Puchar Polski | 2011-01-21 21:00:50 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
W czwartkowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski zespół PGE Skry Bełchatów pokonał GTPS Gorzów Wielkopolski 3-0, jednak spotkanie dostarczyło kibicom sporo emocji, zwłaszcza w ostatnim secie. - W trzeciej partii zatrzymaliśmy się w jednym ustawieniu, popełniliśmy trochę błędów, ale udało nam się wyjść z opresji - mówił tuż po meczu atakujący bełchatowian, Jakub Novotny.
Jak podsumowałbyś spotkanie z zespołem z Gorzowa?
- Byliśmy faworytami, a takie mecze zawsze są trudne, ponieważ rywale grają bez presji. Pierwsze dwa sety przebiegały bez problemów, w trzeciej partii zatrzymaliśmy się w jednym ustawieniu, popełniliśmy trochę błędów, ale udało nam się wyjść z opresji i wygrać 3-0.
Drużyna z Gorzowa nie była jednak łatwym rywalem.
- Nikt nie jest łatwym przeciwnikiem, ale jeśli gramy na swoim poziomie, to powinniśmy takie mecze wygrywać. Dzisiaj nam się to udało. Siatkówka to jednak sport, lekceważenie rywala nie przynosi dobrych rezultatów.
W półfinale spotkacie się ze zwycięzcą pary AZS Politechnika Warszawska - Resovia Rzeszów. Na kogo wolałbyś trafić?
- Szczerze mówiąc nie wiem. Jeśli będziemy grać tak, jak powinniśmy to możemy zagrać z każdym. Koncentrujemy się na swojej grze i przygotujemy się pod kątem półfinałowego przeciwnika bez względu na to, kto to będzie.
Puchar Polski to dla was dodatkowe obciążenie. Dajecie jeszcze radę kondycyjnie w tym trudnym sezonie?
- Ten sezon jest rzeczywiście trudny. Jesteśmy w połowie, rozegraliśmy trzydzieści meczów, niemalże następnych trzydzieści nas czeka. Jest to na pewno dodatkowe obciążenie, ale z drugiej strony jest to Puchar Polski i chcemy go wygrać.
W lidze nie macie sobie równych, zajmujecie pierwsze miejsce w tabeli. Jakbyś podsumował tę dobiegającą końca rundę?
- Do tej pory gramy bardzo dobrze, jesteśmy pierwsi w tabeli, ale przed nami kolejne jedenaście meczów, czyli trzydzieści trzy punkty do zdobycia. Na razie nie ma sensu oceniać, czy nie mamy sobie równych. Gramy mecz po meczu i zawsze walczymy o zwycięstwo.
Zaskakuje Cię skład czołowej szóstki?
- Myślę, że nie. Do końca nie było wiadome tylko, czy do szóstki wejdzie Jastrzębski Węgiel czy Delecta Bydgoszcz, bo oba zespoły grały równo, miały różne wzloty i upadki. O wszystkim zadecydował bezpośredni pojedynek w Jastrzębiu. Myślę, że w szóstce są wszyscy, którzy powinni w niej być.
W Lidze Mistrzów trafiliście na trudnego przeciwnika, Knack Randstad Roeselare. Jesteście zadowoleni z tego losowania?
- Wszystkie zespoły w tej dwunastce są dość mocne, z każdym trzeba walczyć. Można mówić, że w innych parach jest łatwiej, ale takie było losowanie. Teraz gramy z zespołem z Roeselare, później możemy trafić na Zenit Kazań. Mamy jednak jeszcze czas, teraz skupiamy się na Pucharze Polski, nawet nie pamiętam kiedy gramy kolejny mecz w pucharach (śmiech).
* rozmawiała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.