Puchar Polski | 2015-04-19 00:01:19 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów nie może uznać sezonu 2014/2015, najpierw zajęli czwarte miejsce w Final Four Ligi Mistrzów. Następnie odpadli z rywalizacji o złoto PlusLigi, kolejną porażką zakończył się ich udział w Pucharze Polski. - Jeżeli będziemy o niej myśleć, to możemy nie zagrać dobrze w naszych najważniejszych meczach, bo to już końcówka sezonu - stwierdził środkowy Skry oraz reprezentacji Serbii, Srećko Lisinac.
Co było przyczyną waszej porażki z Lotosem?
Srećko Lisinac: - Nie graliśmy dobrze, nie gralismy też źle, ale w kilku kluczowych momentach nie umieliśmy zatrzymać piłki po naszej stronie, zagrać lepszej akcji i wygrać meczu. Patrzymy teraz w przyszłość, chcemy zagrać lepiej przeciwko Jastrzębiowi, zdobyć 3. miejsce i wywalczyć miejsce w Lidze Mistrzów. Jedyne, co możemy zrobić, to zapomnieć o tej porażce, ponieważ jeżeli będziemy o niej myśleć, to możemy nie zagrać dobrze w naszych najważniejszych meczach, bo to już końcówka sezonu. Chcieliśmy wygrać i zagrać w finale przeciwko drużynie z drugiego półfinalu. Byliśmy blisko w niektórych momentach, ale czasami brakowało nam szczęścia. Piłka nie chciała być naszym przyjacielem.
Czy rywale was czymś zaskoczyli?
- Nie zaskoczyli nas w żadnym elemencie. Wiedzieliśmy, co powinniśmy robić i próbowaliśmy tak grać. Myślę, że graliśmy dobrze w wielu elementach, ale Lotos również świetnie się spisał i dobrze czytał naszą grę.
W play-offach Lotos wygrał z wami 3:1. To oni znaleźli sposób, by was pokonać, czy to wy nie potrafiliście wygrać z nimi?
- Myślę, że to bardziej zależało od nas, czy wygramy, czy nie. Stawiali nam duży opór, a my nie graliśmy na swoim poziomie.
-PGE Skra przechodzi przez swgo rodzaju kryzys? Początek sezonu mieliście przecież bardzo dobry.
- Myślę, że tak. Jak wiesz, na początku sezonu Resovia nie grała zbyt dobrze, wielu zawodników wróciło z mistrzostw świata. Nie grali tak dobrze, mieli kryzys w początkowym okresie, a my pierwszą część sezonu zagraliśmy znakomicie. Zresztą do ostatniego miesiąca graliśmy dobrze. Ale teraz my mamy jakiś kryzys i nie potrafimy grać na odpowiednim poziomie.
Co jest waszym największym problemem?
- Trudno powiedzieć. Wielu zawodników grało w mistrzostwach świata w zeszłym roku, nie mieli czasu na odpoczynek, na wyleczenie kontuzji. Mogę znaleźć milion powodów, ale teraz musimy skoncentrować się na tym, co jeszcze przed nami.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.