Grand Prix | 2008-06-22 13:12:00 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszej przegranej z Brazylią, reprezentantki Niemiec potrzebowały czterech partii, aby wygrać spotkanie z Tajlandią. To już trzecia porażka, którą zanotowały na swoim koncie Tajki. Zwycięstwo zanotowały także Chinki, które pokonały Brazylijki w tie- breaku.
Podobnie jak wczoraj w meczu z Chinkami, również dziś Tajlandia nie potrafiła poradzić sobie z rywalkami. Jedynie w pierwszej partii potrafiły nawiązać wyrównaną walkę ze stojącymi po drugiej stronie siatki Niemkami. Nie było to jednak łatwe o czym zespół z Tajlandii przekonał się dość boleśnie.
Niewymuszone błędy własne reprezentacji Niemiec dały Tajkom sposobność do wyrównania stanu pierwszego seta. Dobra dyspozycja rywalek w bloku zmusiła drużynę Niemiec do wzięcia czasów aby poukładać swoją grę. Nie przyniosło to jednak efektu. Niemki męczyły się nie umiejąc skończyć ataku podczas gdy Tajlandia skutecznie wykorzystywała kontry i zwyciężyła w pierwszej odsłonie 19:25
Kolejne partie od początku do końca przebiegały pod dyktando niemieckich siatkarek. Dzięki dobrej postawie Kozuch, Dumler oraz Fürst, Niemki powiększały swoją przewagę nad Tajkami. Moment rozluźnienia niemieckich zawodniczek nastąpił jedynie w czwartym secie, gdzie nastąpiła dekoncentracja niemieckiego zespołu w przyjęciu, przez co Tajki prowadziły już sześcioma punktami. Jednak zespół Giovanniego Guidetti wytrzymał presję i po powrocie na parkiet Niemki zaczęły niwelować straty i ostatecznie rozstrzygnęły seta na swoją korzyść, wygrywając całe spotkanie 3:1.
Niemki pokonując dziś zespół z Tajlandii ma na swoim koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki, dzięki czemu zajmuje trzecie miejsce w turnieju grupy B World Grand Prix w Ningbo. O pierwsze miejsce Chinki zagrają dziś z reprezentacją Brazylii.
Wypowiedzi po meczu:
Giovanni Guidetti (trener reprezentacji Niemiec):
-Jest to nasze pierwsze zwycięstwo w tym turnieju, które ciężko wywalczyliśmy z reprezentacją Tajlandii. Trudno nam było zdobywać punkty, nie wspominając już o zwycięstwie, dlatego tym bardziej cieszy mnie sukces mojej drużyny. Czasem popełniamy za dużo błędów, ale jesteśmy młodym zespołem i wciąż się uczymy.
Nataphon Srisamutnak (trener reprezentacji Tajlandii):
-Jesteśmy w bardzo silnej grupie i to zwycięstwo należało się Niemkom. Jednak powinniśmy zagrać dzisiaj dużo lepiej. Następnym razem poprawimy naszą grę i zagramy lepsze spotkanie.
Niemcy - Tajlandia 3:1
(19:25, 25:18, 25:21, 25:22)
Składy zespołów:
Niemcy: Brinker 6, Hanke 2, Dumler 15, Fürst 15, Kozuch 17, Ssuschke 13, Tzscherlich (libero) oraz Hippe, Matthes 1, Möllers, Steffen
Tajlandia: Paladsrichuay 9, Thinkaow 10, Sittirak 4, Apinyapong 13, Hyapha 9, Tomkom 6, Buakaew (libero) oraz Sanuanram 5, Khanan, Kanthong 7, Chaisri
***
Bardzo zacięte spotkanie wygrały siatkarki z Chin. W pierwszej partii górą była Brazylia, drugą na przewagi wygrały już gospodynie, ale rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w piątym secie, którego to Chinki wygrały do 13.
Pierwsza odsłona meczu była zacięta, choć na przerwie technicznej prowadziły siatkarki z Ameryki, 8:5, to na drugiej przerwie jednopunktowe prowadzenie miały już Chinki, 16:15, głównie dzięki dobrej grze blokiem i w obronie. Set padł łupem gości, 22:25
Drugą partię lepiej rozpoczęły Chinki, prowadziły 4:2 i 7:5 po atakach Zhao Ruirui i Xue Ming. Gospodynie popełniły jednak błędy i straciły przewagę. Później prowadzenie objęły Brazylijki, po ataku Sheilli i Walewskiej oraz bloku Marianne Steinbrecher. Zawodniczki z Brazylii przez chwilę utrzymywały przewagę, później dzięki punktowe zagrywce Wang i ataku Li Juan Chinki odrobiły straty i było po 17. Brazylijki wróciły do swojej gry, asa zaserwowała Jaqueline, 18:20. Ostatecznie jednak doszło do wyrównanej końcówki, w której to lepsze okazały się Chinki i po bloku Li Juan wygrały pierwszą partię 26:24.
Trzeci set to świetne otwarcie Brazylijek, które objęły prowadzenie 7:1. Chinki konsekwentnie odrabiały straty i przewaga zamalała do dwóch punktów. Siatkarki z Chin doprowadziły w końcówce do remisu (20:20), ale po ataku i bloku Walewskiej na Wang Yimei seta wygrały zawodniczki z Brazylii, 22:25
Czwary set to dobry blok Brazylijek który sprawił, że siatkarkom z Chin było bardzo atakować. Jednak to Chinki, dzięki Xue Ming, która zatrzymała atak Sheilli prowadziłi na drugiej przerwie technicznej 16:15. Przewaga gospodyń wzrosła po skutecznym bloku Xue na Fabianie i asie serwisowym Wei Qiuyue. Chinki utrzymały ją do końca i wygrały tego seta 25:22 doprowadzając do tie- breaka, którego wygrały 15:13.
Chiny - Brazylia 3:2
(22:25, 26:24, 22:25, 25:22, 15:13)
Składy zespołów:
Chiny: Wang Yimei 1, Feng Kun 2, Yang Hao 3, Zhou Suhong 7, Zhao Ruirui 9, Xue Ming 10 Zhang Na (libero) oraz Wei Qiuyue 5, Li Juan 11
Brazylia: Oliveira Walewska 1, Albuquerque Carolina 2, Steinbrecher Marianne 3, Claudino Fabiana 9, Carvalho Jaqueline 12, Castro Sheilla 13, Oliveira Fabiana (libero) oraz Pequeno Paula 4
Wypowiedzi po meczu:
Chen Zhonghe, trener reprezentacji Chin
- Brazylia jest bardzo dobrą i doświadczoną drużyną, która gra z wielką pasją. To był bardzo pasjonujący mecz. Mieliśmy problemy w pracy zespołowej, serwisie i w tym, by zdobywać te kluczowe punkty. Mam nadzieję, że możemy poprawić umiejętności zawodniczek, że wzrosły nasze morale, ale wiele problemów zostało odkrytych. Na przykład Feng Kun miała problemy z brakiem chemii z młodszymi zawodniczkami, libero Zhang Na również zagrała poniżej oczekiwań.
Feng Kun, kapitan reprezentacji Chin
- Brazylijki dobrze serwowały, dobrze grały w obronie i kontrataku. Ale nie poddałyśmy się. To był świetny mecz, ale chciałyśmy żeby World Grand Prix było okazją do poprawienia się.
Jose Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii
- To był dobry mecz dla wszystkich, jestem bardzo zadowolony z gry. Spodziewam się, że grać przeciwko Chinom w Pekinie. A zawsze ciężko się gra z drużyną Chinek. Należy poprawić siebie i uczyć się grać przeciwko nim. One są bardzo silne. Myślę, że mają wielką szansę by zdobyć medal na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie.
Albuquerque Carolina, kapitan reprezentacji Brazylii
- To był najcięższy mecz z trzech dni turnieju. Chiny zagrane bardzo dobrze, my powinnyśmy zagrać lepiej. Turniej daje nam wielką okazję by pokazać, że dobrze przygotowujemy się na Igrzyska Olimpijskie.
Agata Piontek oraz Agnieszka Gambusz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.