Puchar Polski | 2017-01-03 10:24:22 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
W środę Asseco Resovia rozpocznie rywalizację w Pucharze Polski. Na to trofeum w Rzeszowie czekają już od 30 lat. W 1/8 finału rzeszowianie zmierzą się z Indykpolem AZS Olsztyn. To najbardziej wymagający przeciwnik, na jakiego mógł trafić zespół trenera Andrzeja Kowala na tym etapie rywalizacji.
– Wiem, że w Rzeszowie już od wielu wielu lat kibice czekają na sukces w Pucharze Polski – mówi Marko Ivović, serbski przyjmujący ekipy z Rzeszowa. – Już dwa lata temu kiedy grałem w Asseco Resovii czułem, że jest tutaj duże ciśnienie na ten Puchar, którego wciąż nie udaje się jakoś zdobyć mimo innych sukcesów. Tej presji i dodatkowego ciśnienia na Puchar Polski ze strony otoczenia nie możemy uniknąć, ale jako drużyna powinniśmy się od tego odciąć i na boisku grać bardziej zrelaksowani niż spięci. Trzeba będzie zrobić wszystko żeby zagrać w tym pierwszym meczu pucharowym jak najlepiej. Jeśli chodzi o naszych rywali, to nie ma to większego znaczenia z kim gramy, bo i tak musimy pokonać każdego jeśli chcemy sięgnąć po trofeum. Olsztyn jest oczywiście mocnym zespołem i mogliśmy trafić na jakiegoś słabszego rywala, ale to nie ma znaczenia. Najważniejsza będzie i tak nasza postawa i to czy zagramy na miarę naszych możliwości. Ważne, że rozegramy to spotkanie u siebie w domu. Będziemy mogli liczyć na wsparcie kibiców i wszystko mamy w swoich rękach. Wierzę w to, że sobie poradzimy – stwierdza Ivović.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.