Puchar Polski | 2012-01-06 21:27:23 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl
Dwóch wygranych setów potrzebuje drużyna ZAKSY, aby być pewna awansu do finałowego turnieju Enea Cup 2012. Drugi mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski z Delectą rozegrany zostanie w sobotę o godz. 17 w bydgoskiej hali „Łuczniczka”.
W środę górą byli wicemistrzowie Polski, którzy we własnej hali pokonali Delectę 3:1.
- Cieszymy się z tej wygranej, bo walka o Puchar Polski, to dla nas istotna sprawa. Wykonaliśmy swój plan minimum, czyli odnieśliśmy zwycięstwo u siebie. Na pewno mamy dużo łatwiejszą drogę, niż nasz rywal. Teraz jedziemy do Bydgoszczy wygrać po raz drugi i wywalczyć awans - stwierdził środkowy ZAKSY, Wojciech Kaźmierczak.
W ćwierćfinale rozgrywa się dwa spotkania. W przypadku remisu o awansie decyduje lepszy stosunek setów wygranych do przegranych, a jeśli i ten jest równy, to liczyć się będą małe punkty. Zatem zwycięstwo, bez względu na wynik w setach, daje awans ZAKSIE. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha mogą przegrać 2:3, a i tak wystąpią w półfinale. Jeśli Delecta w rewanżu zwycięży 3:1, to wtedy decydujące znaczenie będą miały małe punkty. Po pierwszym starciu nasz zespół ma zaliczkę jedenastu oczek (100:89).
- Jeśli zagramy to, co potrafimy, to powinniśmy wygrać. Zdajemy sobie sprawę, że przeciwnik u siebie będzie groźny i będzie chciał odrobić straty. Nie możemy oglądać się na rywala, ani liczyć punktów, tylko zagrać swoje - zapowiada przyjmujący kędzierzyńskiej drużyny, Siergiej Kapelus.
* autorem tekstu jest Grzegorz Łabaj (zaksa.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.