Puchar Polski | 2011-01-23 03:59:59 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
Znamy już dwóch finalistów Pucharu Polski. W pierwszym, sobotnim spotkaniu Skra Bełchatów pokonała Resovię Rzeszów 3:1. – Jesteśmy zadowoleni, ale jutro musimy być jeszcze mocniej skoncentrowani niż dziś i pozytywnie nastawieni, aby myśleć o zdobyciu trofeum Pucharu Polski i powtórzeniu wyniku sprzed dwóch lat – powiedział po spotkaniu Bartosz Kurek.
Po pokonaniu w ćwierćfinałach GTPS Gorzów Wielkopolski drużyna PGE Skry Bełchatów na warszawskiej hali Torwar zmierzyła się w meczu półfinałowym Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów. Było to zacięte i bardzo trudne spotkanie dla obu zespołów. – Jest to szczęśliwe zwycięstwo po bardzo ciężkiej walce – skomentował zaraz po spotkaniu młody przyjmujący Mistrza Polski – Bartosz Kurek. – Jesteśmy zadowoleni, ale jutro musimy być jeszcze mocniej skoncentrowani niż dziś i pozytywnie nastawieni, aby myśleć o zdobyciu trofeum Pucharu Polski i powtórzeniu wyniku sprzed dwóch lat – dodaje zawodnik PGE.
Według pomeczowych statystyk drużyna Skry Bełchatów we wszystkich partiach zdecydowanie lepiej wypadała w przyjęciu niż przeciwnicy. Czy w opinii Bartosza Kurka ten element mógł być "gwoździem do trumny" rzeszowian? – Myślę, że niekoniecznie. Powiedzmy, że przyjmuje się tak jak przeciwnik zagrywa. My dzisiaj mieliśmy bardzo trudny i mocny serwis. Wśród zawodników z Rzeszowa, gdy Georg Grozer trafia w piłkę, naprawdę ciężko jest przyjąć taką zagrywkę. Na nasze szczęście dziś ta sztuka nie do końca mu wychodziła, ale musimy być przygotowani na taki mecz w sezonie, że to my będziemy musieli się bronić przed zagrywką Resovii – stwierdza przyjmujący.
W trakcie półfinałów Pucharu Polski po raz kolejny testowany jest nowy system challenge, który ma za zadanie wykluczyć wszelkie pomyłki sędziowskie, dzięki analizie telewizyjnych powtórek meczowych. Jeśli challenge sprawdzi się w najważniejszych spotkaniach Pucharu Polski to być może od przyszłego sezonu na stałe zawita do PlusLigi. W meczu Bełchatowa z Rzeszowem obie drużyny kilkukrotnie prosiły o sprawdzenie słuszności decyzji w kontrowersyjnych sytuacjach. – Bez wątpienia taki system sprawdziłby się w rozgrywkach PlusLigi. Dziś w trzecim, kluczowym secie, który był dla rzeszowian "być albo nie być" w tym spotkaniu, przy stanie po 21, sędzia niesłusznie przyznał punkt naszym rywalom. Decyzja została zamieniona po sprawdzeniu systemem challenge. Ten przykład doskonale obrazuje potrzebę wprowadzenia takiej zmiany do polskiej ligi – stwierdza Bartosz Kurek. – Nie mówię tutaj o złośliwości arbitra, ale o zwykłych ludzkich błędach. Swoją dumę powinni schować do kieszeni, bo jak widać i oni czasem się mylą.
Po wygranym spotkaniu z zespołem z Podkarpacia siatkarze Skry Bełchatów czekali na wynik spotkania Zaksa Kędzierzyn-Koźle – AZS Tytan Częstochowa, aby poznać swojego rywala w walce o trofeum. – Na pewno jutrzejszy finał będzie bardzo ciężkim pojedynkiem bez względu, która drużyna zwycięży. Na wynik drugiego półfinału będziemy czekać z przyjemnością, bez stresu i napięcia. Z przyjemnością obejrzymy kolejny półfinał i liczmy, że zobaczmy kawałek dobrej siatkówki. Mam nadzieję, że jutro to my zejdziemy z parkietu jako zwycięzcy – kończy Bartosz Kurek.
*Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.