Grand Prix | 2008-06-17 10:48:00 | Nadesłał: Magdalena Neumann | Źrodlo: reprezentacja.net
Anna Woźniakowska w kadrze Marco Bonitty jest debiutantką, jednak dostała od trenera szansę zaprezentowania swoich umiejętności podczas pierwszego turnieju Grand Prix. W rozmowie z serwisem Reprezentacja.net dzieli się swoimi wrażeniami z pracy w kadrze Polski.
Jak się Pani pracuje w kadrze Marco Bonitty?
Anna Woźniakowska: Mamy za sobą bardzo ciężkie zgrupowanie. Dopiero w ostatnich dniach trener nam troszeczkę odpuścił i treningi nie były już ani tak intensywne ani tak długie jak wcześniej. W pierwszych dniach zgrupowania miałyśmy dwa treningi: jeden trzygodzinny, a drugi dwuipółgodzinny. Dodam, że w klubie ćwiczymy raz dziennie przez półtorej godziny. Tutaj objętościowo było tych treningów o wiele więcej i przyznaję, że różnie to znosiłam pod względem kondycyjnym.
Czy podczas pobytu w Szczyrku skupiałyście się szczególnie na jakimś elemencie?
Pierwsze dni zgrupowania były podzielone właśnie na pracę nad poszczególnymi elementami sztuki siatkarskiej np. na rannym treningu szkoliłyśmy zagrywkę i przyjęcie, popołudniu blok i współpracę obrony z blokiem. Natomiast później cały czas przeznaczaliśmy na wewnętrzną grę dwiema szóstkami. Dokładniej mówiąc popołudniami grałyśmy, a ranki spędzałyśmy na siłowni.
Czy czuje Pani presję związaną z debiutem w kadrze na tak prestiżowej imprezie jak World Grand Prix?
Jest to wprawdzie mój debiut w reprezentacji, ale nie na arenie międzynarodowej. Rozegrałam już kilka spotkań, na przykład w Lidze Mistrzyń, więc nie czuję się specjalnie debiutantką. Na razie staram się swoim debiutem nie przejmować i myślę, że nie powinno być w tej kwestii żadnych problemów.
Sądzi Pani, że trener Bonitta bardziej liczy na Pani dobrą postawę w przyjęciu czy w ataku?
Szczerze mówiąc nie wiem. Trenera trudno jest rozszyfrować (śmiech). Jeśli dostanę szansę gry na pewno zrobię wszystko, żeby jak najlepiej ją wykorzystać i pokazać na co mnie stać. Jednak to zależy nie tylko ode mnie, ale również od dyspozycji dnia i od tego, jak jest się przygotowanym do gry. W ostatnim czasie miałyśmy bardzo ciężkie treningi na siłowni, które były kolejnym etapem naszego zgrupowania. Wszystkie jesteśmy bowiem w cyklu przygotowań olimpijskich, a Grand Prix to tylko pewien etap tego cyklu. Szczerze przyznam, że nie wiem, jak wypadniemy w tym turnieju.
Jak zatem oceni Pani swoją formę?
Na pewno nie jest to moja dyspozycja meczowa. Na obecnym etapie jestem ociężała, brakuje mi dynamiki, szybkości. Oceniłabym to jako etap wstępny do poważniejszego grania.
*Więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.