Puchar Polski | 2014-03-15 16:33:02 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
To miał być pojedynek gigantów. Zapowiadano wielką walkę. Skończyło się jednak tylko na zaciętej wymianie w drugiej partii. Jastrzębianie całkowicie zdominowali swoich rywali i pewnie awansowali do jutrzejszego finału, w którym zmierzą się ze zwycięzcą pary ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów.
Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobywają jastrzębianie po nieudanej obronie rzeszowian. W kolejnej akcji po bardzo długiej wymianie przez blok przedziera się Konarski. Niewykorzystana okazja przez podopiecznych trenera Kowala szybko mści się utratą punktu. Po asie serwisowym Pajenka jastrzębianie mają już dwa punkty przewagi. Błąd Achrema w ataku i na tablicy wyników pojawia się 2:5 na korzyść ekipy ze Śląska. Dobra seria drużyny prowadzonej przez trenera Bernardiego zmusza szkoleniowca rzeszowskiego teamu do wzięcia czasu (2:6). Pierwsza przerwa techniczna to cztery punkty więcej na koncie jastrzębian po skutecznym zagraniu Łaski. Po powrocie na plac gry kolejne oczko dla jastrzębskiego teamu zdobywa Kubiak (4:9). Przy stanie 4:11 o drugi czas prosi trener Kowal, mocno zaniepokojony sytuacją na boisku. Skuteczny blok siatkarzy Jastrzębskiego Węgla powiększa znacznie różnice punktowe (4:12). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje zdobyciem wreszcie punktu przez zawodników z Podkarpacia (5:13). Druga przerwa techniczna to aż dziewięć punktów więcej na koncie podopiecznych trenera Bernardiego (7:16). Wznowienie gry to pokaz dominacji Jastrzębskiego Węgla, którzy nokautują swoich przeciwników (9:18). Po ataku Kubiaka ze środka drugiej linii wydaje się, że karty w tym secie zostały już rozdane (10:20). Kolejne skuteczne zagranie po stronie jastrzębian i podopieczni trenera Bernardiego muszą wykonać tylko trzy kroki by wygrać pierwszą partię (22:12). Atak Łaski z prawego skrzydła daje jego ekipie pierwszą możliwość zakończenia tej partii na swoją korzyść (13:24). Ostatecznie set kończy się obiciem bloku przez Kubiaka (14:25).
Dłuższa wymiana na początku drugiej partii zakończona zostaje atakiem Łaski po bloku rzeszowian. W kolejnej akcji atakujący jastrzębskiego teamu posyła piłkę w aut. Punktowa zagrywka Kubiaka daje jego ekipie dwa punkty przewagi. Drużyna Asseco Resovii nie potrafi pozbyć się błędów własnych i nie może wyrównać strat punktowych (4:6). Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty przewagi Jastrzębskiego Węgla po skutecznej kiwce Masnego (5:8). Po wznowieniu gry atakiem na czystej siatce punkt zdobywa Konarski (7:8). W kolejnych akcjach punkty padają jednak na konto jastrzębskiego teamu (7:10). Grający na większym luzie jastrzębianie kontrolują przebieg boiskowej walki (9:13). Kapitalne kontry wykorzystywane przez podopiecznych trenera Bernardiego pozwalają utrzymać jego ekipie kilka punktów przewagi (11:14). Druga przerwa techniczna to trzy punkty więcej na koncie pomarańczowej ekipy po sprytnym zagraniu Kubiaka (13:16). Po powrocie na plac gry swoją wartość pokazuje Kubiak, niemiłosiernie punktując swoich rywali. Przy stanie 15:17 o czas prosi trener Bernardi. Skuteczny atak Grzyba ze środka siatki nie pozwala jastrzębianom na powiększenie swojej przewagi (16:18). W końcówce oba teamy prowadzą zaciętą walkę punkt za punkt, ale w nieco lepszej sytuacji są siatkarze Jastrzębskiego Węgla (19:21). Przy stanie 19:22 przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje trener Kowal. Pojedynczy blok Pencheva na Łasce pozwala rzeszowianom mieć nadzieję na odwrócenie losów tego seta (21:22). Kolejny punkt zdobyty przez siatkarzy z Rzeszowa wymusza na trenerze jastrzębskiego teamu szybką reakcję i wykorzystanie czasu (22:23). Po ataku Pencheva na tablicy wyników pojawia się remis po 23. Punktowe zagranie Łaski daje jastrzębianom pierwszą piłkę setową, a drugą przerwę wykorzystuje trener Kowal (23:24). Partia kończy się niezwykle zaciętą wymianą na korzyść jastrzębskiego teamu (23:25).
Trzecia partia rozpoczyna się od dwóch błędów po stronie rzeszowian. Jastrzębianie bardzo szybko zdołali wypracować sobie kilka punktów przewagi już na początku tego seta, głównie dzięki niemocy swojego rywala. Pierwsza przerwa techniczna to ogromna przewaga na koncie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla po błędzie w przyjęciu po stronie Asseco Resovii. Po powrocie na plac gry podopieczni trenera Bernardiego kontynuują swoją dobrą grę, skrupulatnie powiększając swoją przewagę. Dobra dyspozycja Gierczyńskiego oraz mnożące się błędy po stronie rzeszowskiego teamu sprawia, że przypomina się sytuacja z pierwszego seta z wysoką przewagą siatkarzy ze Śląska (4:10). Atak Schopsa w aut mocno utrudnia nawiązanie rywalizacji z przeciwnikiem (7:14). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną siatkarze z Podkarpacia próbują jeszcze odrobić kilka punktów, ale na niewiele się to zdaje, bo jastrzębianie prowadzą już 9:16. Po wznowieniu gry sytuacja na boisku nie ulega większej zmianie i to podopieczni trenera Bernardiego są o krok od gry w wielkim finale (10:18). Na skuteczną grę Jastrzębskiego Węgla Resovia nie ma argumentów i chyba powoli musi się godzić z porażką w tym turnieju (12:20). Nokaut wyprowadzony przez Czarnowskiego ze środka siatki nie pozostawia już złudzeń, kto w tym spotkaniu jest lepszy (12:22). Błąd Pencheva w polu serwisowym i jastrzębianie są o dwie piłki od finału (14:23). Błąd Kubiaka w przyjęciu zmusza trenera Bernardiego do przywołania do siebie swoich podopiecznych (17:23). Błąd Grzyba w polu serwisowym i pierwsza piłka meczowa dla Jastrzębskiego Węgla (18:24). Mecz kończy się skutecznym atakiem Łaski z prawego skrzydła i to jastrzębski team awansuje do jutrzejszego wielkiego finału (20:25)
Asseco Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (14:25, 23:25. 20:25)
Składy zespołów:
Resovia Rzeszów: Konarski, Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Veres, Ignaczak (L) oraz Drzyzga, Schops, Penchev, Lotman, Kosok;
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Kubiak, Wojtaszek (L) oraz Malinowski, Bontje, Popiwczak, Marechal, Filippov;
MVP: Michał Kubiak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.