Puchar Polski | 2012-01-21 20:24:57 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
PGE Skra Bełchatów została drugim finalistą Pucharu Polski. W meczu półfinałowym podopieczni Jacka Nawrockiego po niezwykle emocjonującej walce pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3-1. Najlepszym graczem spotkania wybrano atakującego żółto-czarnych, Mariusza Wlazłego.
Półfinałowe spotkanie numer dwa rozpoczyna się od wyrównanej walki. Nieudany atak Bartosza Kurka pozwala gospodarzom objąć dwupunktowe prowadzenie (4:2). Kolejne "oczko" dokłada Aleh Achrem, który kończy akcję na kontrze. Ze skrzydła przez blok rywali przedziera się Michał Winiarski, w odpowiedzi po prostej zbija Gyorgy Grozer (7:4). Jeszcze przed przerwą techniczną bełchatowianie odrabiają straty, ale podczas time-out'u to nadal gracze Resovii są minimalnie lepsi (8:7). Po czasie zagrywkę psuje Lukas Tichacek, a dziewiąty punkt gościom daje Marcin Możdżonek. Podrażnieni chwilowym przestojem rzeszowianie błyskawicznie odjeżdżają swoim przeciwnikom. Udany blok na Możdżonku ustawia Paul Lotman (18:13). Podopieczni Jacka Nawrockiego nie poddają się, dzięki czemu dystans dzielący obie ekipy szybko maleje. Po ataku Mariusza Wlazłego na tablicy świetlnej widnieje wynik 22:20. Seta serwisem w siatkę kończy Kurek (25:21).
Początek drugiej odsłony łudząco przypomina poprzedni set. Ponownie na parkiecie toczy się walka "punkt za punkt", a minimalne prowadzenie utrzymuje się po stronie rzeszowian. Sytuacja zmienia się dopiero przed przerwą techniczną, kiedy to goście odskakują rywalom. Po ataku Bartosza Kurka bełchatowianie mają dwa "oczka" przewagi (10:12). Piekielnie mocna zagrywka Gyogry Grozera ponownie odwraca losy tej partii. As serwisowy atakującego daje gospodarzom szesnasty punkt (16:15). W samej końcówce gra ponownie nabiera rumieńców. Zbicie Aleha Achrema w taśmę przybliża "Energetyków" do wygranej w tym secie (21:23). Dobrą zmianę daje także Karol Kłos, który swoją zagrywką skutecznie utrudnia rozegranie akcji biało-czerwonym. Szczęśliwie dla rzeszowian piłką po ataku Achrema trafiony zostaje Kurek (24:24). Ostatni punkt w tej odsłonie zapisany zostaje na koncie bełchatowian, a jego autorem jest Grozer, który zaatakował poza linię końcową boiska (24:26).
Pierwszy punkt w trzeciej odsłonie jest skutkiem błędu błędnej wystawy Miguela Falaski (1:0). Przy stanie 3:2 bełchatowianie mają szansę wyrównać, jednak linię środkową boiska przekracza Bartosz Kurek, co sprawia, że to gospodarze odjeżdżają na dwa "oczka". Podczas time-out'u podopieczni Andrzeja Kowala prowadzą 8:5. Chwila rozprężenia w szeregach biało-czerwonych wystarcza, aby goście doszli do głosu i przejęli inicjatywę nad grą. Na drugiej przerwie technicznej to właśnie "Energetycy" mają więcej powodów do zadowolenia, chociaż ich przewaga nie jest duża (15:16). Zaciętą końcówkę także wygrywają bełchatowianie. Decydujący cios "Resoviakom" zadaje mocnym atakiem Mariusz Wlazły (23:25).
Po porażce w dwóch poprzednich odsłonach rzeszowianie nie stracili animuszu i kolejną odsłonę rozpoczęli od mocnego uderzenia. Od pierwszej akcji gospodarze przejęli kontrolę nad grą, a po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego schodzili na time-out przy stanie 8:4. Dobra dyspozycja biało-czerwonych utrzymuje się, podopieczni Andrzeja Kowala ani na moment nie pozwalają rywalom na całkowite odrabianie strat. Po udanym ataku Mariusza Wlazłego ze skrzydła jest 17:15. W odpowiedzi ze środka skutecznym zbiciem popisuje się Nowakowski. Zła wystawa Falaski kończy się blokiem na Wlazłym (20:17). Rozgrywający bełchatowian rehabilituje się, kiedy staje w polu serwisowym. Po jego mocnych serwisach goście wyprowadzają skuteczne kontrataki i doprowadzają do remisu. Punkt na wagę prowadzenia daje żółto-czarnym Mariusz Wlazły (21:22). Podwójny blok zatrzymuje na siatce Gyorgy Grozera. Serię rywali zatrzymuje w końcu Aleh Achrem (22:23). Przy stanie 23:24 Grozer w pojedynkę zatrzymuje atakującego Bartosza Kurka, jednak po zweryfikowaniu akcji sędziowie uznają, że zawodnik wpadł w siatkę. Decyzja ta oznacza, że punkt zapisany zostaje na koncie gości, a to daje im zwycięstwo w tej partii, a także w całym spotkaniu. Bełchatowianie zwyciężają 3-1 i w jutrzejszym finale zmierzą się z Jastrzębskim Węglem.
Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:21, 24:26, 23:25, 23:25)
Składy drużyn:
Resovia: Lotman, Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Grozer, Ignaczak (libero) oraz Kosok, Bojić.
PGE Skra: Wlazły, Kurek, Falasca, Możdżonek, Winiarski, Pliński, Zatorski (libero) oraz Woicki, Kłos.
MVP: Mariusz Wlazły
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.