Grand Prix | 2008-06-21 20:18:00 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. własna / inf. prasowa
Gospodynie turnieju odniosły kolejne zwycięstwo i są na dobrej drodze do wygrania całego turnieju w Alassio. O wszystkim rozstrzygnie jutrzejszy mecz między Włoszkami a Kubankami.
Polki rozpoczęły mecz z Włoszkami w innym składzie niż dzień wcześniej spotkanie z Kubą, co jest potwierdzeniem koncepcji Marco Bonitty, który tegoroczne World Grand Prix traktuje jako poligon doświadczalny. Tym razem włoski trener Polek postawił na Katarzynę Skorupę (rozegranie) w miejsce Mileny Sadurek, na środku grała Agnieszka Bednarek wymiennie z Leną Dziękiewicz i Katarzyną Gajgał.
Na przyjęciu od początku oglądaliśmy Karolinę Ciaszkiewicz i Joannę Frąckowiak, a w trzecim secie pojawiła się na boisku Anna Barańska. A ataku od początku do końca grała Joanna Kaczor (znów dobry występ), a na libero Agata Sawicka.
Pierwszego seta, podobnie jak z Kubankami, Polki oddały bez walki przegrywając 17:25. W drugim prowadziły wysoko, przegrywały, odrabiały stratę (20:20) i głupie błędy w końcówce zadecydowały o ich porażce. Dwóch ważnych piłek nie skończyła Dziękiewicz, w aut zaatakowała Kaczor i Włoszki miały setbola, którego wykorzystały obijając polski blok.
W trzecim walka trwała na całego. Kaczor obijała blok mistrzyń Europy jakby grała z nimi codziennie, a nie od święta. Barańska pokazała jak się serwuje asy, a Bednarek udowodniła, że nie tylko dobrze serwuje i atakuje, ale też potrafi blokować. Polki prowadziły 17:14, ale Włoszki to przecież mistrzynie Europy i zdobywczynie Pucharu Świata. Przegrywały 17:22 i 19:23, a mimo tego doprowadziły do stanu 23:24, między innymi dzięki licznym błędom naszych siatkarek. Na
szczęście ostatni atak Joanny Kaczor był w nie do obrony i to Polki wygrały tego seta 25:23.
Być może ostatni, czwarty set też miałby inny przebieg, gdyby nie jego fatalny początek. Polki prowadziły 4:3, by po kilku minutach przegrywać 4:10. W tym okresie psuły solidarnie wszystko i Włoszki powiększały przewagę. Przy stanie 19:9 dla mistrzyń Europy było już jasne, że koniec jest bliski. Nasze siatkarki zdołały jeszcze zdobyć kilka punktów, ale co oczywiste losy tego spotkania były już przesądzone. Włoszki wygrały 25:16, to już ich drugie zwycięstwo w Alassio. W niedzielę zagrają z niepokonaną Kubą (3:0 z Dominikaną), a Polki z siatkarkami Dominikany i nie będą w tym spotkaniu faworytkami.
Włochy - Polska
(25:17, 25:22, 23:25, 25:16
Składy zespołów:
Włochy: Anzanello 8, Secolo 13, Ortolani 17, Lo Bianco 5, Del Core 12, Gioli 11, Croce (libero)
Polska: Frąckowiak 8, Dziękiewicz 7, Ciaszkiewicz 4, Bednarek 7, Kaczor 17, Skorupa 3, Sawicka (libero) oraz Gajgał 8, Barańska 6, Rosner
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.