Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2011-01-21 09:35:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Krzysztof Andrzejewski: Miłe złego początki

Fot.: Magdalena Kudzia

W ćwierćfinale Pucharu Polski zespół Delecty Bydgoszcz musiał uznać wyższość Akademików z Częstochowy, którzy wygrali 3-0. Libero bydgoskiej drużyny, Krzysztof Andrzejewski przyznaje, że spotkanie zupełnie nie wyszło bydgoskiej ekipie, a rywale byli lepsi w każdym elemencie.

Jakbyś podsumował dzisiejsze spotkanie przeciwko zespołowi z Częstochowy? Mecz rozpoczęliście dobrze, jednak później coś się popsuło.

- To były miłe złego początki, bo ten mecz nam kompletnie nie wyszedł. Nie ma co szukać nawet dobrych elementów, bo wszystko zawiodło. Trener robił co mógł, dokonał wielu zmian, ale niestety... Częstochowa była dzisiaj lepsza, wywierali na nas cały czas presję na zagrywce, bardzo dobrze blokowali, byli dzisiaj po prostu zespołem lepszym.

Porozmawiajmy więc o czymś przyjemniejszym. Dzięki zwycięstwu nad Jastrzębskim Węglem znaleźliście się w czołowej szóstce PlusLigi, ale o ten awans musieliście walczyć do samego końca.

- Oczywiście, to był taki cel minimum na ten sezon. Cieszę się, że już teraz udało się go zrealizować, bo to daje pewien komfort psychiczny. Możemy dalej ciężko pracować i pokusić się o jakąś niespodziankę. Na pewno będziemy starali się w tej szóstce zaistnieć, na pewno nie poprzestaniemy tylko na wejściu do niej. Chcielibyśmy wygrać tam jeszcze kilka meczów i pokazać się z dobrej strony.

Zaskoczył Cię skład tej czołowej szóstki?

- Nie, nie zaskoczył. Być może nieobecność Jastrzębskiego Węgla jest niespodzianką, ale poza tym spodziewałem się takiej konfiguracji pierwszej szóstki.

Przed sezonem dużo mówiło się o nowym systemie gry. Jakbyś go teraz, będąc na półmetku rozgrywek, podsumował?

- Jak każdy system ma swoje plusy i minusy. Ja akurat lubię sporo grać, więc z mojej subiektywnej oceny to jest plusik. Plusem jest także to, że nie ma tzw. meczów o nic, o przysłowiową pietruszkę. Nawet teraz, kiedy rozstrzygnięte jest, kto zagra w czołowej szóstce, a kto w dolnej czwórce, trzeba te punkty gromadzić, bo zaliczają się one do kolejnej fazy rozgrywek. Oczywiście sporym minusem jest to, że większość chłopaków, szczególnie tych, którzy byli w reprezentacji narodowej, ma bardzo mało czasu na odpoczynek. Nie wspominam już nawet o zespołach, które grają w europejskich pucharach czy w Lidze Mistrzów. Współczuję im, bo mają tych obowiązków sportowych bardzo dużo. Sezon jest bardzo ciężki i wykańczający. Życzę wszystkim z tego powodu zdrowia, żebyśmy dotrwali wszyscy w zdrowiu do końca tych rozgrywek. To jest jeden spory minus tego sezonu. Poza tym cały system jest całkiem niezły, ale tak jak mówię, są plusy i minusy.


* z Krzysztofem Andrzejewskim rozmawiała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane