Puchar Świata | 2015-09-13 07:13:30 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Piąty mecz i piąte zwycięstwo. Polacy utrzymują swoją dobrą passę i po boju z Wenezuelą zapisują na swoim koncie trzy punkty. Mecz do najpiękniejszych nie należał, ale Stefan Antiga wykorzystał okazję, by sprawdzić w boju zawodników, którzy do tej pory nie dostali zbyt wielu szans. Wenezuelczycy rozpoczęli zmagania od wygrania pierwszej partii. Kolejne jednak, mimo kilku problemów, padły łupem biało-czerwonych. MVP spotkania został dziś Dawid Konarski.
Zepsuta zagrywka Miki rozpoczyna rywalizację w pierwszej partii. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych pada po skutecznym ataku Możdżonka ze środka siatki (1:1). Łomacz bardzo często obsługuje swoich środkowych i tym razem oczko dla polskiego teamu dokłada Kłos (4:3). Po dłuższej wymianie blokiem zatrzymany zostaje Mika i ekipa Wenezueli ma na swoim koncie minimalną przewagę (4:5). Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie po polskiej stronie po kolejnym skutecznym ataku Możdżonka ze środka siatki (8:6). Obok podwójnego bloku Wenezuelczyków piłkę w boisko atakuje Konarski, popisując się w kolejnej akcji pojedynczym blokiem (10:7). Kilka nieskończonych zagrań biało-czerwonych pozwala rywalom na odrobienie strat (11:10). Bardzo dobrze do gry w tym spotkaniu wprowadził się Dawid Konarski, który wykorzystuje każdą okazję do zapisania na swoim koncie kolejnego punktu (14:11). Na drugiej regulaminowej przerwie polski team utrzymuje przewagę po swojej stronie (16:14). Dwa skuteczne bloki po stronie Wenezueli dają im punkt przewagi a o czas szybko prosi trener Antiga (16:17). Po raz kolejny ze środka siatki punktuje Możdżonek, a blokiem zatrzymany zostaje Pinerua. taki obrót spraw zmusza szkoleniowca Wenezueli do szybkiej reakcji (19:18). Oba teamy nie wystrzegają się błędów w polu serwisowym (20:20). Od razu po wejściu na boisko punkt zdobywa Kurek obijając blok rywali (21:21). W końcówce seta obie ekipy walczą punkt za punkt (23:23). Zepsuta zagrywka Kurka daje Wenezueli pierwszą piłkę setową (23:24). Partia kończy się dłuższą wymianą, którą na swoją korzyść zapisują reprezentanci Wenezueli, wygrywając tym samym pierwszą partię (25:27).
Drugi set rozpoczyna się od wyrównanej walki (3:3). Okazuje się, że reprezentacja Wenezueli nie jest tak łatwym przeciwnikiem jak mogłoby się wydawać i Polakom ciężko zdobywa się dziś punkty (4:4). As serwisowy Kłosa daje Polakom jeden punkt przewagi (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni mają dwa punkty przewagi po błędzie wenezuelskiego teamu w polu serwisowym (8:6). Po powrocie na plac gry punkt ze środka siatki zdobywa Guijada (8:7). Widowiskowy blok Buszka pozwala powiększyć przewagę do trzech oczek (11:8). Zbyt dużą ilość błędów dotknięcia siatki mają na swoim koncie biało-czerwoni (12:10). Sprytem w ataku popisuje się Gonzalez na co skuteczną odpowiedź daje Buszek, zdobywając punkt ze środka drugiej linii (15:12). Potrójny blok Polaków daje im cztery punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej (16:12). Dobre akcje przeplatane są błędami w polu serwisowym (17:14). Niezwykle widowiskowy atak Valenci ze środka siatki oraz nieskuteczny blok Polaków nieco niwelują różnice punktowe (18:16). Niewykorzystane szanse mszczą się na polskich siatkarzach i na tablicy wyników bardzo szybko pojawia się remis, a o czas prosi Stefan Antiga (19:19). Zła ocena zagrywki przez Gacka i Wenezuela ma na swoim koncie oczko przewagi (19:20). Ponownie oba teamy toczą zacięty bój w końcówce seta (22:22). Wreszcie pojedynczym blokiem punkty zdobywa Możdżonek (23:22) i przerwę wykorzystuje szkoleniowiec rywali. Atak w aut Valenci przynosi nam pierwszą piłkę setową (24:23). Zmagania w tym secie kończą się kolejnym blokiem Możdżonka (25:23).
Od razu wykorzystujemy swoją szansę na zdobycie punktu (1:0). Szybką odpowiedź daje Pinerua. na pojedynczym bloku bez problemów radzi sobie Konarski po czym dokłada asa serwisowego (4:2). Seria dobrych zagrywek polskiego atakującego zmusza szkoleniowca rywali do szybkiej reakcji już na początku tej partii (6:2). Ekipa Wenezueli nie zamierza łatwo się poddać i bardzo szybko zaczyna odrabiać straty (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej polski team prowadzi 8:4 po ataku Pineruy po antence. Dobry blok wenezuelskich siatkarzy nieco niweluje różnice punktowe (8:6). Biało-czerwoni znowu popełniają błąd dotknięcia siatki (10:7). Na atak Buszka ze środka drugiej linii przygotowani byli wenezuelscy blokujący (11:8). W tym elemencie skuteczni są także Polacy, którzy skrupulatnie powiększają swoją przewagę (14:9). Druga przerwa techniczna to wysokie prowadzenie po stronie polskiej ekipy (16:9). W tym secie pomagają nam także rywale, którzy zaczynają popełniać coraz więcej błędów (19:11). Swój debiut w Pucharze Świata zalicza Artur Szalpuk desygnowany do gry przez trenera Antigę. młody przyjmujący dobrze spisuje się w ataku, przybliżając polski team do wygrania tej partii (22:14). Swoich podopiecznych na krótką rozmowę przywołuje szkoleniowiec Wenezueli. Rywalizacja w secie numer trzy kończy się skutecznym atakiem Szalpuka z prawego skrzydła (25:16).
W czwartej partii na boisko powraca Karol Kłos. ponownie jesteśmy świadkami gry punkt za punkt. Po ataku Buszka a aut Wenezuela prowadzi jednym punktem (2:3). Kłopoty z przyjęciem po polskiej stronie dają rywalom okazję do wypracowania sobie dwóch punktów przewagi (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej Wenezuelczycy prowadzą dwoma punktami po skutecznym ataku Rivasa (6:8). Przytomność Buszka w sytuacji na siatce doprowadza do remisu. Autowy atak Pineruy i Polacy prowadzą 9:8. Obie ekipy od pewnego momentu toczą walkę punkt za punkt (12:12). Druga przerwa techniczna to minimalna przewaga po polskiej stronie po błędzie Marqueza w polu serwisowym (16:15). Atak Buszka po bloku rywali na niewiele się zdaje, bo w kolejnej akcji punktuje Valencia (17:17). Przez potrójny blok przedziera się Konarski po czym w polu serwisowym myli się Kłos (20:20). Ekipa Wenezueli wykorzystuje swoje szanse na zbudowanie dwóch punktów przewagi w najważniejszej fazie seta (20:22). O czas prosi trener Antiga. Polacy błyskawicznie doprowadzają do remisu a czas wykorzystuje szkoleniowiec Wenezueli (22:22). Pojedynczy blok Możdżonka daje wreszcie upragniona piłkę meczową (24:22). Spotkanie sprytnym zagraniem kończy Konarski (25:23).
Polska – Wenezuela 3:1 (25:27, 25:23, 25:16, 25:23)
Składy zespołów:
Polska: Konarski, Kłos, Łomacz, Możdżonek, Mika, Buszek, Gacek (L) oraz Drzyzga, Kurek, Kubiak, Bieniek, Szalpuk;
Wenezuela: Gonzalez, Valencia, Pinerua, Melean, Quijada, Rivas, Marquina (L) oraz Mata (L), Rodriguez, Carrasco, Marquez, Barreto;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.