu i naciskać na nasze rywalki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.