Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2019-01-29 20:58:48 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl

Marcin Waliński: dążymy do tego, żeby być coraz lepszym zespołem

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Aluron Virtu Warta Zawiercie po raz pierwszy w historii klubu awansowała do półfinału Pucharu Polski. Zawiercianie, co prawda w sobotę musieli uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która zwyciężyła 3:1, ale zawodnicy cieszyli się, że mogli zagrać we Wrocławiu. Teraz w pełni koncentrują się na rywalizacji w PlusLidze. Już w środę we własnej hali podopieczni Marka Lebedewa zmierzą się z Chemikiem Bydgoszcz (początek o godz. 20.30). - Wydaje mi się, że jesteśmy w stanie spokojnie zakończyć drugą rundę zasadniczą na tym miejscu, na którym jesteśmy aktualnie. Jednak, żeby tak się stało musimy odpowiednio koncentrować się na poszczególnych meczach, które mamy do rozegrania. Nie możemy myśleć, że jesteśmy super drużyną. Musimy to udowodnić na boisku. Moim zdaniem w zespole mamy na tyle doświadczonych zawodników, że każdy doskonale zdają sobie z tego sprawę - powiedział Marcin Waliński, przyjmujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

PLUSLIGA.PL: Przegraliście z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3 w półfinale Pucharu Polski. Przez dwa pierwsze sety, chyba nie czuliście się zbyt pewnie na boisku?

MARCIN WALIŃSKI:
Wydaje mi się, że za bardzo spięci wyszliśmy na ten mecz. Powinniśmy wyjść od początku na luzie. Pokazać to, co potrafi nasza drużyna. Niestety pokazaliśmy tow trzecim secie. Niemniej fajnie było zagrać we Wrocławiu. Wydaje mi się, że każdy zespół miałby problem z ZAKSĄ, która kroczy od wygranej do wygranej.

Na początku spotkania wydaje się, że waszym największym problemem było przebicie się przez szczelny blok przeciwników?

MARCIN WALIŃSKI:
W dwóch pierwszych setach nie dogrywaliśmy idealnie piłek do naszego rozgrywającego, który przez to nie rozgrywał piłek, tylko bardziej je wystawiał. My jesteśmy znani z tej szybkiej, kombinacyjnej gry i jak sobie nie przyjmiemy piłki do siatki, to jest ciężko. ZAKSA jest na tyle klasowym zespołem, że dobrze nas czytali, mieli świetnie rozpisany nasz atak. Musimy liczyć się z tym, że drużyna, która stoi po przeciwnej stronie siatki też umie blokować, bronić i wyprowadzać kontry. Może się powtórzę, że ZAKSA to najlepsza drużyna w PlusLidze, choć to nie może być dla nas żadnym usprawiedliwieniem. Nie ma co tego rozpamiętywać i myśleć o tym w kategoriach dotkliwej porażki, bo to, że mogliśmy zagrać we Wrocławiu było dla nas niesamowitym przeżyciem. Teraz musimy myśleć o tym, co jest przed nami w PlusLidze.

W drużynie z Kędzierzyna-Koźla zabrakło Sama Deroo, ale chyba zgodzi się pan ze mną, że Rafał Szymura godnie go zastąpił?

MARCIN WALIŃSKI:
W mojej ocenie ZAKSA jest na tyle klasowym zespołem, że potrafi ukryć nawet taką zmianę. Sam Deroo jest bardzo ważnym zawodnikiem i zdobywa bardzo dużo punktów. Mają też klasowego rozgrywającego, który w takich sytuacjach musi zmienić dystrybucję. My swoją zagrywką też nie sprawialiśmy rywalom większych problemów zagrywką. W tej sytuacji Benjamin Toniutti mógł rozgrywać piłki, do kogo tylko chciał.

*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane