Puchar Polski | 2012-01-21 21:28:43 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / pzps.pl
W drugim spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski PGE Skra Bełchatów pokonała Asseco Resovię Rzeszów 3-1. - To była prawdziwa wymiana ciosów, mecz mógł zakończyć się różnie - mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener "Energetyków", Jacek Nawrocki.
- Gratuluję zwycięstwa Skrze. Jest nam bardzo przykro, że nie udało nam się wygrać tego spotkania, bardzo chcieliśmy zagrać w finale Pucharu Polski. Zwyciężył jednak lepszy. W końcówkach poszczególnych setów Skra zachowała zimną głowę, a my za bardzo się denerwowaliśmy - mówił kapitan gospodarzy, Aleh Achrem. W podobnym tonie wypowiadał się szkoleniowiec Resovii Rzeszów, Andrzej Kowal: - Prawdziwy mecz zaczyna się po 20 punktach. My w trzech ostatnich setach zagraliśmy gorzej te końcówki, popełniliśmy dużo błędów. Wielka szkoda, bo mieliśmy sporą szansę żeby wygrać - przyznał trener biało-czerwonych.
Pomimo przegranej rzeszowianie mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Mecz dostarczył kibicom ogromnych emocji, drużyny zaprezentowały także kawał dobrej siatkówki. - Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Resovia postawiła nam trudne warunki. Uważam, że obie drużyny zagrały bardzo dobre spotkanie - podkreślił kapitan "Energetyków", Mariusz Wlazły. - To była prawdziwa wymiana ciosów, wszystko odbywało się w elementach defensywnych. Mecz mógł się zakończyć różnie, to było spotkanie godne półfinału - dodał Jacek Nawrocki, który musi teraz odpowiednio przygotować swój zespół przed jutrzejszym finałem z Jastrzębskim Węglem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.