Puchar Polski | 2016-02-06 10:31:32 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf.własna
W rozegranym we Wrocławiu ćwierćfinale Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel gładko przegrał z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Wojciech Sobala przyczyny wysokiej porażki upatruje w fakcie, że jego zespół miał najmniej czasu na odpoczynek. - W porównaniu z innymi zespołami mieliśmy najkrótszy czas na regenerację, bo swój mecz ligowy graliśmy w poniedziałek – powiedział w pomeczowej rozmowie z naszym portalem.
Dość gładko przegraliście z kędzierzyńską drużyną. Czemu przypisałby pan tę porażkę?
Wojciech Sobala: - W porównaniu z innymi zespołami mieliśmy najkrótszy czas na regenerację, bo swój mecz ligowy graliśmy w poniedziałek. W tym chyba upatrywałbym powodów naszej słabej dyspozycji... Nam ewidentnie dzisiaj nie wyszło, tymczasem rywale zagrali po prostu bardzo dobrze.
Już przed turniejem większość fachowców stawiała ZAKSĘ w roli głównego faworyta tego turnieju. Czy zgadza się pan z taką tezą?
- Nie widziałem jeszcze pozostałych zespołów. W tym meczu, jak już powiedziałem, ZAKSA zagrała bardzo fajnie. Zobaczymy, jak spiszą się przeciwko lepszym zespołom niż my.
Przed wami już tylko liga, w której zajmujecie dość wysoką pozycję. Jakie macie plany w tym sezonie?
- My każdy mecz gramy, żeby wygrać. Przekonamy się, co to nam przyniesie. Naszym celem jest wygrana w każdym secie. Co wygramy, to bierzemy.
Czy tegoroczna formuła finału Pucharu Polski, w której gra osiem zespołów, w tym sześć najlepszych bez grania eliminacji, podoba się panu?
- Tak, musieliśmy grać dobrze, żeby znaleźć się w tej szóstce. Jest to sprawiedliwa formuła - wystąpić tu mogą także zespoły z niższych klas, sprawdzając jak to smakuje.
* Rozmawiał: Krzysztof Wilk, przegladligowy.com, @MojeWielkieMecz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.