Puchar Polski | 2014-03-18 17:00:03 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl
Hugo Conte, ojciec przyjmującego PGE Skry Bełchatów i reprezentacji Argentyny Facundo Conte, był obecny na turnieju Enea Cup 2014 Finału Pucharu Polski. – Między zespołami pierwszej czwórki a pozostałymi, które brały udział w turnieju, widać ogromną przepaść – powiedział wielokrotny reprezentant Argentyny a obecnie menedżer sportowy.
Po długim meczu Skra Bełchatów przegrała bilet do finału Pucharu Polski. Co Pana zdaniem, zadecydowało o tej porażce?
Hugo Conte: - Skra Bełchatów jest zespołem, który bardzo dobrze gra, jeśli ma dobre przyjęcie zagrywki. Jeśli zespół dobrze przyjmuje, grają bardzo szybko, często pierwszym tempem. Można powiedzieć, że mimo wszystko zagrali niezłe spotkanie. Fundamentalną rzeczą jest jednak to, że w sobotnim meczu, kiedy ZAKSA Kędzierzyn wzmocniła zagrywkę, nie poradzili sobie w przyjęciu, nie zagrali tego, co potrafią. Popełnili wiele błędów. Zespół z Kędzierzyna grając bardzo dobrze w relacji blok - obrona zbudowali swoją przewagę i wygrali całe spotkanie.
W czwartym secie Skra Bełchatów prowadziła już czterema punktami, mogli wygrać całe spotkanie. Patrząc z boku, czego zabrakło zawodnikom Miguela Falski?
- Tak jak wcześniej wspomniałem, zaważyła niepewność w przyjęciu zagrywki. Gdy ten element nie zadziałał, pojawiły się także problemy z blokiem i kontratakiem. Nie było możliwości spokojnie rozgrywać. Po trzecim secie byłem pewien, że wygrają cały mecz. Końcówkę trzeciej partii zagrali naprawdę na wysokim poziomie. ZAKSA jest jednak wielce doświadczonym zespołem. Wrócili do gry i bardzo pewnie wygrali piątego seta i tym samym cały mecz.
Przez ostatnie kilka dni przyglądał się pan polskim zespołom. Co sądzi pan o poziomie PlusLigi?
- Można powiedzieć, że większość zespołów zagrała na wysokim poziomie. Widać jednak wielką różnicę między zespołami, które awansowały do półfinałów, a pozostałą czwórką, która na nie liczyła. Myślę, że ekipy z pierwszej czwórki tabeli grają na międzynarodowym poziomie. Pozostałe osiem nie mają na razie możliwości, aby zbliżyć się do nich zbliżyć. Widziałem wszystkie mecze ćwierćfinałowe i między tymi drużynami widać ogromną przepaść. Niesamowita jest jednak publiczność, która jest obecna na trybunach.
* więcej na plusliga.pl
** rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.