Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Świata

Puchar Świata | 2015-09-21 12:15:13 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PŚ: Złe miłego początki

Fot.: FIVB

Kolejne zwycięstwo mają na swoim koncie biało-czerwoni. Bilans z reprezentacją Stanów Zjednoczonych nie był dla nas korzystny. Podopieczni Stefana Antigi wszelkie statystyki odrzucili jednak w kąt i bardzo dobrze wywiązali się ze swego zadania. Początek spotkania mógł jednak niepokoić, gdyż pierwszy set padł łupem skutecznie grających Amerykanów. To, co niepewnie się zaczęło, zwieńczone zostało sukcesem biało-czerwonych, którzy pozostają jedyną niepokonaną ekipą w Pucharze Świata.

Ze środka drugiej linii punkt zdobywa Russell otwierając to spotkanie. W kolejnej akcji z przechodzącej piłki korzysta Lee i Amerykanie prowadzą już dwoma punktami (0:2). Z prawego skrzydła mocnym zbiciem straszy rywali Kurek (2:3). Oba teamy od początku spotkania bardzo ambitnie walczą w każdej akcji (3:5). Ręce blokujących obija polski atakujący, nie pozwalając amerykańskiej ekipie na powiększenie przewagi (4:6). Zbyt duża ilość zepsutych zagrywek po polskiej stronie i na pierwszej przerwie technicznej Amerykanie prowadzą 5:8.Po powrocie na plac gry punkt z lewego skrzydła zdobywa Kubiak, pobudzając ekipę do walki, ale w polu serwisowym myli się Drzyzga (6:9). Swoje umiejętności w ataku pokazuje Russell, a w boisko rywala nie trafia Bieniek (7:11). Pomimo kilku punktów starty, Polacy nie tracą zapału do walki i szybko starają się zniwelować straty (11:13). Raz za razem punktuje Kurek, ale to Amerykanie w dalszym ciągu są w lepszej sytuacji w tym secie (13:16). Błąd dotknięcia siatki przez Możdżonka pogarsza znacznie widoki na pomyślne rozwiązanie tej partii i o czas szybko prosi Stefan Antiga (14:18). Z bardzo niewygodnej piłki punkt zdobywa Russell, a blokiem zatrzymany zostaje polski atakujący (16:21). Drugą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec biało-czerwonych. Polaków zaczynają pogrążać nieco proste błędy, a Stefan Antiga decyduje się na kolejne zmiany (17:22). Pierwszą piłkę setową daje Amerykanom skuteczny atak Sandera z lewego skrzydła (17:24). Rywalizacja w tej partii kończy się błędem Konarskiego w ataku (17:25).

Atakiem Nowakowskiego ze środka siatki rozpoczyna się partia numer dwa. Polski środkowy nie radzi sobie jednak z własną zagrywką (1:1). Błędy popełniają również Amerykanie, a dobra zagrywka Kubiaka daje biało-czerwonym dwa punkty przewagi (4:2). Bardzo szybko o czas dla swoich podopiecznych prosi John Speraw (5:2). Swoje w ataku robi Russell. Po ataku Holta ze środka siatki straty punktowe są już niemal całkowicie zniwelowane (5:4). Bardzo długą i twardą wymianę kończy skutecznym atakiem Nowakowski (7:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi po polskiej stronie dzięki zagraniu Kubiaka ze środka drugiej linii (8:6). Wznowienie gry to kolejne oczko zdobyte przez Bartosza Kurka, a blokiem zatrzymany jest Anderson i przewaga polskiego teamu urasta do czterech punktów (10:6). Dobra gra biało-czerwonych wymusza na trenerze amerykańskiej ekipy kolejną interwencję (11:6). Błąd przejścia linii trzeciego metra powiększa przewagę Polaków, po czym kolejny dziś błąd w polu serwisowym popełnia Nowakowski (13:8). Druga regulaminowa przerwa to wysokie prowadzenie po polskiej stronie po pojedynczym bloku Bieńka, co daje biało-czerwonym możliwość spokojnego kontynuowania gry (16:9). Z blokiem Andersona nie radzi sobie Mika, ale swój błąd naprawia już w kolejnej akcji (17:11). Pomyłki Russella zbliżają polski team do wygrania tej partii (19:11). Kilka punktów z rzędu zdobywają Amerykanie, próbując jeszcze odwrócić losy tego seta. O czas w tej sytuacji prosi Stefan Antiga (19:14). Z lewego ataku punktuje Mika, obijając blok rywali (20:14). Z sytuacyjnej piłki punkt zdobywa Anderson, po czym cały jego wysiłek zostaje zaprzepaszczony przez błąd Holta w polu serwisowym (22:16). Jeszcze w końcówce Amerykanie mocno zrywają się do walki (23:19). Pierwsza piłka setowa dla biało-czerwonych przychodzi wraz ze skutecznym atakiem Bieńka ze środka siatki (24:19). Ostatecznie set numer dwa kończy się autowym atakiem Amerykanów (25:19).

Trzeciego seta lepiej rozpoczynają Amerykanie (0:2). Przy stanie 0:3 o czas szybko prosi trener Antiga. Dobra zagrywka Christensona nie daje żadnych szans polskim przyjmującym (0:4). Mocna gra po obu stronach siatki więcej korzyści przynosi Amerykanom (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej więcej spokoju zachowują amerykańscy siatkarze, którzy po serii błędów w polskiej ekipie prowadzą różnicą czterech oczek (4:8). Po powrocie na plac gry punkt kiwką zdobywa Kubiak. W dalszym ciągu wysoką dyspozycję utrzymuje Anderson (5:9). Z przechodzącej piłki korzysta Michał Kubiak i znacznie niweluje różnice punktowe (7:9). Z dobrego przyjęcia użytek robi Christenson, wyprowadzając w pole polskich blokujących (8:11). Z bardzo trudnej sytuacji punkt zdobywa Mika, omijając blok amerykańskich siatkarzy (11:12). Do upragnionego remisu doprowadza wreszcie skutecznym zagraniem Kubika (13:13). Druga przerwa techniczna to jedno oczko więcej na koncie polskich siatkarzy po udanym serwisie Drzyzgi (16:15). Po powrocie na plac gry przez polski blok przedziera się Sander (16:16). Z zagrywką Kubiaka nie radzi sobie Russell i swoich podopiecznych przywołuje do siebie John Speraw (18:16). Skuteczny atak Kurka i błyskawicznie o drugi czas prosi szkoleniowiec amerykańskiej ekipy (19:16). Prezent w postaci przechodzącej piłki bez skrupułów wykorzystuje Sander (19:18). Blokiem zatrzymany jest Mika i na tablicy wyników pojawia się remis po 20. Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym (21:21). Piłkę na siatce wykorzystuje Nowakowski (23:22). Piłka setowa dla Polaków po wykorzystanym kontrataku (24:22). Przed zagrywką Andersona o czas prosi Stefan Antiga (24:23). Zepsuta zagrywka po amerykańskiej stronie sprawia, że w całym potkaniu Polacy prowadzą już 2:1 (25:23).

Od obicia amerykańskiego bloku przez Kurka rozpoczyna się czwarty set. Po nieco dłuższej wymianie punkt z lewego skrzydła zdobywa Anderson po czym w polu serwisowym myli się Sander (2:1). Jankesi coraz częściej zaczynają popełniać błędy, co starają się wykorzystać Polacy (4:1). As serwisowy Davida Lee niweluje różnice punktowe (4:3). W polskiej ekipie dobrze radzi sobie Kubiaka i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną o czas prosi John Speraw (7:3). Zagrywkę w siatkę posyła Anderson i na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzą 8:4. Dobra zagrywka Bieńka odbiera amerykańskim siatkarzom chęci do gry. Drugi czas dla rywali (10:4). Stanęła gra Amerykanów, a Polacy systematycznie powiększają swoją przewagę (12:4). Błąd Kurka w ataku naprawia w kolejnej akcji Nowakowski (13:6). Na drugiej przerwie technicznej polski team na swoim koncie aż dziewięć punktów przewagi (16:7). Po powrocie na plac gry biało-czerwoni powiększają swoją przewagę (18:7). Amerykanie nie zamierzają jednak tak łatwo się poddawać i biorą się za odrabianie strat (18:10). O czas dla swoich podopiecznych prosi trener Antiga. Atak ze środka drugiej linii Miki mocno przybliża Polaków do zapisania na swoim koncie kolejnego zwycięstwa (20:11). W polu serwisowym myli się Amderson i Polakom brakuje do końcowego sukcesu już tylko trzech oczek (22:13). Piłka meczowa dla polskiego teamu pada po skutecznym bloku duetu Drzyzga – Nowakowski (24:14). Starcie gigantów kończy się atakiem Nowakowskiego ze środka siatki (25:15).


Polska – USA 3:1 (17:25, 25:19, 25:23, 25:15)

Składy zespołów:

Polska: Nowakowski, Kurek, Drzyzga, Kubiak, Buszek, Bieniek, Zatorski (L) oraz Możdżonek, Mika, Łomacz, Konarski;

USA: Christenson, Anderson, Holt, Russell, Lee, Sander, Shoji E. (L) oraz Watten (L), Lotman, Smith, Troy;

MIP: Mateusz Bieniek

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane