Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2014-03-09 12:37:56 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna

Nicola Negro: Dwa pierwsze sety były naszymi najlepszymi

Półfinałowy mecz Pucharu Polski nasze siatkarki rozpoczęły bardzo dobrze i w efekcie prowadziły już 2:0, a od awansu do finału dzielił je tylko i aż jeden wygrany set. Jednak muszynianki wróciły do gry i triumfowały po tie-breaku. Przyczyny porażki wyjaśnił Nicola Negro.

Gdy po dwóch setach prowadziliśmy z Mineralnymi 2:0 wydawało się, że kwestia awansu do meczu finałowego jest już niemal rozstrzygnięta. Dąbrowianki grały bardzo dobrze, ale po dziesięciominutowej przerwie między drugą a trzecią partią ich postawa uległa zmianie. Muszynianki przejęły inicjatywę i doprowadziły do tie-breaka. Dedycującą partię znacznie lepiej rozpoczęły podopieczne Bogdana Serwińskiego, ale nasze siatkarki zdołały doprowadzić do zaciętej końcówki, broniąc piłki meczowe. Niestety, ostatecznie z wygranej mogły cieszyć się nasze rywalki.

Co się stało z grą MKS-u po drugim secie? - Można to wyjaśnić za pomocą technicznych i taktycznych argumentów. Zdarza się taki zwrot akcji, zmiana gry. W pierwszym półfinale Chemik z BKS-em walczyły set za set, a w naszym meczu zdarzyło się to po drugim secie. Po tej dłuższej przerwie wróciliśmy na boisko i graliśmy mniej agresywnie, cierpliwie w zagrywce czy ataku i popełniliśmy więcej błędów niż nasze rywalki. Uważam, że różnicę zrobiły właśnie błędy własne. Jeśli spojrzysz w statystyki meczowe w ataku byliśmy lepsi, ale popełniliśmy więcej błędów - przyznał Nicola Negro.

- Szczerze mogę przyznać, że dwa pierwsze sety były naszymi najlepszymi w sezonie, biorąc pod uwagę naszą grę. W początkowej fazie pierwszej partii wywieraliśmy presję na przeciwniczkach dobrą grą w bloku, obronie i w każdym z innych elementów. Po dwóch pierwszych setach nie byliśmy w stanie kontynuować tak dobrej gry - dodał włoski szkoleniowiec.

W przedmeczowej rozgrzewce udział brała Natalia Guadalupe Brussa, która po kontuzji powraca do gry. Włoszka odegrała znacżącą rolę w tie-breaku, gdy została wprowadzona na podwyższenie bloku. Brussie nie zadrżała ręka, gdy dostała piłkę w kontrataku i sprytnie obiła blok doprowadzając do wyniku 14:14. - Natalia nie jest jeszcze gotowa do gry na sto procent. Możemy wprowadzać ją na krótkie zmiany. W tie-breaku wprowadziliśmy ją na podwyższenie bloku. Była to dobra zmiana, bo z wyniku 12:14 doprowadziliśmy do remisu 14:14 - wyjaśnił Negro, który nie mógł pogodzić się z porażką w zaciętej końcówce tie-breaka. - W tej końcówce, gdy graliśmy punkt za punkt, zabrakło nam trochę szczęścia - dodał.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane