Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Świata

Puchar Świata | 2015-09-22 09:44:08 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PŚ: Polski "diesel" nadal niepokonany

Fot.: FIVB

Polacy są jedyną niepokonaną reprezentacją w Pucharze Świata. W swoim dziesiątym meczu Biało-czerwoni wygrali z Japonią 3:1. Spotkanie okazało się jednak bardzo wymagające. Gospodarze turnieju postawili bardzo trudne warunki. Doskonałe obrony i skuteczne kontrataki pozwalały im na nawiązanie równorzędnej walki. Mistrzowie Świata kolejny raz przełamali swoje słabości, dzięki czemu są o krok od awansu do Igrzysk Olimpijskich.

Spotkanie lepiej rozpoczynają Polacy, którzy po wykorzystanej kontrze przez Rafała Buszka obejmują prowadzenie 0:2. As serwisowy Yuki Ishikawy sprawia, że mamy remis 3:3. Od tego momentu coraz lepiej zaczynają radzić sobie gospodarze. Bardzo szybko o czas prosi trener Stephane Antiga (5:3). Niemoc w polskim zespole przerywa Bartosz Kurek (5:4). Punktowa zagrywka Mateusza Bieńka pozwala całkowicie zniwelować straty (5:5). Masahiro Yanagida kończy ze skrzydła i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:6). Po powrocie na boisko nakręca się gra japońskiej drużyny. Z akcji na akcję wzrasta prowadzenie podopiecznych Masashiego Nambu (11:7). Kolejny czas wykorzystał trener Antiga. Chwila przerwy pomogła Mistrzom Świata, którym udało się odrobić dwa punkty (11:9). Niezrażeni gracze z Kraju Kwitnącej Wiśni nie zamierzają się tak łatwo poddać (14:12, 16:14). Znakomity float Piotra Nowakowskiego pozwala Biało-czerwonych całkowicie odrobić straty (17:17). Tym razem o czas poprosił szkoleniowiec Japonii. Następne dwie akcje należą jednak do gospodarzy turnieju (19:17). Do kolejnego remisu w tej partii asem serwisowym doprowadza Buszek (20:20). W końcówce toczy się zacięta walka punkt za punkt (22:22). Znakomita zagrywka Kunihiro Shimizu daje gospodarzom pierwszą piłkę setową (24:23). Ostatecznie premierową odsłonę spotkania atakiem ze skrzydła kończy Ishikawa. Podopieczni trenera Nambu wygrywają 26:24.

Pierwsze minuty drugiego seta to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3). Ishikawa ze skrzydła i Japończycy prowadzą 6:4. W polskim drużynie Mateusza Mikę zastępuje Michał Kubiak. Biało-czerwoni mają problemy, żeby atakiem trafić bezpośrednio w boisko. Punktowy blok kapitana reprezentacji Polski zmniejsza straty do jednego "oczka" (7:6). Po przerwie technicznej gospodarze nie zwalniają tempa (11:7). Bezpieczna przewaga pozwala podopiecznym trenera Nambu na kontrolowanie tego co dzieje się na boisku (13:9). Polacy jak na razie nie potrafią znaleźć sposobu na tak grającego przeciwnika (15:12). Zepsuta zagrywka Dawida Konarskiego sprawia, że mamy drugą przerwę techniczną (16:12). Nieporozumienie po japońskiej stronie pozwala Mistrzom Świata odrobić dwa punkty (16:14). Upragniony remis polskiemu zespołowi, atakiem ze środka drugiej linii, daje Kubiak (18:18). As serwisowy Fabiana Drzyzgi sprawia, że podopieczni trenera Antigi wychodzą na prowadzenie 18:20. O czas poprosił Masashi Nambu. Japończycy w tej części seta popełniają znacznie więcej błędów własnych. Tym razem pomylił się Shimizu (20:22). W kolejnej akcji kapitan gospodarzy jest już nieomylny. Punktowym serwisem popisuje się Yanagida i mamy remis 22:22. Tym razem grę przerywa trener Antiga. Końcówka partii to zacięta walka po obu stronach siatki (25:25). Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują Biało-czerwoni, którzy wygrywają 25:27.

Trzecia partia od początku toczy się bardzo wyrównanie (3:3). Żaden z zespołów na razie nie jest w stanie wypracować przewagi (6:6). "Festiwal" zepsutych zagrywek przerywa Nowakowski (6:8). Po przerwie technicznej drużyny grają punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są Biało-czerwoni (7:10, 9:11). Kiedy w ataku myli się Shimizu trener Nambu prosi o czas (9:13). W tym fragmencie seta dobre akcje przeplatane są błędami w polu zagrywki. Kapitan reprezentacji Japonii atakując po rękach polskich siatkarzy niweluje straty do dwóch "oczek" (12:14). Chwilę później zagrywką punktuje Yanagida i mamy 13:14. Tym razem o czas poprosił trener Antiga. Do remisu skuteczną kontrą doprowadza Ishikawa (14:14). Po powrocie na boisko, po drugim regulaminowym czasie Mistrzowie Świata ponownie zaczynają budować przewagę. Kubiaka popisuje się pojedynczym blokiem, dzięki czemu Polacy obejmują prowadzenie 16:19. Gospodarze turnieju nie powiedzieli jednak ostatniego słowa (18:19). Ponownie zapowiada się zacięta końcówka (20:21). Kapitalne ataki Kurka przybliżają polską reprezentację do wygrania w tej partii (20:23). Yanagida serwując w aut daje Biało-czerwonym piłkę setową, którą efektownym blokiem kończy Nowakowski. Podopieczni trenera Antigi wygrywają 21:25.

Japończycy czwartego seta rozpoczynają od dwupunktowego prowadzenia (2:0). Pierwsze "oczko" dla Biało-czerwonych zdobywa Kubiak (2:1). Fantastyczny blok Kurka doprowadza do remisu 2:2. Od tego momentu gra się wyrównała (4:4). Kolejny raz gospodarze turnieju nie mogą przebić się przez ręce blokujących reprezentacji Polski (4:6). O czas poprosił trener Nambu. Jeszcze przed przerwą techniczną Shimizu niweluje straty swojej reprezentacji do jednego punktu (6:7). Po powrocie na boisko Polacy ponownie zaczynają "odskakiwać" rywalowi (7:11). Gracze z Kraju Kwitnącej Wiśni na razie nie mogą zleźć sposobu na odrabianie strat (8:12). As serwisowy Drzyzgi sprawia, że trener gospodarzy prosi o czas (8:14). Mika kończy na lewym skrzydle i mamy drugi regulaminową przerwę (10:16). Gospodarze nie zamierzają tak łatwo się poddawać i po bloku na Nowakowskim niwelują straty do trzech "oczek" (14:17). Decydująca faza seta toczy się jednak pod dyktando Mistrzów Świata, którzy pewnie kroczą do kolejnej wygranej w Pucharze Świata (17:21). Ze środka atakuje Bieniek i mamy pierwszą piłkę meczową. Spotkanie takim samym zagraniem kończy Nowakowski. Biało-czerwoni wygrywają 19:25, a całe spotkanie 1:3.


Polska - Japonia 3:1 (24:26, 27:25, 25:21, 25:19)

składy zespołów:

Polska:
Drzyzga, Kurek, Nowakowski, Mika, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Konarski, Łomacz, Kłos, Kubiak, Możdżonek

Japonia: Shimizu, Ishikawa, Yamauchi, Fukatsu, Yanagida, Dekita, Nagano (libero) oraz Sakai (libero), Takahashi, Abe, Yoneyama, Yako

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane