Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2011-01-24 18:18:55 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl

Winiarski: Ten Puchar nam się należał

Fot.: Magdalena Kudzia

To był dla nas bardzo udany weekend. Zdobyliśmy po raz piąty Puchar Polski i wygraliśmy jako drużyna roku w Plebiscycie Siatkarskie Plusy – powiedział w rozmowie z PlusLigą Michał Winiarski. Na Gali Siatkarskie Plusy ponadto uhonorowani byli też Jacek Nawrocki – trener roku i Bartosz Kurek – najlepszy siatkarz.

Bardzo nam zależało na zwycięstwie w Pucharze Polski, bo jest to jedno z wielkich rzeczy, jakie można osiągnąć w sezonie. Nie ukrywamy, że troszeczkę dzięki temu zwycięstwu poczujemy się swobodniej i nieco spadnie z nas ciśnienie, bo występy w przyszłorocznej Lidze Mistrzów mamy już zapewnione. – powiedział po finałowym meczu Pucharu Polski Winiarski, najlepszy przyjmujący turnieju.

Po rocznej przerwie Puchar Polski wraca do Bełchatowa.

- Zdecydowanie nas to cieszy. Zwłaszcza, że możemy teraz skoncentrować się na grze w lidze i w Lidze Mistrzów. Od początku tego sezonu prezentujemy bardzo fajną siatkówkę, gramy dość równo, czego dowodem jest zaledwie jedna porażka w lidze. Jesteśmy zgranym zespołem, wiemy co do kogo należy na boisku i czego możemy się spodziewać po koledze grającym obok. Sądzę, że to widać na parkiecie, szczególnie w decydujących momentach. Wiadomo, że jak przychodzą nerwy, to dobrze mieć zaufanie do kolegów, bo robimy pewne rzeczy automatycznie. Dlatego uważam, że ten Puchar nam się należał.

Sezon tak naprawdę dopiero się rozkręca, za kilka tygodni przed zawodnikami zacznie się najważniejszy moment, a zmęczenie już zaczyna doskwierać.

- To było wiadome już na początku sezonu, że grania będzie bardzo dużo, nie ma czasu na spokojne treningi, nie mówiąc o odpoczynku. Od chwili, gdy otrzymaliśmy terminarz całego sezonu mieliśmy tego świadomość. Teraz nie ma co narzekać, bo zmienić tego się nie da. Najważniejsze, żeby dotrwać do końca bez urazów i poważniejszych kontuzji.

Im ważniejszy mecz, tym lepiej gracie.

- Nie wiem skąd się to bierze, chyba w kluczowych spotkaniach podnosi się adrenalina. Nauczyliśmy się nerwy i emocje zamienić w coś pozytywnego, tym jest nasza dobra gra w meczach o wysoką stawkę. Jesteśmy zespołem na tyle doświadczonym, że każdy grał już w różnych finałach na mniejszych i większych imprezach, a w finale z ZAKSĄ zagraliśmy przyzwoite spotkanie.

Puchar macie już za sobą, przed wami kolejna runda Ligi Mistrzów, jak oceniasz losowanie?

- Od pierwszego meczu będzie ciężko. Wszyscy drżą przed zespołem z Kazania, a tymczasem Roeselare też nie będzie łatwą przeprawą. Mieliśmy już okazję z nimi grać w ubiegłym sezonie i są ciężkim rywalem, szczególnie przed własną publicznością. Niekorzystną rzeczą jest złoty set. Tak na prawdę to zmusza do zagrania dwóch bardzo dobrych spotkań , bo niepotrzebne nerwy mogą wyeliminować nas z dalszej gry. Musimy się spiąć i dalej grać na jak najlepszym poziomie. Jak uda nam się pokonać Knack Roeselare, to czeka nas najprawdopodobniej walka z Kazaniem.

Świętowanie jakieś będzie w Bełchatowie?

- Małe na pewno będzie. Kibice na nas z pewnością będą czekać przed halą. Chwilę będziemy świętować, a w poniedziałek zasłużony dzień wolny.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane