Puchar Świata | 2011-11-27 08:35:47 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
Oglądając starcie odwiecznych rywali z Ameryki Południowej - Brazylii i Argentyny, można było odnieść wrażenie, że szkoleniowiec Albicelestes nie do końca wierzył w zwycięstwo i potraktował ten mecz jak sparing, dając okazję do pokazania się na boisku całej dwunastce zawodników. Brazylijczycy potraktowali jednak pojedynek poważnie i zwyciężyli w trzech setach.
Pierwszy punkt dla Argentyńczyków zdobył Giustiniano. Druga akcja już była bardzo długą wymianą i ostatecznie również zwyciężyli w niej Albicelestes. Po chwili odpowiedział im Giba (2:1). Po rękach rywali mocno uderzył Vissotto. Błąd Murilo zneutralizował Giba, doprowadzając do wyrównania (5:5). Efektownym zagraniem popisał się Quiroga. Kiwką za blok rywali zaskoczył Solé. Po potężnym ataku Pereyry miała miejsce pierwsza przerwa techniczna, na której punkt przewagi mieli Argentyńczycy. Pojedynczy blok bez problemu ominął Murilo. Dwupunktową przewagę Argentyńczycy szybko stracili po błędzie De Cecco (10:10). Na atak Giby z szóstej strefy odpowiedział Quiroga z lewego skrzydła (12:11). Minimalnie na zagrywce pomylił się Vissotto. Ze środka z całą siłą uderzył Lucas. Do drugiej przerwy technicznej doprowadził atak Murilo ponad potrójnym blokiem (14:16). Po powrocie drużyn na boisko, z obu stron padły zepsute zagrywki. Atak Giustiniano został zatrzymany przez Sidão (15:18). Na przerwanie gry zdecydował się Javier Weber. Ze środka uderzył Gauna. Na zagrywce pojawił się Nicolas Bruno, jednak nie sprawił tym żadnej szkody rywalom. Blok-autem punkt zdobył Quiroga (18:19). Ze środka kolejny punkt miał okazję zdobyć Sidão. Potężnego ataku Murilo Argentyńczycy nie dali rady wybronić (18:21). Drugi czas wykorzystał trener Weber. Castellani, który właśnie pojawił się na boisku, zatrzymał atak Giby. Błąd Sidão na zagrywce zredukował przewagę Canarinhos do zaledwie jednego punktu. Autowy atak Vissotto dał remis (22:22), co zmusiło trenera Rezende do wykorzystania przerwy. Ponad blokiem świetnie uderzył Giba. Bez bloku w aut piłkę posłał Quiroga (22:24). Seta atakiem ze środka zakończył Lucas.
Drugą partię rozpoczął Sidão. Mimo ofiarnej obrony Brazylijczyków, kolejna akcja padła łupem rywali. Przejścia linii trzeciego metra dopuścił się Giustiniano (1:3). Ponad blokiem efektownie uderzył Giba. W ataku ze środka zatrzymany został Murilo. Na sprytny manewr Argentyńczyków po piłce przechodzącej dał się nabrać Vissotto. Jednak szybko się zrehabilitował, zdobywając punkt z zagrywki (5:7). Chaotyczną akcję, w której nieco spóźnieni byli Argentyńczycy, wykorzystali siatkarze w żółtych koszulkach i zeszli na pierwszą przerwę techniczną w tym secie, prowadząc dwoma punktami. Palce blokujących obił Giustiniano. Zagrywkę w aut posłał De Cecco (8:10). Atak Poglajena zablokował Vissotto. Giustiniano zaatakował w taśmę. Długą, szybką i bardzo efektowną akcję skończył aut Argentyńczyków. Ze środka ponownie odezwał się Lucas, co dało drugą przerwę techniczną (13:16). Giustiniano w ataku po skosie przebił się przez blok. Na czystej siatce potężnie huknął Vissotto. Ze środka skuteczny był Sidão (15:18). W ataku z kontry niezawodny był Giba. Przy czterech punktach prowadzenia Brazylijczyków, grę przerwał szkoleniowiec rywali, Javier Weber. Dwudziesty punkt zdobył Vissotto po rozegraniu libero Sérgio. Kolejną długą akcję zakończył blok Lucasa (18:22). Théo kiwnął obok bloku, czego zupełnie nie spodziewali się Argentyńczycy. Castellani ominął ręce rywali, zdobywając dwudziesty punkt dla swojego zespołu. Punkt na wagę piłki setowej zdobył Giba z lewego skrzydła. Partię pewnym atakiem skończył Murilo.
Trzecią odsłonę rozpoczął punkt zdobyty przez Brazylijczyków blokiem. Jednak i Argentyńczycy nie pozostawali dłużni i zatrzymali atak Giby. Atak po prostej Castellaniego dał Argentyńczykom trzeci punkt. Błąd podwójnego odbicia popełnił rozgrywający Albicelestes. Przy wyniku 3:5 czas wykorzystał trener Weber. Niezawodny był Murilo, kończąc wszystkie trudne piłki, jakie posyłał do niego Marlon. Błąd Castellaniego na zagrywce dał pierwszą przerwę techniczną (6:8). Leandro Vissotto zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Na atak Poglajena potężnym huknięciem odpowiedział Vissotto (7:10). Asem serwisowym popisał się również Giba. Piłkę będącą po stronie Brazylijczyków niepotrzebnie uderzył Gauna (8:12). Pojedynczy blok nie sprawił problemu Vissotto. Punkt z zagrywki zdobył także Marlon (9:15). Do drugiej przerwy technicznej doprowadził atak Giby z szóstej strefy. Atak Castellaniego zatrzymali Giba i Sidão (10:17). W miejsce Murilo pojawił się João Paulo Bravo. W aut zaatakował Giba. Potrójna ściana brazylijskiego bloku nie dała szans Bruno na przebicie się (13:18). Crer popełnił błąd w ataku, trafiając w taśmę, powiększając jeszcze przewagę rywali. Poza pole gry piłkę posłał Poglajen i wynik 13:20 zmusił trenera Webera do przerwania gry, jeśli miał jeszcze nadzieję na przedłużenie tego pojedynku. Crer zatrzymał atak Giby (15:21). Nicolas Bruno zdołał przepchnąć piłkę między blok a siatkę. Przechodzącą piłkę wykorzystali Argentyńczycy i przewaga rywali stopniała do zaledwie trzech punktów. Tę passę przerwał jednak Castellani, posyłając piłkę w aut (18:22). Lucas nie wstrzelił się zagrywką w boisko (21:23). Pojedynczy blok nie był w stanie zatrzymać ataku Théo. Mecz punktowym blokiem zakończył Sidão.
Argentyna – Brazylia 0:3 (22:25, 20:25, 21:25)
Składy zespołów:
Argentyna: Quiroga, Solé, Pereyra, De Cecco, Giustiniano, Gauna, López (libero) oraz Bruno, Castellani, Cavanna, Poglajen i Crer
Brazylia: Sidão, Vissotto, Giba, Murilo, Lucas, Marlon, Sérgio (libero) oraz Bruno, Théo i Bravo
MVP: Leandro Vissotto
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.