Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2010-12-23 05:56:55 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Wrona: Kluczem do wygranej była koncentracja

Fot.: Anna Gumowska

- Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Teraz można udać się już ze spokojną głową na święta - stwierdził krótko tuż po środowym spotkaniu z Energetykiem Jaworzno, Andrzej Wrona - zawodnik Delecty Bydgoszcz.

Za siatkarzami Delecty pewne zwycięstwo nad Energetykiem Jaworzno. Awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, podopieczni Waldemara Wspaniałego wywalczyli sobie w trzech setach. Szybka porażka jaworzan, nie oznacza jednak, że nie podjęli oni walki. - Tak, to prawda - przyznaje środkowy Bydgoszczy, Andrzej Wrona. - Trener przestrzegał nas, że to nie będzie łatwy mecz - i tak naprawdę, mimo wygranej 3:0, nie był. Na szczęście nie zabrakło nam motywacji, wyszliśmy na parkiet na sto procent skoncentrowani i dzięki temu wygraliśmy. Nie ukrywam, troszeczkę obawialiśmy się jak to będzie... Szczególnie ja obawiałem się, po moich zeszłorocznych doświadczeniach z PP.

Jak według Wrony, dzierżący po czternastu kolejkach, jedenaste miejsce w pierwszoligowej tabeli - Energetyk poradził sobie z PlusLigowym rywalem? - Generalnie, było to dobre spotkanie w wykonaniu Jaworzna. W pierwszym secie zagrali bardzo odważnie zagrywką, dobrze spisywali się też ich środkowi - zauważa Andrzej. - W pewnym momencie gra stała się wyrównana, ale w końcówce odskoczyliśmy i wygraliśmy tę partię. W drugim i trzecim secie, szybko udało nam się objąć prowadzenie. Wypracowane przewagi, dowieźliśmy już do końca. Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Teraz można już udać się ze spokojną głową na święta - podkreśla zadowolony.

A jak dokładnie obchodzone jest Boże Narodzenie w rodzinie Andrzeja Wrony? Jak zapewnia sam zawodnik - tradycyjnie, choć na jego kolędowanie nie ma co liczyć... - Nie śpiewam, bo nie umiem, podobnie jak nie gotuję, bo nie umiem. Jeśli chodzi o gotowanie właśnie - wszystko w rękach mamy, babci, cioci i innych kobiet z naszej rodziny - zdradza siatkarz, który uniknie też przebierania się za św. Mikołaja. - Jestem już na to za stary - mówi z uśmiechem dwudziestodwulatek. - W tym roku, prawdopodobnie będzie się w to bawił mój młodszy, szesnastoletni brat. Ja bawiłem się w to dla niego, teraz jego kolej, by pobawił się dla innych - stwierdza na zakończenie Andrzej Wrona.


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane