Puchar Polski | 2012-12-29 19:57:11 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Mimo stosunkowo wysokiej przegranej w pierwszym secie, kolejne trzy partie spotkania inaugurującego dwumecz AZS Politechniki Warszawskiej z Delectą Bydgoszcz padły łupem podopiecznych trenera Jakuba Bednaruka. Szczególnie zacięta okazała się końcówka czwartej odsłony, którą goście rozstrzygnęli dopiero wynikiem 34:32. Zwycięstwem w ćwierćfinale Pucharu Polski stołeczni siatkarze odegrali się za dotkliwą, ligową porażkę z drużyną znad Brdy sprzed dwóch tygodni - 0:3 na własnym terenie.
Nieco lepiej rozpoczęli mecz gospodarze, którzy po bloku na Grzegorzu Szymańskim prowadzili dwoma "oczkami", 4:2. Wynik wyrównał ze środka Marcin Nowak, 6:6, ale błędy własne warszawian przywróciły niekorzystny dla nich rezultat, 8:6. Dystans punktowy z czasem jedynie się zwiększył - i przy stanie 13:9 o czas poprosił Jakub Bednaruk. Dobre dogranie Michała Masnego wykorzystał Dawid Konarski, a na drugą przerwę techniczną sprowadził zespoły Stephane Antiga, w uderzeniu z szóstej strefy mijając trójblok przeciwników, 16:12. Akademicy psuli kolejne zagrywki. Gdy rezultat wynosił 20:15, szkoleniowiec Politechniki ponownie przywołał do siebie podopiecznych. Ale dość długą akcję zakończył atak Pawła Siezieniewskiego prosto w dłonie bydgoszczan, którzy konsekwentnie wykorzystywali słabszą dyspozycję przyjezdnych i - w przeciwieństwie do rywali - potrafili rozstrzygać sytuacje punktowymi uderzeniami. Kropkę nad "i" postawił Marcin Wika, obijając dłonie warszawian, 25:17.
Otwarcie drugiego seta to powracający wciąż remis (3:3, 5:5), podczas pierwszej przerwy technicznej zastąpiony dwupunktową przewagą Delecty, 8:6. Do kolejnego wyrównania doprowadził as serwisowy Pawła Siezieniewskiego, 8:8. Gospodarze stracili jeszcze dwa "oczka", co skłoniło Piotra Makowskiego do prośby o czas, 8:10. Chwila oddechu wyraźnie pomogła bydgoszczanom, którzy dzięki dobrej grze w bloku szybko odzyskali prowadzenie, 11:10. Goście nie zamierzali się jednak poddawać - w środkowej części seta trwała wyrównana walka. Po stronie "Inżynierów" z dobrej strony pokazał się Paweł Adamajtis. I to warszawianie schodzili na drugą przerwę techniczną z przewagą trzech punktów, 13:16. Gospodarze odrobili straty - po asie serwisowym Dawida Konarskiego, przy stanie 17:17, Jakub Bednaruk wziął czas dla swojej drużyny. Za sprawą mocnego ataku Pawła Adamajtisa i trudnej zagrywki Macieja Zajdera warszawianie zyskali dwa "oczka" przewagi i tym razem grę przerwał Piotr Makowski, 19:21. W końcówce seta świetna gra blokiem przyjezdnych przechyliła szalę zwycięstwa na ich stronę.
I trzecią odsłonę z regularnie powracającą na tablicę wyników, dwupunktową przewagą rozpoczęli bydgoszczanie. Skutecznym serwisem popisał się Dawid Konarski, którego udany atak dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej, 8:6. Przy stanie 12:9 o czas poprosił Jakub Bednaruk. Oba zespoły obok punktowych zagrań w ataku popełniały niewymuszone błędy, 14:13. Na drugą przerwę techniczną sprowadził drużyny pojedynczy blok Wojciecha Jurkiewicza, poprzedzony skuteczną akcją Macieja Zajdera, 16:14. Zatrzymany na prawej stronie, z lewego skrzydła pewnie trafił Dawid Konarski, 18:16. Potrójny blok "Inżynierów" wyrównał wynik, 19:19 - i przysługujący mu czas wykorzystał Piotr Makowski. Trwała gra punkt za punkt, przy czym sporo akcji kończyło się błędami. Pierwszej piłki setowej warszawianie nie zdołali wykorzystać, gdyż z lewego skrzydła pewnie uderzył Stephane Antiga. W podobnej sytuacji piłkę w aut posłał natomiast Dawid Konarski - i z prowadzenia 2:1 w całym meczu cieszyć się mogli goście.
Pierwsze "oczka" w czwartej partii efektownie zdobywali siatkarze Delecty. Przeciwnicy nie pozostali im dłużni - na czystej siatce z szóstej strefy nie miał problemów Maciej Pawliński, 4:3. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną bydgoszczanie podwójnym blokiem zdołali zatrzymać Pawła Adamajtisa, 8:7. Czas na życzenie Jakuba Bednaruka, wzięty przy stanie 12:10, nie przeszkodził bydgoszczanom w zbudowaniu i utrzymaniu trzypunktowej przewagi. Ale kolejne udane akcje Pawła Adamajtisa zapewniły bardziej wyrównany wynik, 16:15. Dwudzieste "oczko" dał Delekcie atak Marcina Wiki po trudnym rozegraniu Michała Masnego - tuż po chwili gospodarze zanotowali udany blok, 21:18. Po serii zepsutych zagrywek, "Inżynierowie" zatrzymali Marcina Wikę, 22:21 - i o czas poprosił Piotr Makowski. Szczęśliwe obicie bloku w wykonaniu Pawła Siezieniewskiego wyrównało wynik, lecz minimalne prowadzenie przywrócił gospodarzom Łukasz Owczarz, który na moment zmienił na środku Wojciecha Jurkiewicza. Efektownie uderzył Maciej Zajder, 24:24, a potrójny blok warszawian zapewnił im pierwszą piłkę meczową. Emocjonującą walkę na przewagi ostatecznie rozstrzygnął - kolejno atakiem i punktową zagrywką - Paweł Adamajtis, dopiero przy stanie 32:34.
Delecta Bydgoszcz - AZS Politechnika Warszawska 1:3 (25:17, 22:25, 24:26, 32:34)
Składy zespołów:
Delecta: Antiga, Masny, Wika, Jurkiewicz, Konarski, Wrona, Dębiec (libero) oraz Bonisławski (libero), Lipiński, Owczarz;
AZS Politechnika: Pawliński, Nowak, Siezieniewski, Drzyzga, Szymański, Zajder, Potera (libero) oraz Olenderek (libero), Adamajtis, Dryja i Stefanović.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.