Puchar Polski | 2013-02-16 19:58:41 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
W środę siatkarki zespołu Eliteski Skawa AZS UEK w ramach 1/8 Pucharu Polski pokonały drużynę Budowlanych Łódź. Podopieczne Jacka Skroka są tym samym o krok od awansu do kolejnej rundy rozgrywek, wystarczy tylko, że postawią kropkę nad "i" na terenie rywalek. - Na pewno będzie to trudniejszy mecz - nie ukrywa Katarzyna Wąsowska, siatkarka ekipy z Krakowa.
W środowym spotkaniu zespół Elitesek okazał się lepszy od wyżej notowanych rywalek z Łodzi. Co zadecydowało o waszej wygranej?
Katarzyna Wąsowska:- Przede wszystkim nasza ambitna gra, nie poddałyśmy się, wierzyłyśmy w to, że możemy wygrać z tą drużyną. Budowlane na pewno nie wyszły na to spotkanie w swoim podstawowym składzie. Z drugiej strony są to zawodniczki z Orlen Ligi, więc wygrana z taką drużyną zawsze sprawia dużą przyjemność. Poza tym, dobrze zagrałyśmy w przyjęciu i odrzuciłyśmy rywalki od siatki naszą zagrywką.
Już w pierwszym secie zdecydowanie zdominowałyście rywalki.
- Być może łodzianki były zaskoczone naszą dobrą postawą na boisku, ale my mamy tak postawione cele, że chcemy wygrać każde kolejne spotkanie jakie rozgrywamy. Teraz musimy skupić się na spotkaniu w Łodzi.
Jeden krok do awansu został już poczyniony, teraz należy postawić drugi w Łodzi. Czy będzie on trudniejszy?
- Na pewno będzie to trudniejszy mecz, ponieważ tam będziemy grały piłkami, którymi rozgrywane są spotkania w Orlen Lidze. Dużo gorzej sprawują się w przyjęciu, bo bardziej szybują. Na pewno u siebie rywalki wyjdą na boisko z większą wiedzą na nasz temat.
Przed przyjazdem do Krakowa zawodniczki Budowlanych, zapowiadały wygraną z waszym zespołem...
- Wydaje mi się, że każdy zespół wychodząc na parkiet chce zejść z niego jako wygrany. Zespół z Łodzi przyjechał do nas po zwycięstwo, tak samo my jedziemy do nich po awans. W środę to my byłyśmy lepsze. Bardzo się z tego cieszę ponieważ zapisałyśmy kolejne zwycięstwo na naszym koncie. Po takich wygranych pewność siebie w szeregach zespołu rośnie, to psychicznie dla nas ważne.
W środę cały Kraków zebrał się, żeby kibicować Eliteskom w tym ważnym dla nich spotkaniu.
- Ostatnio wraz z czterema dziewczynami z zespołu, zrobiłyśmy akcję promocyjną. Rozdawałyśmy ulotki, zapraszałyśmy kibiców na mecz. Mamy nadzieję, że to przyniosło jakieś efekty. Chciałam bardzo, bardzo podziękować wszystkim kibicom, którzy przychodzą na nasze spotkania. Jak zawsze dziękuję też naszemu Klubowi Kibica, który sprawia, że w trakcie każdego spotkania atmosfera na hali jest naprawdę wyjątkowa.
W stolicy Małopolski jest wielu oddanych siatkówce kibiców. Czułyście ich doping?
- Tak, widać, że Kraków jest żądny siatkówki na najwyższym poziomie, co zresztą niezmiernie mnie cieszy. Mam nadzieję, że kibiców będzie z meczu na meczu coraz więcej. Swoją obecnością zaszczycił nas także rektor Uniwersytetu Ekonomicznego (prof. UEK dr hab. inż. Andrzej Chochół - przypis red.).
A nagroda dla najlepszej zawodniczki tego spotkania przypadła właśnie pani...
- Moim zdaniem MVP tego spotkania była Kasia Wawrzyniak. Ostatnio nie była naszą pierwszą rozgrywającą, zajęła miejsce Ewy (Matyjaszek-Mateli - przyp. red.), spisując się na medal. Przede wszystkim bardzo dobrze rozrzuciła blok. Wydaje mi się, że to trener zadecydował, że nagroda powędrowała w moje ręce, bo zawsze doceniany jest blok czy atak, a nikt nie widzi pracy w przyjęciu (śmiech).
* Rozmawiała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.