Puchar Polski | 2011-01-23 19:16:07 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
Tylko trzech setów siatkarze PGE potrzebowali, aby wywalczyć Puchar Polski. W meczu z kędzierzynianami najlepszym zawodnikiem został wybrany rozgrywający Skry - Miguel Falasca.
Od zagrywki mecz rozpoczął Daniel Pliński, a pierwszy punkt w spotkaniu zdobył Jurij Gladyr atakiem z krótkiej przesuniętej 0:1. Po błędzie dotknięcia siatki przez kędzierzynian było 2:2. Dzięki zagrywce Mariusza Wlazłego na tablicy widniał wynik 6:4. Ten sam zawodnik z lewego skrzydła zdobywa 8 punkt i to jego drużyna prowadzi na przerwie technicznej 8:5. Po ataku z drugiej linii Bartosza Kurka i błędzie Jakuba Jarosza Skra zwiększyła swoje prowadzenie do 11:6. O pierwszy czas w tym spotkaniu poprosił trener Krzysztof Stelmach. Z krótkiej przesuniętej Marcin Możdzonek zdobywa 13 oczko (13:9). Na kolejnej przerwie technicznej po ataku Daniela Plińskiego prowadzi PGE 16:11. Po przerwie za Patryka Czarnowskiego wszedł Wojciech Kazimierczak 16:12. Po kontrowersyjnej decyzji sędziego Michał Winiarski dwa razy z rzędu popisał się atakiem z lewego skrzydła 18:14. Po długiej akcji pełnej świetnych obron i mocnych ataków piłkę skończył Winiarski 20:17. O kolejną przerwę poprosił kędzierzyński szkoleniowiec. Po fatalnym błędzie Jarosza PGE prowadzi już 22:17. Po zablokowaniu Michała Ruciaka przez Miguela Falaskę PGE zdobyła piłkę setową 24:19. Wlazły skończy seta szczęśliwym asem serwisowym 25:19.
Drugi set finałowego spotkania rozpoczęła Zaksa 1:0. Set był wyrównany i po ataku z lewego skrzydła Bartosza Kurka 3:4. Następnie po błędzie przełożenia rąk [rzez Ruciaka było po 4. Na przerwie technicznej tym razem prowadziła drużyna kędzierzynian 7:8. Piłkę przechodząca wykorzystał Patryk Czarnowski 9:11. W kolejnych akcjach dwukrotnie dobrze funkcjonował bełchatowski blok i przy zagrywce młodego przyjmującego PGE wyszła na prowadzenie 15:13. Trener Krzysztof Stelmach natychmiast poprosił o czas, po którym zdekoncentrowany Kurek trafia w środek siatki. Po kiwce Miguela Falaski Skra Bełchatów powiększa swoje prowadzanie 19:15. Gdy przewaga stopniała do stanu 21:19 Jacek Nawrocki wziął czas dla swojego zespołu. Końcówka drugiej partii okazała się nerwowa dla drużyny Mistrza Polski. Przy prowadzeniu 23:20, Zaksa szybko odrobiła straty i na tablicy widniał wynik po 23. Bohaterem końcówki seta był Michał Winiarski, który to zdobył najpierw piłę setową obijając palce blokujących, a następnie zatrzymał Jakuba Jarosza 26:24.
Set rozpoczął się od błędu w zagrywce Daniela Plińskiego 0:1. Kolejne akcje były regularną wymianą ciosów. Zespoły grały punkt za punkt. Po ataku Tine Urnauta z drugiej linii było 2:3. Dzięki potrójnemu blokowi i systemie challenge (siatkarze PGE poprosili o sprawdzenie poprawności decyzji) na przerwie technicznej prowadziła Skra 8:6. Kędzierzynianie próbowali gonić wynik rywala. Jakub Jarosz obił ręce blokujących 13:12, jednak po błędzie Gladyra na zagrywce, prowadząc 16:13 na przerwę techniczną schodzili bełchatowianie, po której ciągle budowali swoją przewagę. W odwróceniu losów seta nie pomógł czas wzięty przez Krzysztofa Stelmacha oraz liczne zmiany w końcówce. Nie pomógł wprowadzony na zagrywkę Grzegorz Pilarz. Po doskonałym przyjęciu Michał Winiarski atakuje z drugiej linii 22:16. Pierwszą piłkę meczową PGE zapewnił Tine Uranut, który popsuł serw uderzając w środek siatki 24:16. Punkt na wagę Pucharu Polski zdobył Daniel Pliński 25:16.
PGE Skra Bełchatów – Zaksa Kędzierzyn- Koźle 3:0 (25:19, 26:24, 25:18)
Składy zespołów:
Zaksa Kędzierzyn-Koźle: Zagumny, Idi, Jarosz, Gladyr, Czarnowski, Ruciak, Gacek (L) oraz Kazimierczak, Pilarz, Witczak i Urnaut;
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Kurek, Falasca, Winiarski, Możdżonek, Zatorski (L) oraz Woicki i Antiga.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.